25.05.2019
PL EN
06.09.2012 aktualizacja 06.09.2012

Katowice/ Studia niestacjonarne: najpopularniejsze prawo i górnictwo

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Prawo i pedagogika w Uniwersytecie Śląskim oraz górnictwo i geologia w Politechnice Śląskiej znalazły się wśród najpopularniejszych kierunków studiów niestacjonarnych w obu uczelniach. Liczba chętnych maleje jednak z każdym rokiem.

Jak poinformowało PAP biuro prasowe Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach pod koniec sierpnia ubiegłego roku odnotowano prawie 5 tys. zapisów na studia niestacjonarne. W tym roku, wg danych z 22 sierpnia jest ich 3803, co oznacza, że zainteresowanie tymi studiami zmalało.

W ostatnich latach zmniejszyła się także ogólna liczba studentów podejmujących kształcenie w systemie niestacjonarnym na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. W roku akademickim 2008/2009 na wszystkich kierunkach studiowało 9450 osób, natomiast w ubiegłym roku było ich 7772. W przypadku przyjęć na pierwszy rok studiów liczba chętnych także się zmieniła - z 2515 osób w 2008 roku do 2010 w roku ubiegłym. "Ostanie lata pokazują spadek liczby kandydatów na te studia o ok. 150-200 osób" - powiedział PAP rzecznik gliwickiej uczelni Paweł Doś.

Niezmienny wydaje się poziom zainteresowania poszczególnymi kierunkami, na Uniwersytecie Śląskim w czołówce nadal są prawo, pedagogika, administracja oraz psychologia, z kolei na Politechnice Śląskiej wśród najchętniej wybieranych kierunków znalazły się górnictwo i geologia, budownictwo, inżynieria środowiska, mechanika i budowa maszyn oraz logistyka.

"W kraju jest ponad 450 uczelni publicznych i niepublicznych a z każdym rokiem liczba osób wybierających studia w ogóle, zmniejsza się. W skali kraju rynek uległ nasyceniu, zwłaszcza w przypadku osób, które z urzędu musiały zrobić wykształcenie wyższe, na co najczęściej decydowały się w ramach studiów niestacjonarnych" – powiedział PAP prorektor niepublicznej istniejącej od 15 lat Wyższej Szkoły Zarządzania i Nauk Społecznych w Tychach prof. Marek Szczepański.

Szczepański uważa, że skutki niżu demograficznego w równej skali odczuwają zarówno szkoły publiczne jak i niepubliczne. Jego zdaniem niż odczuwalny od 4 lat będzie trwał kolejnych 5-6 lat. "W najtrudniejszej sytuacji będą uczelnie niepubliczne, moim zdaniem wiele z nich nie przetrwa skutków niżu. Uda się największym i najlepszym oraz między innymi tym, którzy posiadają zasoby materialne, takie jak np. własne budynki" - uważa prof. Szczepański.

Wśród innych sposobów na przetrwanie dla uczelni niepublicznych Szczepański wymienia studia niszowe, czyli takie, na które popyt jest niewielki, ale za to ich ukończenie może gwarantować znalezienie pracy oraz połączenie się mniejszych ośrodków akademickich z większymi.

Prof. Szczepański przyznał, że trwają ostateczne rozmowy w sprawie połączenia Wyższej Szkoły Zarządzania i Nauk Społecznych w Tychach z Krakowską Akademią im. Frycza Modrzewskiego. Być może we wrześniu zostanie podpisana umowa, a tyska szkoła, której organem założycielskim jest miasto Tychy, będzie wydziałem zamiejscowym krakowskiej placówki.

Na wszystkich uczelniach rekrutacja na studia niestacjonarne nadal trwa, powinna zakończyć się we wrześniu lub w październiku.

PAP - Nauka w Polsce

ktp/ ula/

Copyright © Fundacja PAP 2019