08.12.2019
PL EN
27.11.2019 aktualizacja 27.11.2019
Szymon Zdziebłowski
Szymon Zdziebłowski

Opisać świat, czyli przypadek Yuvala Noaha Harariego

 dr Yuval Noah Harari. Źródło: EPA/YONHAP 26.04.2016 dr Yuval Noah Harari. Źródło: EPA/YONHAP 26.04.2016

Naukowcy nadal nieczęsto wychodzą poza swoją dziedzinę badań. Wolą bezpiecznie uprawiać swoje poletka w zaciszu gabinetu czy laboratorium. Są jednak tacy, którzy porywają się głęboką wodę i próbują zrozumieć i opisać mechanizmy świata. Wśród nich jest dr Yuval Noah Harari.

Do 2014 r. mało kto słyszał o izraelskim historyku, dr. Yuvalu Noahu Hararim. Ot, kolejny akademik zajmujący się wojskową historią średniowiecza. Rok ten był jednak przełomowy w życiorysie naukowca. Wówczas opublikował w języku angielskim książkę „Od zwierząt do bogów. Krótka historia ludzkości”, która z kilkuletnim opóźnieniem ukazała się również w Polsce. Już po tytule widać, że zakres jej wyraźnie wykracza poza specjalizację naukowca - okres średniowiecza.

Książka okazała się bestsellerem. Publicznie rozmawiały o niej znane osoby, np. współzałożyciel Microsoftu umieścił ją na liście swoich dziesięciu ulubionych publikacji. Książkę przetłumaczono na 45 języków. Harari stał się sławny i wszedł na salony - bierze udział w licznych publicznych spotkaniach z wielkimi osobistościami.

I na mnie pierwsza książka Harariego zrobiła wielkie wrażenie. Napisana jest w klarowny sposób, z poczuciem humoru i błyskotliwie z zaskakującymi tezami. Sięgnąłem po nią głównie dlatego, że interesują mnie najdawniejsze dzieje rodzaju ludzkiego. Nikt inny nie opisał ich w taki sposób, jak izraelski historyk.

Harari ewidentnie wyszedł przed szereg w środowisku akademickim. Napisał książkę dalece wykraczającą poza jego specjalizację naukową. Spróbował opisać świat człowieka od jego pojawienia się na Ziemi do XXI w. Karkołomne zadanie? Niemożliwe? Nierozsądne? Po części pewnie tak - w tej książce Harari wchodzi na pola specjalności nie tylko naukowców zajmujących się innymi etapami dziejów - np. historyków starożytności, archeologów, ale też behawiorystów czy psychologów. A kolejne książki - napisane na fali sukcesu pierwszej - dotyczą wizji przyszłości i sztucznej inteligencji.

Czy Harari, historyk średniowiecza, jest do tego uprawniony? Czy sprostał zadaniu i jego książki są merytorycznie poprawne? Ich treści przyjrzeli się również polscy naukowcy z dziedzin, po których "kłusował". Swoje spostrzeżenia zawarli w najnowszym, listopadowym wydaniu miesięcznika "Znak". Wypowiadają się tam zatem m.in. historyk, kognitywista, filozofka czy religioznawca. Ich merytoryczne opinie to dobry, ale zimny prysznic dla fanów Harariego. Badacze co prawda nie potępiają wszystkich wizji historyka, ale punktują słabsze strony jego popularnych książek. Lekturę tych opinii należy polecić wszystkim osobom oczarowanym twórczością izraelskiego naukowca.

Moja refleksja po lekturze analiz zamieszczonych w "Znaku" jest następująca. Jak to kiedyś ktoś powiedział: "nie myli się tylko ten, kto nic nie robi". Książki szeroko zarysowujące pewne zagadnienia, dotyczące mechanizmów rządzących światem są nam bardzo potrzebne. Pomagają zrozumieć świat i go ustrukturyzować. Bo dążymy oczywiście do pewnych uproszczeń, po to, aby nie zagubić się w gąszczu zbyt wielu informacji.

Wychodzenie poza swoją dziedzinę badań powoduje również poszerzanie granic nauki. Warto pod tym kątem przyjrzeć się na przykład tematom, za które nagrodzono noblistów i noblistki.

Dlatego zawsze będę kibicował naukowcom śmiało wykraczającym poza swoją specjalizację i prezentującym syntezy. W tym miejscu warto zaznaczyć, że wspomniane książki Harariego nie pretendują do miana naukowych, ale popularyzujących naukę. Mimo to pierwsza z nich na trwałe weszła, choć niezamierzenie, do dyskursu naukowego. Siłą rzeczy więc brak w niej specyficznego aparatu naukowego. W mojej ocenie nie jest to jednak wadą tej książki. Jej narracja poprowadzona jest płynnie. W głowie pozostaje pewien, z pewnością uproszczony obraz dziejów. Gdy poczujemy niedosyt lub wychwycimy nieścisłość - zawsze można zajrzeć do akademickich skryptów. Siła książek Harariego tkwi w tym, że są naprawdę inspirujące i intelektualnie stymulujące, co warto odnotowywać w natłoku nie zawsze wartościowych nowości na rynku wydawniczym.

Szymon Zdziebłowski

Copyright © Fundacja PAP 2019