08.12.2019
PL EN
16.11.2019 aktualizacja 16.11.2019

Głęboki sen pomaga uporać się z lękiem

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Sen wolnofalowy jest niezbędny do emocjonalnego wyciszenia organizmu, w tym ustabilizowania poziomu lęku – czytamy na łamach „Nature Human Behaviour”. Może stanowić naturalne remedium na zaburzenia lękowe.

"Rezultaty naszego badania sugerują, że dotyczący większości krajów uprzemysłowionych niedobór snu i występujący w tych samych państwach wzrost odsetka zaburzeń lękowych to nie przypadek, a relacja przyczynowo-skutkowa” – mówi prof. Matthew Walker z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley (USA).

Badacze podczas eksperymentów przy wykorzystaniu szeregu metod, m.in. funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) czy polisomnografii, wykazali, że faza snu charakteryzująca się wolnymi ruchami gałek ocznych (NREM), czyli tzw. sen wolnofalowy lub głęboki, umożliwia redukcję poziomu lęku.

Ochotnicy oglądający emocjonalnie wyczerpujące filmy odczuwali mniejszy niepokój po dobrze przespanej nocy. Gdy byli niewyspani, ich przyśrodkowa kora przedczołowa, która powinna kontrolować poziom lęku, pozostawała nieaktywna, a struktury mózgowe odpowiedzialne za powstawanie emocji, stawały się nadmiernie pobudzone. Po nieprzespanej nocy natężenie lęku wzrastało nawet o 30 proc.

Kolejne eksperymenty oraz badanie online potwierdziły, że jakość snu, a szczególnie długość snu wolnofalowego, odgrywa kluczową rolę w regulacji poziomu niepokoju.

„Zidentyfikowaliśmy nową funkcję snu głębokiego – obniżanie napięcia poprzez reorganizację połączeń w mózgu. Wygląda na to, że głęboki sen wykazuje naturalne działanie przeciwlękowe, jeśli dostarczamy go regularnie każdej nocy” – komentuje prof. Walker.

„Osoby z zaburzeniami lękowymi rutynowo zgłaszają problemy ze snem, ale poprawę jakości snu rzadko uważa się za rekomendowaną terapię na obniżenie lęku” – dodaje koordynatorka przedsięwzięcia dr Eti Ben Simon. Niniejsze badanie (https://www.nature.com/articles/s41562-019-0754-8) może to zmienić. (PAP)

ooo/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019