05.12.2019
PL EN
17.05.2013 aktualizacja 17.05.2013

Twórcy rankingów uczelni z całego świata w Warszawie

Eksperci z całego świata, którzy tworzą rankingi uczelni spotkali się w czwartek w Warszawie, by dyskutować o tym, jak klasyfikacje szkół wyższych podnoszą jakość szkolnictwa wyższego. W konferencji, która potrwa do piątku, biorą udział eksperci z 32 krajów.

Podczas konferencji „IREG Forum on University Ranking - Methodologies under scrutiny” przedstawiciele IREG Observatory - światowej organizacji, która zajmuje się rankingami uczelni - postanowili po raz pierwszy przyznać znaki jakości "IREG Approved". Oznaczenie to przysługuje rankingom, które pozytywnie przeszły audyt i są przygotowywane zgodnie z wysokimi standardami. Taki znak jakości przyznano w czwartek polskiemu Rankingowi Szkół Wyższych przygotowywanemu przez Fundację Edukacyjną "Perspektywy", a także jednemu z najważniejszych światowych rankingów - QS World University Ranking, tworzonemu przez QS Intelligence.

Jak powiedział w rozmowie z PAP Ben Sowter z QS Intelligence, w opublikowanym we wrześniu 2012 r. w głównym zestawieniu QS World University Ranking znalazło się niemal 730 uczelni, wśród których zaledwie 4 były z Polski. "Aby polskie uczelnie lądowały wyżej w rankingach światowych, powinny lepiej identyfikować to, co robią dobrze i robić to dalej. Warto też, by rozpoznały obszary, w których są słabsze" - mówił Sowter. Dodał też, że niezwykle ważne jest to, by naukowcy publikowali wyniki swoich prac w prestiżowych międzynarodowych pismach naukowych.

"Rankingi uczelni są zjawiskiem dosyć nowym - wyjaśnia rozmowie z PAP Waldemar Siwiński, prezes Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, a także wiceprezydent IREG Observatory. - +Perspektywy+ pierwszy ranking opublikowały w 2000 r., a pierwszy globalny ranking - Ranking Szanghajski - pojawił się 2003 r. Rankingi (uczelni - PAP) to zjawisko nowe, ale okazuje się, że bardzo ważne. I dla studentów, i dla rodziców, i dla władz te rankingi są odzwierciedleniem jakości pracy uczelni" - dodaje.

Zdaniem Siwińskiego znaczenie rankingów jest duże, więc muszą być przygotowane wzorowo. "Rankingi powinny się same poddać ocenie, żeby ich twórcy nie uzurpowali sobie prawa do oceniania innych, skoro sami są bezkarni. My już bezkarni nie jesteśmy" - zaznacza Siwiński.

"W Polsce rozwiązaliśmy problemy umasowienia szkolnictwa wyższego, ale mamy straszliwe problemy z jakością tego szkolnictwa, z poziomem badań, z jego innowacyjnością - uważa Waldemar Siwiński. - Rankingi kreują kulturę jakości i kulturę konkurencyjności. Tego brakuje naszym uczelniom".

PAP - Nauka w Polsce

lt/ krf/

Copyright © Fundacja PAP 2019