28.02.2020
PL EN
25.11.2019 aktualizacja 25.11.2019

Niecała godzina snu więcej to dla studentów ogromne korzyści

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Studenci, którym udało się nieco lepiej wysypiać, w dzień lepiej funkcjonowali i mieli znacząco niższe ciśnienie krwi. Niedobory snu to częsty i wiążący się z różnymi konsekwencjami problem u osób z tej grupy - alarmują naukowcy.

Uczelniane życie jest pełne wymagań i powodów do stresu - przypominają eksperci z Pennsylvania State University. Niestety dla studentów prawidłowe wysypianie się stanowi często nie lada wyzwanie. Wielu z nich po prostu nie dosypia. Skutki tego mogą być różne.

„Badania wskazują również, że zbyt mało snu wiąże się z gorszymi ocenami, gorszą wydajnością, rezygnacją z wysiłku i brakiem motywacji. Z niedoborem lub złą jakością snu powiązane są także inne niezdrowe zachowania, jak np. dotyczące diety, czy siedzący tryb życia” - zwraca uwagę autorka badania, prof. Anne-Marie Chang. Niedobór dobrej jakości snu wpływa też na możliwości poznawcze.

Badacze poprosili więc 53 zdrowych studentów, aby zwiększyli ilość snu o godzinę dziennie. Z pomocą akcelerometrów rejestrowali rzeczywistą ilość snu ochotników, a także zmierzyli ich wzrost, wagę, ciśnienie krwi i tętno.

Średnio studentom udało się zwiększyć codzienną długość snu o 43 minuty. Po tygodniu, zmiana przyniosła wyraźne skutki. Oprócz zmniejszenia senności, skurczowe ciśnienie tętnicze ochotników spadło średnio aż o 7 mm Hg.

„Byliśmy naprawdę zadziwieni rezultatami dotyczącymi ciśnienia krwi. Wyniki były znaczące nie tylko statystycznie, ale także klinicznie” - podkreśla prof. Chang.

„Niedostateczna ilość snu to prawdziwy problem wśród studentów. Myślę, że pokazaliśmy, iż jeśli istnieje taka możliwość, to dzięki edukacji i zachęceniu, studenci mogą zmienić priorytety dotyczące snu. Uważam, że może mieć to szersze znaczenie - także dla osób z innych grup, niż uczestnicząca w naszym eksperymencie. Miejmy nadzieję, że także inne osoby dostrzegą, że sen może wywierać rzeczywisty wpływ na ich zdrowie” - dodaje specjalistka.

Więcej informacji tutaj i tu. (PAP)

mat/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2020