25.09.2018
PL EN
21.03.2018 aktualizacja 21.03.2018
Marek Matacz
Marek Matacz

Poznawanie twarzy przeszłości

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Naukowcy starają się odtworzyć wygląd ludzi sprzed tysięcy lat, a także konkretnych postaci historycznych, np. królów. Pokusili się nawet o rekonstrukcję prawdopodobnego wyglądu Jezusa. Sięgają przy tym po nowoczesne metody i łączą różne, często odległe dziedziny.

Prawdopodobnie miał ciemną skórę, ciemne, kręcone włosy i niebieskie oczy – tak na temat człowieka sprzed 10 tys. lat, żyjącego na terenie dzisiejszej Wielkiej Brytanii, spekulują naukowcy z University Collge London (UCL) i Natural History Museum. Poinformowali oni niedawno o "pozyskaniu" tych informacji z doskonale zachowanego szkieletu tzw. Człowieka z Cheddar, znalezionego w 1903 r. w pobliżu angielskiej wsi o takiej właśnie nazwie. Aby opisać charakterystyczne cechy jego ciała, badacze posłużyli się analizą DNA.

"Profil genetyczny człowieka z Cheddar stawia go pomiędzy kilkoma innymi żyjącymi w mezolicie Europejczykami znanymi z terenów Hiszpanii, Węgier i Luksemburga, których DNA zostało dotychczas przeanalizowane. Ci zachodni przedstawiciele zbieracko-łowieckich społeczności dotarli do Europy pod koniec ostatniej epoki lodowcowej. Do tej właśnie grupy należeli przodkowie człowieka z Cheddar" - wyjaśnia prof. Mark Thomas z UCL.

Naukowcy zaznaczają, że ze względu na wiek szkieletu jest to jeden z najbardziej ambitnych projektów analizy ludzkiego genomu. I choć mówią o dobrze zachowanym DNA - to analiza tak starej próbki jest dla nich ogromnym wyzwaniem. Do uzyskanych wyników dotyczących wyglądu (wydedukowanego na podstawie analizy DNA) należy więc podejść z rezerwą. Można je jednak traktować jako naukową zabawę.

Eksperci zrobili jednak kolejny krok. Dzięki nowoczesnym metodom komputerowi artyści odtworzyli wygląd twarzy dawnego przodka Brytyjczyków (na podstawie kształtu jego czaszki). "Po raz pierwszy zająłem się badaniami człowieka z Cheddar ponad 40 lat temu, ale nigdy bym nie uwierzył, że pewnego dnia będziemy znali genom najstarszego znanego dotychczas Brytyjczyka! Kolejny krok wychodzący poza badania kości i opracowanie popartego naukowo wizerunku jest nadzwyczajnym osiągnięciem, a - biorąc pod uwagę rezultaty – raczej zaskakującym!" - mówi prof. Chris Stringer z Natural History Museum.

Wiele tkanek, takich jak tkanki budujące nos czy oczy, nie zachowuje się w szkieletach, a wygląd tych części twarzy zostawia miejsce do interpretacji. Coraz doskonalsze stają sie jednak metody rekonstrukcji wyglądu pozostałych części twarzy. Pozwalają one na wiele ustaleń. Na przykład przed dwoma laty, na podstawie przechowywanego w Hunterian Museum odlewu czaszki, historycy z University of Glasgow oraz zajmujący się budową czaszek i twarzy specjaliści z Liverpool John Moores University odtworzyli wygląd głowy Roberta I Bruce`a, króla Szkocji z lat 1306-1329.

Opracowali dwa obrazy. Jeden przedstawia potężnego mężczyznę w sile wieku, z dużą głową na masywnej szyi. W tej wersji de Bruce pod względem budowy mógł dorównać dzisiejszym atletom – twierdzą naukowcy. Tłumaczą to m.in. jego uprzywilejowaną pozycją społeczną, która zapewniała najlepszą dostępną wówczas dietę. Historycy twierdzą zarazem, że król cierpiał również na niezidentyfikowaną chorobę, być może trąd. Dlatego drugi sugerowany przez nich obraz pokazuje człowieka już w starszym wieku, z powstałymi wskutek choroby uszkodzeniami części szczęki i nosa.

Niestety, z powodu braku dostępu do materiału genetycznego króla (odnaleziony w 1818 r. szkielet został ponownie pochowany) badacze nie zdołali odtworzyć z całą pewnością niektórych jego cech. Wyniki analizy statystycznej wskazują na to, że miał prawdopodobnie brązowe włosy i jasnobrązowe oczy. Można to zobaczyć na krótkim filmie ( https://www.youtube.com/watch?v=lqt003Y45Uc ).

W pracach nad wyglądem Szkota, znanego m.in. z wojen z Anglikami, uczestniczyła prof. Caroline Wilkinson - ekspertka w zakresie rekonstrukcji wyglądu twarzy na podstawie kształtu czaszki. Nieco wcześniej kierowała ona projektem, którego celem było odtworzenie wyglądu Ryszarda III - angielskiego króla panującego w latach 1483–1485 i bohatera sztuki Szekspira. Na podstawie badania tomograficznego czaszki powstał model, który następnie został pokolorowany i dopracowany o tak ważne elementy, jak rzęsy czy włosy. Uzyskany wygląd różnił się nieco od tego, jaki znamy z portretów. Według komputerowej rekonstrukcji król wyglądał młodziej, niż na obrazach, miał też pełniejszą i bardziej wesołą twarz - twierdzą badacze.

Niektóre prace rekonstrukcyjne mogą budzić większe niż zwykle zdziwienie. Otóż w 2015 r. brytyjscy i izraelscy naukowcy podjęli się pokazania, w przybliżeniu, wyglądu Jezusa. W swojej pracy wykorzystali metody antropologii sądowej, w której łączy się informacje z różnych, często odległych obszarów nauki, m.in. biologii (w tym genetyki i anatomii), osteologii (nauki o układzie kostnym), tafonomii (badań szczątków organicznych), dietetyki, stomatologii czy archeologii.

Aby się dowiedzieć, jak mógł wyglądać Jezus, eksperci wykorzystali metodę tomografii komputerowej i przeprowadzili badania czaszek, pochodzących z Jerozolimy z jego czasów. Wyniki zestawili z informacjami antropologicznymi, archeologicznymi i historycznymi. Ostatecznie dzięki modelowaniu komputerowemu stworzyli prawdopodobny obraz.

Wizerunek nie prezentuje ściśle wyglądu konkretnej osoby - daje raczej pojęcie o tym, jak mógł wyglądać przeciętny mieszkaniec terenów, na których żył Jezus, w jego czasie. Obraz ten znacznie różni się od wyobrażeń zachodnich: odtworzona postać ma krótkie, ciemne włosy, wąsy i brodę, śniadą karnację i ogorzałą twarz.

Dane archeologiczne pozwalają sądzić, że jego wzrost wynosił ok 1,55 m a waga - ok. 50 kg. Pracami kierował Richard Neave, brytyjski ekspert w zakresie sądowych rekonstrukcji twarzy. Specjalista ten znany jest z odtworzenia wyglądu także wielu innych znanych postaci, w tym. Filipa II Macedońskiego czy króla Midasa.

 

Marek Matacz

Copyright © Fundacja PAP 2018