06.07.2020
PL EN
31.12.2019 aktualizacja 31.12.2019
Agnieszka Kliks-Pudlik
Agnieszka Kliks-Pudlik

Ekonomistka: czynnik finansowy nie jest najważniejszy w rozwoju konsumpcji wspólnej

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

To nie motywacja finansowa, ale uwarunkowania społeczne m.in. zaufanie do innych osób czy towarzyskość, są decydującymi czynnikami wpływającymi na rozwój konsumpcji wspólnej – wynika z badań doktorantki Agnieszki Małeckiej z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Doktorantka jesienią zakończyła dwuletni projekt pt. "Uczestnictwo w konsumpcji wspólnej - uwarunkowania i model pomiarowy", dofinansowany z Narodowego Centrum Nauki. Przebadanych zostało 1,2 tys. osób biorących udział w różnych przejawach konsumpcji wspólnej – konsumentów udostępniających dobra, jak i korzystających z nich.

"Co ciekawe, przeprowadzone badania zakwestionowały istnienie motywacji ekonomicznej jako głównej determinanty zaangażowania i wskazały na kilka ważnych atrybutów konsumentów, które stymulują współdzielenie – to czynniki społeczne, takie jak zaufanie do innych ludzi, towarzyskość, ciekawość innych osób, akceptacja społeczna zjawiska pośród najbliższych, ale również potrzeba kształtowania rynku i zasygnalizowania przedsiębiorcom potrzeby wprowadzania nowych rozwiązań" – podkreśliła Małecka.

Choć samo zjawisko konsumpcji wspólnej nie jest nowe, we współczesnym rozumieniu i postrzeganiu go chodzi o maksymalne wykorzystywanie posiadanych zasobów, np. o udostępnianie innym wolnych miejsc w swym samochodzie podczas jazdy do pracy, wakacyjny wynajem własnego mieszkania czy wynajem swej nieużywanej wiertarki.

"Te wszystkie zamrożone zasoby możemy udostępnić innym. To, czy tak się stanie, zależy w znacznej mierze od naszej woli. Wspomagają nas jednak nowoczesne technologie, aplikacje i serwisy internetowe" – tłumaczyła ekonomistka.

Na rozwój tego zjawiska wpływają ścierające się trendy w zachowaniach konsumentów. "Odchodzimy od konsumpcji demonstracyjnej, na wartości traci prestiż związany z nabywaniem i posiadaniem nowych dóbr. Zwłaszcza młode pokolenie duże znaczenie przywiązuje do funkcjonalności i korzystnej ceny produktu. Zaczynamy też dostrzegać problemy społeczne i ekologiczne wynikające z nadmiernej konsumpcji. Z drugiej strony, ciągle jednak uzależniamy subiektywne oceny jakości życia od strefy materialnej. Uczestnictwo w konsumpcji wspólnej daje możliwość pogodzenia tych przeciwności. Chociaż nie dotyczy to wszystkich konsumentów, to jednak wyodrębnić można dużą grupę +konsumentów kolaboratywnych+ i ta grupa ma tendencję rosnącą" – wskazywała doktorantka.

Dodała, że największą skłonność do uczestnictwa w konsumpcji wspólnej wykazuje młode pokolenie i właśnie wśród młodych ludzi zjawisko to rozwija się najszybciej. "Ogromne znaczenie ma zmiana stylu życia młodego pokolenia. Zanika potrzeba posiadania, celem zabezpieczenia finansowego. Zmienia się również podejście do kwestii odpowiedzialności wynikających z prawa własności. Samochód czy jakikolwiek inny sprzęt wymaga nie tylko wkładu finansowego celem zakupu, ale i serwisu, czyszczenia, konserwacji, a dostęp tymczasowy pozwala nam wyzbyć się tej odpowiedzialności. To bardzo ważne dla następnej generacji konsumentów" – mówiła ekonomistka.

Agnieszka Małecka realizuje swój doktorat w Katedrze Zarządzania Relacjami Organizacji Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach pod kierunkiem dr. hab. prof. UE Macieja Mitręgi.

PAP – Nauka w Polsce, Agnieszka Kliks-Pudlik

akp/ ekr/

Copyright © Fundacja PAP 2020