18.10.2019
PL EN
18.04.2019 aktualizacja 18.04.2019

PKN Orlen przekazał do muzeum pełen lęg jaj raroga - unikalny eksponat

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Z zakładu głównego PKN Orlen w Płocku do Muzeum Przyrodniczego we Wrocławiu trafił jedyny w Polsce pełen lęg czterech jaj raroga, drapieżnika objętego ścisłą ochroną z powodu zagrożenia wyginięciem, rzadko już spotykanego w Polsce – poinformowała w środę spółka.

„O ile mi wiadomo, w Polsce nie ma oryginalnych zniesień składających się z pełnego lęgu jaj raroga. Tym bardziej okazy te będą stanowiły bardzo cenne uzupełnienie kolekcji naukowej w naszej placówce” – powiedział, cytowany w komunikacie płockiego koncernu, prof. dr hab. Tadeusz Stawarczyk, dyrektor wrocławskiego Muzeum Przyrodniczego, zarazem przewodniczący Komisji Faunistycznej Sekcji Ornitologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego.

„Choć jesteśmy w posiadaniu współczesnej kolekcji jaj niemal wszystkich ptaków krajowych zebranych w drugiej połowie XX wieku, to niestety jaj raroga nie mieliśmy” – dodał.

Jaja, które zostały przekazane do wrocławskiego muzeum, zostały złożone przez samicę raroga w budce lęgowej znajdującej się na mierzącym ponad 160 metrów kominie elektrociepłowni głównego zakładu produkcyjnego płockiego koncernu w 2018 r. - ornitolodzy stwierdzili, że nie były one zalężone, dlatego też zgodnie z naturą zostały przez samicę porzucone. Zgodnie z przepisami ochrony środowiska jaja zostały otoczone opieką przez sokolników.

Jak podkreślił PKN Orlen, z uwagi na to, że „był to zaledwie drugi lęg tego wyjątkowego i niezwykle rzadko spotykanego drapieżnika w Polsce, zdecydowano o przekazaniu okazów w celach badawczych oraz udostępnieniu ich do obejrzenia miłośnikom przyrody”.

„Nie mogliśmy takich okazów pozostawić w gnieździe, ponieważ uległyby zepsuciu. Zgodnie z procedurą zrobiliśmy wydmuszki, które możemy przedstawić do celów naukowych i edukacyjnych” – powiedział Sławomir Sielicki ze Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt „Sokół", opiekujący się sokołami wędrownymi zamieszkującymi od niemal 20 lat tereny głównego zakładu płockiego koncernu.

PKN Orlen wspomniał jednocześnie, że „raróg jest jeszcze rzadszym gatunkiem, niż znajdujące się także pod ścisłą ochroną sokoły wędrowne”. „Dlatego też pojawienie się tego drapieżnika w Polsce, a tym bardziej zniesienie przez niego jaj w budce umieszczonej na jednym z kominów płockiego zakładu, uznawane jest przez ekspertów ochrony środowiska za sensację ornitologiczną w kraju” – zaznaczył koncern. Powołując się na opinie ornitologów PKN Orlen zwrócił uwagę, iż „jaja raroga są bardzo trudne do pozyskania, gdyż gatunek ten gniazduje bardzo wysoko na skałach, a w naszym kraju bywa niezwykle rzadko”.

„Drapieżnik został wpisany do Czerwonej Księgi Gatunków Zagrożonych, publikowanej przez Międzynarodową Organizację Ochrony Przyrody. Zdaniem ornitologów tylko raz stwierdzono lęg tego gatunku, na południu Polski, gdyż nasz kraj leży poza zasięgiem normalnego jego występowania w Europie. Raróg gniazduje natomiast w Czechach i na Słowacji, gdzie jego populacja powoli wzrasta, można więc oczekiwać, że w przyszłości wizyty tych ptaków, a może również ich lęgi, będą częstsze” – wyjaśnił koncern.

Raróg to bardzo waleczny drapieżnik, który nie buduje własnego gniazda, lecz osiedla się na półkach skalnych lub zasiedla miejsca lęgowe innych ptaków - wskazał koncern. „Niewykluczone więc, że właśnie dlatego w ubiegłym roku zajął stanowisko lęgowe pary sokołów wędrownych, która od wielu lat bytuje na terenie płockiej rafinerii PKN Orlen i może pochwalić się wychowaniem ponad 40 piskląt” – dodała spółka.

Według firmy, raróg próbował przejąć gniazdo sokołów umieszczone na ponad 160-metrowym kominie już dwa lata temu, ale został wówczas przez nie przepędzony. W ubiegłym roku udało mu się to jednak i samica raroga zniosła cztery jaja, które teraz można będzie podziwiać w Muzeum Przyrodniczym we Wrocławiu.

PKN Orlen zwrócił uwagę, iż kolekcja jaj wrocławskiej placówki, która zgłosiła się po jaja raroga z zakładu głównego spółki, to 11 tys. 260 okazów i jest jedną z największych w Polsce - prezentuje zarówno zniesienia ptaków krajowych, jak i egzotycznych.

„W ramach ekspozycji muzealnych mamy wydzieloną wystawę dotyczącą gniazdowania ptaków, gdzie prezentowane są wybrane jaja oraz gniazda. Jedną z ozdób naszych wystaw jest jajo wymarłego strusia z Madagaskaru – mamutaka” – podkreślił dyrektor Muzeum Przyrodniczego we Wrocławiu. Wśród tamtejszych cennych eksponatów wymienił także gatunki zwierząt już wymarłych, jak alka olbrzymia, gołąb wędrowny, papuga karolińska, kurobród różnodzioby, czajka jawajska, tasmański wilk workowaty.

„Publiczności prezentujemy tylko drobną cząstkę tego co mamy, ale mam nadzieję, że jaja raroga także trafią na ekspozycję po odpowiednich zabiegach” – dodał prof. Stawarczyk, zapraszając zwiedzających do oglądania zbiorów wrocławskiej placówki.

PKN Orlen, największy podmiot krajowej branży rafineryjno-petrochemicznej przypomniał, że od ponad 17 lat angażuje się program odbudowy populacji sokoła wędrownego - gatunku, który wpisany jest do Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt jako skrajnie zagrożony. Od 2002 r. na terenie zakładu głównego płockiego koncernu sokoły wychowały już 42 pisklęta.

„Zdaniem sokolników to najdłużej produktywne stanowisko w Polsce, gdyż nieprzerwanie każdego roku ptaki wyprowadzały młode, co dla tego gatunku jest rzadkością” – podała spółka. Na przełomie 2015 i 2016 r. zainstalowana została nowa budka lęgowa na kominie instalacji odsiarczania spalin zakładowej elektrociepłowni wyposażona w termometr i kamery, umożliwiające ciągły monitoring sokołów.

Drapieżniki na terenie płockiej rafinerii są przez cały rok obserwowane, filmowane i fotografowane, robione są także przeglądy budek lęgowych oraz obrączkowanie piskląt. Gniazdującą parę sokołów opiekujących się jajami w budce lęgowej zainstalowanej na kominie można obserwować on-line poprzez stronę www.orlen.pl w zakładce Odpowiedzialny Biznes/Gniazdo sokołów oraz na stronie Stowarzyszenia na Rzecz Dzikich Zwierząt - peregrinus.pl - przypomniała spółka. 

PAP - Nauka w Polsce

mb/ pad/

Copyright © Fundacja PAP 2019