21.08.2019
PL EN
29.01.2010 aktualizacja 29.01.2010

Psycholog: Koniec kryzysu wieku średniego

Naukowcy przekonują, że nastąpił koniec kryzysu wieku średniego - informuje Daily Mail. Życie faktycznie zaczyna się po czterdziestce - uważa dr Carlo Strenger, psycholog z Israel's Tel Aviv University. Podstawowy wypływ na tego rodzaju myślenie ma poprawa systemu zdrowotnego, edukacji i wydłużenie życia.

"Gdy ludzie zaczęli żyć dłużej i więcej z niego korzystać, przyszedł czas na odrzucenie panującego dotąd stereotypu kryzysu wieku średniego, a rozpoczęcie myślenia w kategoriach +zmiany w wieku średnim+ - mówi dr Strenger. - Jeśli odpowiednio wykorzystamy to, czego dowiedzieliśmy się o sobie w pierwszej połowie naszego życia, kolejna połowa będzie najpełniej wykorzystana".

Zdaniem dr Strengera, który opublikował swój punkt widzenia w Harvard Business Review, większość z nas założyła rodziny, kupiła dom i wybrała karierę w wieku ok. 30 lat. Kiedy te trudne decyzje są już za nami, możemy po prostu cieszyć się życiem i uczyć na własnych błędach.

"Ponieważ życie cały czas przynosi jakieś problemy, w drugiej połowie życia jesteśmy lepiej wyposażeni by sobie z nimi radzić" - przekonuje psycholog.

Nie ma potrzeby żałować wolności, jaką daje młodość. "Młodzi ludzie wcale nie mają nieskończonych możliwości - uważa dr Strenger. - Podejmują decyzje ograniczone małą wiedzą o swoich możliwościach. Iluzja wolności okresu młodości opiera się na naszej idealizacji. Zapominamy o naciskach, z jakimi musimy wówczas się zmierzyć: trzeba wybrać dobrą szkołę, mieć satysfakcjonujące oceny, dostać świetną pierwszą pracę, uzyskać taką a taką pozycję zawodową w wieku 30 lat itd."

"Wszyscy mamy wyobrażenia na temat tego, jacy powinniśmy być jako aktorzy, piosenkarze, liderzy polityczni czy biznesmeni. Kiedy jednak ludzie uwierzą, że ich wyobrażenia są rzeczywistością, popadają w kłopoty" - przestrzega dr Strenger, który opiera swoje opinie na analizie milionów Brytyjczyków, którzy największą głębię szczęścia przeżywają w wieku 44 lat.

Psycholog zachęca, by ci, których nie przekonał do swoich poglądów, przyjrzeli się życiu Elliotta Jaquesa, psychoanalityka, który stworzył termin kryzysu wieku średniego w 1965 r., mając 48 lat.

Między 48. a 86. rokiem życia (kiedy umarł), Elliott Jaques ożenił się, napisał 12 książek, działał jako konsultant Kościoła Angielskiego i Armii Amerykańskiej oraz stworzył kilka ze swoich najbardziej oryginalnych pomysłów.

"Życie takie jak Elliotta Jaquesa nie powinno być uważane za niezwykłe - dodaje dr Strenger. - Ludzkie podejście do wieku niestety nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wiele osób może oczekiwać wtedy (po czterdziestce-PAP) nowego życia, jeśli nie drugiej kariery". MN

PAP - Nauka w Polsce

kap

Copyright © Fundacja PAP 2019