11.12.2019
PL EN
04.06.2010 aktualizacja 04.06.2010

Prof. Siemieńska o kobietach w męskim świecie nauki

Chemik w laboratorium. Fot. PAP/Photoshot Chemik w laboratorium. Fot. PAP/Photoshot

Czy kobietom trudniej uzyskać profesurę niż mężczyznom? Z jakich powodów ze starania o stypendium naukowe rezygnują kobiety, a z jakich mężczyźni? Jaką rolę w karierze naukowej obu płci odgrywa postać mentora? Odpowiedzi m.in. na takie pytania poznali uczestnicy konferencji <strong>„Płeć w nauce – przeszkoda czy atut? Kariery naukowe a życie prywatne”. </strong>„Szukamy odpowiedzi na pytanie czy naukę +ciągną+ mężczyźni, czy kobiety coś do niej wnoszą – poza swoją obecnością” – mówiła rozpoczynając konferencję prof. Renata Siemieńska z <a href="http://www.iss.uw.edu.pl/">Instytutu Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego</a>.  Według danych przedstawionych podczas konferencji, wśród 193 członków rzeczywistych<a href="http://www.pan.pl/"> Polskiej Akademii Nauk</a> jest jedynie 6 kobiet. Kobiety są szefami jedynie siedmiu z 76 instytutów naukowych. 93 proc. kadry kierowniczej polskich instytutów naukowych stanowią mężczyźni.

Z danych przedstawionych przez prof. Renatę Siemieńską wynika, że choć w ciągu ostatnich 30 lat liczba kobiet i mężczyzn uzyskujących stopień doktora zrównała się, a kobiety stanowią niemal połowę słuchaczy studiów doktoranckich, to wciąż znacznie mniej kobiet niż mężczyzn uzyskuje stopień doktora habilitowanego czy profesora.

Im wyższy stopień naukowy tym większe różnice w liczbie promowanych kobiet i mężczyzn w poszczególnych dziedzinach nauki. W 2007 roku 49 proc. osób, które uzyskały stopień doktora stanowiły kobiety. Wśród uczonych ze stopniem doktora habilitowanego było ich 32 proc., a z tytułem profesora już tylko 26 proc.

Jak zauważyła prof. Siemieńska, choć rośnie liczba kobiet osiągających sukcesy w nauce, to ich pozycja jest znacznie słabsza na pozycjach związanych z największym prestiżem. „Obecność kobiet w nauce wiąże się z tym, że wielu mężczyzn z tego sektora odchodzi. Więcej kobiet można spotkać tam, gdzie jest gorsze finansowanie” – powiedziała podczas konferencji prof. Siemieńska.

Badania prof. Siemieńskiej wykazują, że wśród pracowników naukowych z grantów częściej korzystają mężczyźni. „W latach 2005-2007 projekty kierowane przez kobiety stanowiły 1/3 wszystkich zaakceptowanych projektów naukowych” – mówiła prof. Siemieńska.

Tzw. wskaźnik sukcesu, czyli odsetek wniosków, które otrzymały dofinansowanie w stosunku do wniosków złożonych jest mniejszy w grupie kobiet niż mężczyzn. Ta dysproporcja jest szczególnie widoczna w obszarze nauk ścisłych.

Elementem, w którym pozycja kobiet i mężczyzn utrzymuje się na podobnym poziomie jest ilość publikacji zamieszczanych w mediach zagranicznych. Z danych ośrodka badawczego Pentor z 2005 roku wynika, że wśród badanych młodych naukowców 90 proc. mężczyzn i 93 proc. kobiet nie miało w ciągu ostatnich dwóch lat żadnego artykułu wydrukowanego w książce wydanej zagranicą. „Aż 65 proc. mężczyzn i 73 proc. kobiet nie miało też ani jednej publikacji w czasopismach zagranicznych” – mówiła prof. Siemieńska.
 
 „Istnieje jednak związek między fazą procesu życiowego a +produkcją naukową+. Kobiety po urodzeniu dziecka swą dobrą organizację przekładają zwykle na efektywność naukową” – zauważyła prof. Siemieńska.

Czynnikiem, który może utrudniać kobietom awansowanie i pełnienie istotnej roli w instytucjach naukowych jest zjawisko mentoringu. Opieka osoby, wspierającej młodego naukowca w jego karierze może w dużym stopniu przyczynić się do osiągnięcia sukcesu zawodowego.

„Mentorami częściej są mężczyźni. Kobiety zazwyczaj nie zajmują odpowiednio wysokich stanowisk, by mogły pełnić taką funkcję” – mówiła prof. Siemieńska. Jak tłumaczyła, mentorzy–mężczyźni częściej wspierają kariery mężczyzn, podczas gdy wśród kobiet pełniących funkcję mentora nie widać tendencji do szczególnego faworyzowania którejś z płci.

Siemieńska tłumaczyła również, że płeć jest czynnikiem, w istotny sposób różnicującym powody, dla których młodzi naukowcy rezygnują z ubiegania się o stypendium. Z badań Pentora wynika, że wśród kobiet najczęstszym powodem nieubiegania się o stypendium naukowe są powody rodzinne. Na taką przyczynę wskazało 37 proc. ankietowanych kobiet - naukowców. W przypadku 26 proc. mężczyzn decyduje o tym najczęściej po prostu brak potrzeby wyjazdu na stypendium.

Wśród najczęstszych powodów rezygnacji z ubiegania się o stypendium naukowe – wśród obu płci - jest brak czasu. Tak swą rezygnację uzasadniało 11 proc. kobiet i 19 proc. mężczyzn. Jak tłumaczyła prof. Siemieńska, brak czasu mężczyzn-naukowców można tłumaczyć, tym, że często muszą oni podejmować różne prace dodatkowe, by móc utrzymać swoje rodziny.

***

Konferencję „Płeć w nauce – przeszkoda czy atut? Kariery naukowe a życie prywatne” zorganizowały: Instytut Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego (ISS), Fundacja Feminoteka we współpracy z katedrą UNESCO Kobiety-Społeczeństwo-Rozwój.

Spotkanie zrealizowano w ramach międzynarodowego projektu „Workcare Synergies” finansowanego z 7 Programu Ramowego Komisji Europejskiej, prowadzonego w 7 krajach Unii. Polską część badań realizuje ISS UW,  a koordynatorką badań jest prof. Renata Siemieńska. Projekt będzie trwał do końca 2012 roku i ma służyć upowszechnieniu wyników kilkunastu badań przeprowadzonych w ramach wcześniejszych Programów Ramowych UE.

PAP – Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

bsz


Copyright © Fundacja PAP 2019