18.11.2019
PL EN
08.08.2019 aktualizacja 08.08.2019

„Demencja alkoholowa” mało znana i lekceważona

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Nadużycie alkoholu może doprowadzić do demencji przypominającej np. chorobę Alzheimera. Różni się jednak tym, że może być odwracalna, jeśli wcześnie zostanie wykryta. Zaburzenie to jest wciąż mało znane i często lekceważone – alarmują brytyjscy specjaliści.

Alcohol Change UK rozpoczęło kampanię, która ma zwrócić uwagę na „demencję alkoholową”, jaka grozi ludziom nadużywającym alkoholu. Wiele osób nie zdaje sobie z niej sprawy, a zaburzenie to lekceważone jest nawet przez środowisko medyczne. Tymczasem można je skutecznie leczyć, trzeba tylko je odpowiednio wcześnie wykryć i zaprzestać nadużywania alkoholu. Z tym jest kłopot, bo nawet w Wielkiej Brytanii brakuje ośrodków zajmujących się tymi pacjentami – alarmuje „BBC News”.

Andrew Misell z Alcohol Change UK wyjaśnia, że „demencja alkoholowa” objawia się zaburzeniami pamięci krótkotrwałej, w czym przypomina chorobę Alzheimera oraz inne postacie demencji (otępienia). Może wywoływać zaburzenia równowagi oraz trudności w przyswajaniu nowych informacji, a także agresywne zachowania. Powodem jest zanikanie komórek mózgu wywołane nadużywaniem alkoholu, zdarza się nawet u ludzi w średnim wieku.

„BBC” opisuje przypadek 55-letniego Marka Jonesa, u którego stwierdzono demencję w listopadzie 2018 r. Przyznał on, że zawsze lubił wypić kieliszek wina, ale potem sięgał po kolejny kieliszek, tak wypijał jedna butelkę wina dziennie, a nierzadko jeszcze więcej. Kiedy trafił do Royal Liverpool Hospital wykazywał poważne zaburzenia pamięci i nie mógł się poruszać bez balkonika. Diagnoza: "demencja poalkoholowa".

Alcohol Change UK ostrzega, że najbardziej są nią zagrożeni mężczyźni wypijający tygodniowo co najmniej 50 jednostek alkoholu (jedna jednostka alkoholu to 10 g lub 12,5 ml czystego alkoholu etylowego). W przypadku kobiet demencja może się rozwinąć po regularnym wypijaniu ponad 35 jednostek alkoholu.

Bardzo ważne jest wczesne wykrycie "demencji poalkoholowej" i rozpoczęcie rehabilitacji, w tym przede wszystkim odstawienie alkoholu. W Royal Liverpool Hospital, jednym z nielicznych ośrodków zajmujących się tym zaburzeniem, do diagnozowania pacjentów wykorzystuje się zmodyfikowane testy, stosowane u ludzi z podejrzeniem choroby Alzheimera i innych rodzajów demencji.

Jenna Simon z Royal Liverpool Hospital twierdzi, że jest w stanie ocenić chorych po tym jak się myją, ubierają i przygotowują posiłki, po tym także jak oceniają ryzyko w życiu codziennym, np. na ulicy, lub jak sobie radzą w sprawach finansowanych. „Wystarczy, że podczas przygotowywania jedzenia ktoś zadzwoni, a zapominają o włączonej kuchence i wracają np. do oglądania telewizji, co może być niebezpieczne” – wyjaśnia.

Andrew Misell podkreśla, że w przeciwieństwie do innych rodzajów demencji, zaburzenia mózgu wywołane nadużywaniem alkoholu można zahamować, a nawet je odwrócić. Trzeba tylko odpowiednio wcześnie je wykryć i podjąć właściwe leczenie. (PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

zbw/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2019