14.12.2019
PL EN
07.06.2012 aktualizacja 07.06.2012

Wielkie owady padły łupem ptaków

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Era olbrzymich owadów zakończyła się wraz z nastaniem ptaków na Ziemi - przekonują amerykańscy badacze.

Ogromne owady zaczęły królować na ziemskim nieboskłonie w czasach, kiedy atmosfera naszej planety obfitowała w tlen. Jednak około 150 mln lat temu nastała era ptaków. I mimo że poziom tlenu w atmosferze ciągle rósł, owady stawały się coraz mniejsze – dowodzą naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz (USA).

Owady osiągnęły swe największe rozmiary 300 mln lat temu, w późnym karbonie i wczesnym permie. Pojawiły się wtedy drapieżne protoważki o rozpiętości skrzydeł 70 cm.

Te rozmiary tłumaczy się wzrostem poziomu tlenu w atmosferze ziemskiej (30 proc. w porównaniu z 21 proc. dzisiaj). Dzięki temu tlen bez problemu docierał do wnętrza większych ciał owadów przez przetchlinki – rozgałęzione kanaliki, których używają owady zamiast płuc.

W trakcie najnowszych badań naukowcy raz jeszcze przyjrzeli się zależności pomiędzy rozmiarami owadów a poziomem tlenu w atmosferze. Wyniki opublikowali na łamach "Proceedings of the National Academy of Sciences".

"Ciało owada o maksymalnym rozmiarze doskonale rozprowadzało tlen 200 mln lat temu. Pod koniec jury i na początku kredy, około 150 mln lat temu, poziom tlenu wzrósł, a jednak ciała owadów zmniejszyły się" – wyjaśnia współprowadzący badania, Matthew Clapham. Jak dodaje, można to wyjaśnić pojawieniem się ptaków.

Obecność ptasich drapieżników w powietrzu sprawiło, że lepiej przystosowane okazały się nie te owady, które były większe, ale te, które sprawniej manewrowały. Ewolucja zaczęła faworyzować zwinność, a nie wielkość.

Na potrzeby badań naukowcy przeanalizowali ponad 10 tys. skamieniałości owadów.(PAP)

krx/ agt/bsz

Copyright © Fundacja PAP 2019