13.11.2019
PL EN
14.10.2019 aktualizacja 14.10.2019

Kahn: łamanie kodów to najważniejsza forma działalności wywiadowczej

W dzisiejszym świecie najważniejszą formą działalności wywiadowczej jest łamanie kodów – przekonuje w monografii „Łamacze kodów” David Kahn, amerykański historyk kryptologii i wywiadu wojskowego, pisarz i dziennikarz.

Książkę czyta się ją nie jak żmudne studium naukowe, lecz jak sensacyjną powieść, z tą różnicą, że opartą wyłącznie na faktach.

Kahn uważa, że łamanie kodów pozwala uzyskać więcej informacji i to znacznie bardziej wiarygodnych niż działalność szpiegowska. Co więcej, ta forma wywiadu ma ogromny wpływ na politykę rządów. Nigdy jednak ta działalność nie miała swojego „kronikarza”, ale jest nim z pewnością David Kahn.

Kryptologią zainteresował się już w dzieciństwie, gdy przeczytał książkę Fletchera Pratta „Secret and Urgent” z 1939 r. Założył pismo „Cryptologia”, a w 1967 r. wydał pierwszą wersję monografii „Łamacze kodów. Historia kryptologii”. W Polsce ukazuje się jej najnowsze wydanie, poprawione i uzupełnione o dalsze dzieje tej pasjonującej dziedziny, w której ogromną rolę odgrywa nauka i naukowcy.

Kryptolodzy wywarli ogromny wpływ na politykę i bieg świata o czym się na ogół nie mówi. „Panuje opinia – pisze Kahn - że dzięki kryptoanalitykom wojna na Pacyfiku trwała o rok krócej, ale w przekazach historycznych wspomina się o tym pobieżnie”. Ogromny wpływ na przebieg II wojny miało rozszyfrowanie Enigmy, w czym znaczy udział mieli polscy matematycy i kryptolodzy, których zasługi były często pomijane. Kahn ich nie pomija, wspomina o Marianie Rejewskim, Henryku Zygalskim i Jerzym Różyckim.

Kahn pisze o tym ogólnie tak: „Krytptologia z okresu II wojny światowej nadal jest otoczona bezsensowną tajemnicą (choć sądzę, że zarysy jej dokonań są znane) i samo opowiedzenie jej pełnej historii wymagałoby napisania książki o objętości niniejszego dzieła”.

Autor monografii pisze znakomicie, sensacyjnie, ale nie zapomina, że jest historykiem i polega wyłącznie na sprawdzonych informacjach oraz dokumentach, a nie na domysłach, plotkach i legendach. „Udokumentowałem wszystkie istotne fakty, choć w kilku wypadkach byłem zmuszony uszanować prośbę o niewskazanie źródła informacji” – podkreśla.

Dr hab. Sławomir Cenckiewicz z Katedry Służb Specjalnych Akademii Sztuki Wojennej pisze w recenzji książki, że jest to lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się bezpieczeństwem łączności, tajnymi służbami i szpiegostwem.

„To, co jeszcze niedawno wydawało się nam nudną abstrakcją, w czasach Facebooka, Twittera, WhatsAppa i rozwoju cyberarmii stało się rzeczywistością, która oddziałuje na każdego z nas” – podkreśla Ceckiewicz. I dodaje: „W tej wojnie nikt nie może się czuć bezpieczny i każdy z nas może stać się nieświadomym źródłem informacji”. (PAP)

Autor: Zbigniew Wojtasiński

zbw/ agt/

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2019