21.07.2019
PL EN
21.02.2013 aktualizacja 21.02.2013

Zakaz palenia w miejscach publicznych to mniej przedwczesnych urodzin

Zakaz palenia w miejscach publicznych przyczynia się do spadku liczby przedwczesnych urodzin, które są główną przyczyną powikłań zdrowotnych u noworodków oraz ich zgonów – potwierdzają najnowsze badania, które publikuje pismo „British Medical Journal”.

We wcześniejszych badaniach wykazano, że palenie w ciąży zakłóca wzrost płodu i może grozić przedwczesnym porodem oraz niedowagą noworodka - przypominają autorzy artykułu. Wiadomo, że bierne palenie może też wpływać na przebieg ciąży. Z niektórych prac wynika, że zwiększa ono ryzyko urodzenia dziecka przedwcześnie, tj. przed 37 tygodniem ciąży.

W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej dowodów na temat korzystnego wpływu zakazu palenia w miejscach publicznych na zdrowie ludzi. W krajach, w których wprowadzono takie regulacje prawne, obserwuje się spadek liczby zawałów i udarów mózgu, a także hospitalizacji z powodu chorób układu krążenia i układu oddechowego (jak astma czy przewlekła obturacyjna choroba płuc – POChP).

Pojawiły się również nieliczne doniesienia – np. badaczy ze Szkocji czy Irlandii - że zakaz palenia w miejscach publicznych mógł zmniejszyć liczbę przedwczesnych narodzin.

Aby to zweryfikować, naukowcy z Uniwersytetu Hasselt w Diepenbeek wraz z kolegami z dwóch innych belgijskich ośrodków przeanalizowali dane dotyczące ponad 606 tys. noworodków, które przyszły na świat we Flandrii między styczniem 2002 r. a grudniem 2011 r. Dzieci objęte badaniem urodziły się pomiędzy 24. a 44. tygodniem ciąży i nie pochodziły z ciąży mnogiej, która zwiększa ryzyko porodu przedwczesnego.

W Belgii regulacje dotyczące zakazu palenia w miejscach publicznych wprowadzano stopniowo – pierwszy, który zaczął obowiązywać od stycznia 2006 r., objął miejsca publiczne i większość miejsc pracy, w styczniu 2007 r. rozszerzono go na restauracje, a w styczniu 2010 r. również na bary serwujące jedzenie.

Analiza wykazała, że po każdym etapie wprowadzania zakazu palenia odsetek przedwczesnych narodzin spadał. Jednak największą redukcję odnotowano po wprowadzeniu zakazu drugiego i trzeciego, które dotyczyły palenia w miejscach, gdzie serwowane są posiłki.

Zmiana ze stycznia 2007 r. miała związek ze spadkiem liczby przedwczesnych narodzin o 3,13 proc., natomiast po wprowadzeniu ostatniego rozszerzenia w styczniu 2010 r. odnotowano roczny spadek o 3,5 proc.

Oznacza to, że w ciągu 5 lat na każde 1 tys. narodzin na świat przychodziło o sześciu wcześniaków mniej, tłumaczą autorzy pracy.

Takiego spadkowego trendu nie zaobserwowano w latach i miesiącach poprzedzających wprowadzenie pierwszego zakazu.

Jak podkreślają naukowcy, wyników tych nie można tłumaczyć innymi czynnikami, które mogą mieć wpływ na przedwczesny poród i które uwzględniono w analizie. Są to m.in. wiek i wykształcenie matek, społeczno-ekonomiczne warunki ich życia, zmiany w zanieczyszczeniu powietrza czy epidemia grypy. W okresie, którego dotyczyły badania, nie stwierdzono również częstszego wykorzystania metod mających opóźnić poród, jak podawanie leku o nazwie atosiban (inhibitor hormonów: oksytocyny i wazopresyny) czy wykonywanie szwu okrężnego szyjki macicy.

Zdaniem kierującego badaniami dr. Tima Nawrota z Uniwersytetu Hasselt praca ta potwierdza, że zakaz palenia w miejscach publicznych przynosi korzyści zdrowotne ludziom niezależnie od wieku. Badacz podkreśla, że zaobserwowany trend ma ogromne znaczenie z perspektywy zdrowia publicznego. Z badań wynika bowiem, że dzieci, które rodzą się nawet niewiele przed czasem są bardziej narażone na problemy zdrowotne niż maluchy urodzone w terminie.

Naukowcy nie potrafią na razie wyjaśnić, dlaczego nie udało im się zaobserwować, by wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych miało wpływ na liczbę urodzin dzieci z małą masą ciała. Być może u podłoża przedwczesnych narodzin oraz niedowagi noworodków leżą nieco inne czynniki - spekulują. (PAP)

jjj/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2019