23.08.2019
PL EN
17.07.2019 aktualizacja 17.07.2019

Kraków/ Wystawa w 50. rocznicę misji Apollo 11

 Otwarcie wystawy "Z Księżyca na Marsa i dalej" w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, ze zdjęciami NASA z misji Apollo z okazji 50. rocznicy lądowania na Księżycu. Fot. PAP/Łukasz Gągulski 16.07.2019 Otwarcie wystawy "Z Księżyca na Marsa i dalej" w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, ze zdjęciami NASA z misji Apollo z okazji 50. rocznicy lądowania na Księżycu. Fot. PAP/Łukasz Gągulski 16.07.2019

Około 30 zdjęć NASA można zobaczyć na wystawie w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie. Ekspozycję z okazji 50-lecia misji Apollo 11 i pierwszego kroku człowieka na Księżycu zorganizował Konsulat Generalny USA w Krakowie.

Fotografie znajdują się na planszach w głównym budynku muzealnym, w otoczeniu zabytkowych samolotów. Zdjęcia obrazują nie tylko misję statku kosmicznego Apollo 11 sprzed 50 laty, ale wszystkie misje programu Apollo, które wylądowały na Księżycu i 12 „moonwalkers” – astronautów, którzy mogli „spacerować” po Księżycu. Ekspozycja potrwa do 27 września.

„Lądowanie na Księżycu w 1969 roku było przełomowym wydarzeniem nie tylko dla historii XX wieku czy historii amerykańskiej. To był przełomowy moment dla całej ludzkości. Wydarzenie sprzed 50 lat otworzyło drogę do dalszych badań, pokazało również, jak wiele możemy osiągnąć” – powiedziała podczas wtorkowego wernisażu wystawy konsul generalna USA w Krakowie Kathryn E. Porter.

Start rakiety Saturn V, która wyniosła w kosmos statek Apollo 11, nastąpił 16 lipca 1969 r. z Centrum Lotów Kosmicznych na przylądku Canaveral na Florydzie. 19 lipca Apollo 11 dotarł do orbity Księżyca, dzień później moduł księżycowy "Eagle" („Orzeł”) oddzielił się od głównego statku. Załogę modułu stanowili: Neil Armstrong i Buzz Aldrin; w statku na orbicie okołoksiężycowej pozostał Michael Collins. Tego samego dnia o godz. 20:17 czasu uniwersalnego „Orzeł” wylądował na powierzchni Księżyca na Morzu Spokoju (ciemne obszary widoczne na Księżycu nazwano "morzami", choć tak naprawdę nie ma tam wody). Podczas lądowania trzeba było przejść na częściowe sterowanie ręczne, bowiem automatyczny system kierował statek ku regionowi zbyt usianemu skałami. Astronauci byli w pogotowiu do natychmiastowego startu, gdyby okazało, iż jedna z podpór zapada się w księżycowym pyle lub gdyby nastąpił jakiś inny problem.

Wyjście astronautów na powierzchnię nastąpiło po kilku godzinach od wylądowania. 21 lipca o godz. 2:56 czasu uniwersalnego Neil Armstrong po drabince zszedł z lądownika i postawił pierwszy krok na powierzchni Księżyca. W tym momencie wypowiedział słynne słowa: "To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości" („It’s one small step for a man, but one giant leap for mankind”).

Następnie astronauci robili zdjęcia, nagrywali filmy, przeprowadzili badania naukowe, zebrali próbki skał (trochę ponad 21 kg) i postawili amerykańską flagę. Umieścili też odbłyśnik do odbijania wysyłanych z Ziemi wiązek laserowych, co umożliwiło precyzyjne zmierzenie odległości do Księżyca. Armstrong i Aldrin pokonali na Księżycu dystans około 250 metrów, spędzili na powierzchni 21 godzin i 36 minut (w tym 2 godziny - poza lądownikiem), po czym powrócili do modułu dowodzenia na orbicie i udali się w podróż powrotną na Ziemię. 24 lipca Apollo 11 wodował na Oceanie Spokojnym. Potem astronauci musieli przejść kwarantannę trwającą trzy tygodnie, na wypadek, gdyby zarazili się jakimiś bakteriami.

Po misji Apollo 11 NASA wysłała na Księżyc jeszcze sześć załóg: misje Apollo 12 do 17. Tylko załodze Apollo 13 nie udało się wylądować na Księżycu. Wypadek w drodze na Srebrny Glob wymusił decyzję o powrocie na Ziemię niedługo po dotarciu do orbity. Ostatni lot, Apollo 17, odbył się w grudniu 1972 r.

NASA przewiduje, że w 2020 r., dzięki innowacjom, połączeniu misji komercyjnych i międzynarodowej współpracy, możliwe będzie wysłanie robotów na powierzchnię Księżyca. Celem jest zbadanie księżycowych zasobów i przygotowanie podwalin pod stałą obecność człowieka.

"Tym razem, kiedy polecimy na Księżyc, zostaniemy tam. I wówczas użyjemy tam zdobytej wiedzy, aby dokonać następnego ogromnego skoku – wyślemy astronautów na Marsa" — mówi administrator NASA Jim Bridenstine, w komunikacie przesłanym PAP przez Konsulat Generalny USA w Krakowie. (PAP)

autor: Beata Kołodziej

bko/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2019