15.12.2019
PL EN
12.06.2012 aktualizacja 12.06.2012

Eksperci: specjalizacja w rozwojowej dziedzinie szansą polskiej nauki

Foto: Alexander Raths - Fotolia Foto: Alexander Raths - Fotolia

Liczba cytowań prac rodzimych naukowców - w naukach ścisłych - plasuje Polskę wśród pierwszych 20 państw na świecie. Szansą dla polskiej nauki jest jednak znalezienie wąskiej i rozwojowej dziedziny - mówili specjaliści podczas poniedziałkowej konferencji w warszawskiej Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

W trakcie spotkania rozmawiano o etycznych, społecznych i prawnych aspektach funkcjonowania szkolnictwa wyższego w Polsce.

Jak mówił prof. Karol Życzkowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego, w 2005 roku pod względem liczby cytowań prac polskich uczonych w międzynarodowych czasopismach naukowych Polska zajmowała 13. miejsce. W roku 2007 było to miejsce 14., a w 2011 roku - 15.

„W dziedzinach nauki takich jak fizyka, matematyka i chemia liczba cytowań rodzimych uczonych plasuje Polskę w pierwszej 20 na świecie” – powiedział prof. Życzkowski.

Jednak – zaznaczył - biorąc pod uwagę technologię, nauki rolnicze, medyczne, biologię czy nauki społeczne plasujemy się poza pierwszą dwudziestką.

Wśród polskich naukowców obecnie najwięcej cytowań w międzynarodowych czasopismach mają matematycy. Ta dziedzina wiedzy plasuje nas na 14. miejscu w światowych rankingach.

Rodzimi uczeni nie wypadają najlepiej pod względem grantów otrzymywanych od Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (European Research Council-ERC). W latach 2007-2011 ERC przyznała 1450 grantów w kategorii „Starting”, z czego zaledwie osiem z nich trafiło do polskich uczonych. W kategorii „Advanced” spośród 1086 przyznanych grantów zaledwie cztery przyznano Polakom. „Czy to są wyniki na miarę naszych możliwości” – pytał prof. Życzkowski.

Zdaniem uczonego skoro nie możemy być najlepsi w jednej dziedzinie, to konieczne jest znalezienie „wąskiej i rozwojowej” specjalizacji. „Tak, jak zrobili to polscy matematycy po I wojnie światowej, którym udało się stworzyć polską szkołę matematyki” – przypomniał prof. Życzkowski.

Podkreślił, że aby poprawić sytuację szkolnictwa wyższego w Polsce, potrzebne jest zwiększenie nakładów na sektor badań i rozwoju. Jednak zwiększeniu środków musi towarzyszyć zreformowanie systemu nauki, które umożliwi efektywne zarządzanie dostępnymi środkami.

„Wyniki badań prowadzonych za pieniądze podatników powinny być jawne. Uczonym należałoby nie tylko więcej płacić, ale też więcej od nich wymagać” – wyliczał prof. Życzkowski.

Również przewodniczący naukowej „Solidarności” prof. Edward Malec z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślił, że niedofinansowanie sektora publicznego jest zagrożeniem dla szkolnictwa wyższego.

Jak przypomniał, w rankingu szanghajskim – czyli zestawieniu najlepszych uczelni na świecie - pod względem majętności uczelni Uniwersytet Jagielloński znajduje się dopiero wśród pierwszych 700 uczelni. Jest jednocześnie wśród 300 najlepszych szkół.

Stwierdził, że m.in. wysoki poziom bezrobocia wśród absolwentów wyższych uczelni skutkuje utratą zaufania społecznego i wiary w to, że posiadanie wyższego wykształcenia ma sens.

PAP – Nauka w Polsce

ekr/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019