12.11.2019
PL EN
29.10.2019 aktualizacja 29.10.2019

Demencja – problem byłych piłkarzy

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Byli zawodowi piłkarze umierają w wyniku chorób neurodegeneracyjnych trzy i pół raza częściej w porównaniu z resztą osób w tym samym wieku – wynika z badań przeprowadzonych na Glasgow University.

Naukowców zainspirował przypadek Jeffa Astle. Ten długoletni napastnik West Bromwich, pięciokrotny reprezentant Anglii oraz uczestnik Mistrzostw Świata w roku 1970 zmarł w roku 2002 w wieku 59 lat z powodu choroby mózgu. Wielu specjalistów wskazywało, że ze przyczyną mogły być powtarzające się urazy mózgu, spowodowane podbijaniem głową ciężkiej skórzanej piłki.

Badacze porównali przyczyny zgonu 7676 byłych profesjonalnych graczy ze Szkocji (aktywnych w latach 1900-1976) oraz 23 tys. osób z ogólnej populacji. To największe jak do tej pory badania dotyczące częstości występowania chorób neurodegeneracyjnych w sporcie. Jak wykazała analiza, w porównaniu do populacji kontrolnej u byłych piłkarzy zawodowych ryzyko choroby Alzheimera było wyższe pięciokrotnie, choroby neuronu ruchowego - czterokrotnie, natomiast choroby Parkinsona – dwukrotnie.

Chociaż w przypadku piłkarzy ryzyko zgonu z powodu chorób neurodegeneracyjnych było wyższe, inne powszechnie występujące choroby, na przykład kardiologiczne i niektóre nowotwory (w tym rak płuc) mniej im zagrażały. Przed 70. rokiem życia byli piłkarze umierali rzadziej, niż reszta populacji, natomiast po siedemdziesiątce - częściej.

Zdaniem specjalistów konieczne są dalsze badania - w tym dotyczące wpływu nowoczesnych, lekkich piłek, które osiągają znacznie większą prędkość, niż tradycyjne modele. (PAP)

Autor: Paweł Wernicki

pmw/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019