Strona główna Aktualności

Komary przyciąga atrakcyjna woń niektórych ludzi, a nie „słodka krew”

25.07.2013 Świat

Foto: Fotolia

Komary częściej gryzą mężczyzn, bo wolą osoby o większej posturze. Z tego samego powodu chętnie atakują kobiety w ciąży. Ale niektóre osoby częściej są ofiarami tych owadów, ponieważ wydzielają atrakcyjną dla nich woń.

Komary nie wiedzą, jak smakuje „słodka krew”, bo nie analizują jakości krwi swej ofiary. Przyciąga je przede wszystkim ciepło i dwutlenek węgla, w większych ilościach wydzielane przez ludzi o bardziej masywnej budowie ciała. Znakomicie posługują się również węchem. Dr Clifford W. Bassett z Allergy and Astma Care w Nowym Jorku przed kilkoma laty zbadał, że potrafią zwietrzyć nasz zapach z odległości 30 metrów.

 

Dlaczego jednak owady te bardziej przyciągają jedne osoby niż inne?

 

Tygodnik „Time” powołuje się na dr. Uliricha Berniera, chemika i entomologa Agricultural Research Service amerykańskiego departamentu rolnictwa. Z jego badań wynika, że każdy człowiek ma swój indywidualny zapach, który znakomicie wyczuwają komary. Jeśli ich receptory węchowe bardziej reagują na określone substancje chemiczne wydzielane przez dana osobę, to stanie się ona ich głównym celem.

 

„Nie znaczny to jednak, że niektóre osoby są bardziej atrakcyjne dla wszystkich komarów” – twierdzi amerykański specjalista. Ich pech polega na tym, że są atrakcyjnie jedynie dla konkretnego gatunku owada.

 

Ocenia się, że jest około 3 tys. gatunków komarów, część z nich woli atakować ludzi niż zwierzęta. Na przykład komary Anopheles gambiae roznoszące malarię upodobały sobie głównie człowieka. Ale na zakażenie tą chorobą bardziej narażone są osoby, których zapach szczególnie im odpowiada.

 

Jaki zapach najbardziej przyciąga komary?

 

W 2000 r. „Lancet” opublikował badania, z których wynikało, że owadom tym bardziej odpowiadają osoby, które pachną bardziej słodko, co zależy od stosunku dwutlenku węgla do kwasu mlekowego i innych składników potu.

 

Niels Verhulst, entomolog z uniwersytetu Wageningen w Holandii w 2011 r. wykazał na łamach „PLOS ONE”, że komary Anopheles gambiae przyciągają głównie osoby, u których na skórze przeważają bakterii Corynebacterium. Powodują one wydzielane wraz potem większej ilości substancji, na którą wrażliwe są te owady. Ludzie, u których na skórze rozmnażały się różne odmiany mikrobów, nie byli dla nich aż tak bardzo atrakcyjni.

 

Niels Verhulst w tym roku wykazał jednak, że wydzielanie określonego zapachu zależy również od naszych genów. Dlatego każda osoba ma indywidualną woń, która bardziej lub mniej może odpowiadać poszczególnym gatunkom komarów. Jego zdaniem również bakterie, takie jak Corynebacterium, wybierają tych ludzi, których profil genetyczny bardziej sprzyja ich rozmnażaniu się. Wiąże się to z tym, że wydzielają więcej substancji sprzyjających ich wegetacji.

 

Czy poza zapachem coś jeszcze przyciąga komary?

 

Dr LJ Zwiebel z Vanderbilt University powiedział w rozmowie z “Wall Street Journal”, że nie ma dowodów na to, że komary przyciągają osoby z wysokim poziom cholesterolu we krwi oraz chorzy na cukrzycę, którzy wydzielają więcej acetonu. Błędne jest też przekonanie, że komary omijają ludzi zażywających większe ilości witaminy B. Nie odstrasza ich również zapach czosnku ani zażywanie niektórych leków.

 

Specjalista tłumaczy, że niektóre osoby niesłusznie są przekonane o tym, że owady te częściej je gryzą. Takie podejrzenie najczęściej mają ci, którzy są bardziej wrażliwi na ukąszenia. Mają większe bąble i wydaje się im, że są ulubioną ofiarą komarów.

 

Ostrzega również, że aby zmniejszyć skutki ukąszenia nie należy rozdrapywać pogryzionych miejsc. Komar zostawia tam ślinę zawierającą substancje zmniejszająca krzepliwość krwi oraz działające przeciwbólowo, które mogą uczulać nasilając dolegliwości.

 

Na komary bardziej jesteśmy narażeni, gdy się mocno pocimy. Tak jest zwykle wtedy, gdy wychodzimy na zewnątrz, poza pomieszczenie. Jedyne, co można wtedy zrobić, to starać się zachowywać czystość i nie roztaczać swojego zapachu, co jest szczególnie trudne podczas upałów.

 

Kąpiele zmniejszą atrakcyjność skóry danego człowieka, ale tylko chwilowo. Pomaga noszenie jasnego ubrania. Ciemne ubrania zwiększają ryzyko ukąszenia, ponieważ czarny kolor wchłania więcej ciepła niż biały. Lepszą ochronę dają też ubrania z grubszego materiału, jak płótno i dżins, bo dla komarów stwarzają większą zaporę.

 

Dr LJ Zwiebel twierdzi, że dobrze jest spryskać ubranie repelentem, który zawiera substancję oznaczoną skrótem DEET. Jego zdaniem jest to jedyny środek, który może zniechęcić komary. Należy jednak posługiwać się nim ostrożnie, gdyż w większych ilościach jest szkodliwy dla układu nerwowego. Przede wszystkim nie wolno spryskiwać nim odsłoniętej skóry.

 

W Polsce naliczono 47 gatunków komarów, ale atakują nas dwa z nich: komar brzęczący i widliszek. W skórę wbijają się jedynie samice, które potrafią tak długo szukać żywiciela aż jej odwłok napełni się krwią do objętości 1-2 mm sześc. Wtedy dopiero zabierają się za składanie jaj.

 

Zbigniew Wojtasiński (PAP)

 

zbw/ agt/

Tagi: komary
Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Historia o królestwie antynaukowości Historia o królestwie antynaukowości

"W królestwie Monszatana. GMO, gluten i szczepionki" Marcina Rotkiewicza już w samym tytule obiecuje ciekawą opowieść o trzech kontrowersyjnych tematach: żywności modyfikowanej genetycznie, diecie bezglutenowej i ruchach antyszczepionkowych. I tej opowieści dostarcza - ale głównie na jeden z tych tematów.

Więcej

Myśl na dziś

Bądźmy ludźmi, choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy, czym innym.
Stanisław Jerzy Lec

Nasz blog

Planetarne zoo Planetarne zoo

Ciemne jak smoła, lekkie jak styropian czy pokryte szafirowymi chmurami – takie bywają badane w ostatnim czasie pozasłoneczne planety. Niektóre z nich mogą się okazać bardzo przydatne dla nauki.

Więcej

Tagi