18.10.2019
PL EN
19.09.2019 aktualizacja 20.09.2019

Skąd sukcesy młodych naukowców z Niemiec w konkursie EUCYS? Opiekun reprezentacji wyjaśnia

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Niemcy są liderem w europejskim konkursie dla młodych naukowców - EUCYS. Według opiekuna niemieckiej reprezentacji Svena Baszio jest to m.in. zasługą blisko 100 schülerforschungszentrów, czyli ośrodków, w których młodzież może prowadzić własne projekty badawcze.

W czasie finału europejskiego konkursu dla młodych naukowców EUCYS 2019, który odbył się we wtorek w Sofii (Bułgaria), ponownie jedną z czterech I nagród otrzymali reprezentanci Niemiec. Tym razem jury doceniło osiemnastoletnich konstruktorów za opracowanie przez nich innowacyjnego napędu magnetycznego. W 31-letniej historii konkursu reprezentanci Niemiec najczęściej spośród wszystkich uczestników stawali na podium.

W rozmowie z PAP opiekun niemieckiej reprezentacji Sven Baszio podkreślił, że jest to z pewnością zasługą siatki schülerforschungszentrów, czyli ośrodków rozsianych po całym kraju, w których młodzież może po zajęciach szkolnych rozwijać swoje naukowe zainteresowania i prowadzić pierwsze projekty badawcze pod okiem specjalistów. Obecnie na sieć składa się kilkadziesiąt takich ośrodków.

Baszio porównał te centra do bardzo popularnych w Niemczech klubów piłkarskich, które są niemal w każdej wsi. To miejsca, gdzie można ze sobą przebywać i rywalizować. "Myślę, że tego brakuje nam w nauce" - zaznaczył.

"Schülerforschungszentra są odpowiednikami klubów sportowych dla obszaru STEM (nauki, technologii, inżynierii i matematyki), gdzie można się spotkać i podyskutować o nauce" - opowiadał Baszio.

Centra te finansowane są w wieloraki sposób - przez firmy z branży przemysłowej, miasta i z funduszów federalnych. Zatrudnionych w nich ekspertów można przyrównać bardziej do coachów niż nauczycieli - dodał.

"Dzięki tym centrom utrzymujemy wysoki poziom, albo nawet stajemy się coraz silniejsi w szerzeniu nauki wśród młodych ludzi" - ocenił Baszio. Dodał, że młodzież jest też zachęcana do rozpoczęcia współpracy z sektorem przemysłowym, firmami.

Sukces Niemiec w konkursie to również zasługa bardzo licznych zgłoszeń na szczeblu krajowym - w sumie jury na różnych szczeblach mogło wybierać w tym roku spośród ponad 12 tys. zgłoszeń. Dla porównania, w Polsce co roku zgłaszanych jest 45-80 projektów - wynika z informacji przekazanych przez Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci, który koordynuje konkurs w naszym kraju. Mimo to Polska jest drugim najczęściej uzyskującym nagrody krajem w finałach EUCYS.

Opiekun niemieckiej reprezentacji powiedział, że naukowcy pochodzący z jego kraju są często "akademiccy" w sposobie rozwiązywania problemów.

"Tymczasem przedstawiciele Środkowej i Wschodniej Europy - oni owszem rozwiązują postawione przed nimi problemy, ale idą o krok dalej - w kierunku produktu (komercjalizacji - PAP)" - mówił. Dlatego w jego ocenie kilkudniowe finały konkursu EUCYS to dobre doświadczenie dla niemieckiej młodzieży, która może w ten sposób wejść w interakcje z przedstawicielami innych krajów, gdzie panuje inna kultura naukowa i podejrzeć ich modus operandi.

Baszio ubolewa, że stosunkowo mały odsetek projektów jest przygotowywanych w ramach niemieckiej reprezentacji przez uczniów z międzynarodowych środowisk.

"Jak na mój gust jest za dużo niemieckich nazwisk na liście, możemy być bardziej międzynarodowi w Niemczech" - podkreślił. Dodał, że z pomocą różnych specjalnych programów poszukiwane są obecnie młode talenty również wśród imigrantów.

Baszio zapytany o tendencje wśród tegorocznych projektów zakwalifikowanych do finału w EUCYS podkreślił, że zarówno w Niemczech, jak i w Europie młodzi ludzie są świadomi problemów, które stoją przed nimi. Stąd pojawiło się wiele pomysłów, które mają pomóc w rozwiązanych kluczowych problemów - zmian w środowisku naturalnym czy problemom sektora energetycznego. "Wszystkie te problemy są rozwiązywane (w projektach przedstawionych na EUCYS - przyp.PAP) z zastosowaniem różnych dyscyplin nauki" - powiedział.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019