Strona główna Aktualności
Technologie

Studencki robot zbada chemiczne składowiska ukryte w wodach Bałtyku

26.08.2013 Technologie

Fot. Fotolia

Studenci Politechniki Warszawskiej budują robota, który zbada składowiska broni chemicznej, znajdujące się w Morzu Bałtyckim. Dzięki niemu naukowcy ocenią, jak bardzo skorodowane są pojemniki zawierające chemikalia i jakie zagrożenie stanowią dla środowiska.

Po II wojnie światowej do wód Morza Bałtyckiego, razem z bombami i pociskami, trafiło około 50 tys. ton substancji chemicznych. Składowane w morskiej wodzie pojemniki zawierające chemikalia korodują, a wiedza naukowców na temat ich stanu jest ograniczona. Sklasyfikowania i monitoringu składowisk broni chemicznej podjął się międzynarodowy zespół naukowców, w ramach projektu „CHEMSEA”. Uczonym, których prace koordynuje Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, pomagają studenci Politechniki Warszawskiej (PW).

 

Członkowie Studenckiego Koła Astronautyki PW pracują właśnie nad zdalnie sterowanym robotem podwodnym. „Jego zadaniem będzie eksploracja miejsc, w których znajdują się składowiska chemiczne. Nasz robot wykona odpowiednie pomiary, by można było ocenić potencjalne zagrożenie dla środowiska ze strony takich składowisk” – powiedział PAP członek studenckiego zespołu Adam Karcz.

 

„Podstawowa będzie ocena wizyjna. Nasz robot, pływając przy dnie, będzie w stanie ocenić jak bardzo pojemniki zwierające broń są zniszczone, skorodowane, czy mogą wystąpić potencjalne wycieki tych niebezpiecznych materiałów. Dodatkowo robot przeprowadzi pomiar temperatury i pH wody, zbierze próbki wody z okolic pojemników, która będzie potem zbadania w laboratoriach” – wyjaśnił rozmówca PAP.

 

Wśród chemicznych składowisk są takie, których miejsce i wielkość jest znana, ale i takie, które dopiero trzeba badać. Znajdują się w różnych miejscach m.in. na tzw. Głębi Gdańskiej, na obrzeżach Zatoki Puckiej, koło Bornholmu i w Głębi Gotlandzkiej. Najpłycej położone składowiska znajdują się na głębokości 100-150 metrów, ale studenci chcą, by ich konstrukcja docierała do tych położonych znacznie głębiej.

 

Adam Karcz wyjaśnia, że specjaliści Instytutu mogą korzystać z zaawansowanych robotów wodnych, ale one zazwyczaj bardzo wzniecają dno morskie, poruszają muł, który znajduje się na dnie Bałtyku. "To zakłóca obraz, odczyt i badanie składowisk. Naszą konstrukcję chcemy przygotować tak, by jak najmniej ingerowała w dno morskie i nie powodowała zakłóceń" - podkreślił Karcz.

 

Obecnie studenci PW budują pierwszą - testową - wersję robota. "Na razie chcemy sprawdzić jego działanie w warunkach podwodnych i zobaczyć, jak zachowuje się przy dnie Bałtyku" - powiedział Adam Karcz. Pierwsze testy odbędą się we wrześniu br. po ich zakończeniu, w październiku i listopadzie będą pracowali nad właściwą konstrukcją.

 

Nad robotem pracuje kilku członków Studenckiego Koła Astronautycznego PW. Pieniądze na skonstruowanie robota studenci zdobyli od sponsorów i samej uczelni. "Można się zastanawiać co wspólnego ma koło astronautyczne z badaniem dna morskiego. Przede wszystkim oceany są równie niezbadane co przestrzeń kosmiczna. Wynika to z trudnych warunków, jakie panują na dużych głębokościach. Robotyka głębinowa jest dziedziną o olbrzymim potencjale, co prowadzi do jej stałego rozwoju" - wyjaśnił rozmówca PAP.

 

W projekcie „CHEMSEA” uczestniczą m.in.: Szwecja, Litwa, Finlandia i Niemcy. Koszt całego projektu to ponad 4,5 mln euro.

 

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

 

ekr/ tot/

Tagi: bałtyk , pw
Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 1
Skomentuj Zobacz wszystkie   Dyskutuj na forum

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Ian Stewart i jego prześ-LICZ-ne liczby Ian Stewart i jego prześ-LICZ-ne liczby

W książce o "skromnym" tytule "Niezwykłe liczby profesora Stewarta" wybitny popularyzator matematyki Ian Stewart tym razem prezentuje swoje ulubione liczby i opowiada matematyczne historie, jakie się za nimi kryją. Nie przeliczymy się w swoich oczekiwaniach: Stewart jest w tym niemal nieskończenie dobry.

Więcej

Myśl na dziś

Człowiek zawsze czuje się czymś więcej niż tym, co osiągnął, więc cokolwiek by osiągnął, w niczym nic może znaleźć ukojenia, zadowolenia, szczęścia
Soren Kierkegaard

Nasz blog

Jak przetrwać bezboleśnie nudną konferencję. Mini-poradnik dla naukowców Jak przetrwać bezboleśnie nudną konferencję. Mini-poradnik dla naukowców

Pewien archeolog przerwał nagle swój wykład (interesujący) i westchnął: "Tak, proszę państwa, to bardzo ciekawy problem, który warto byłoby zbadać. Ale cóż, nie ma czasu, bo człowiek ciągle tylko jeździ i jeździ na te konferencje…". O tak, naukowcy spędzają kawał życia na obradowaniu. A im goręcej za oknem, tym trudniej wytrwać w sali. Oto więc mini-poradnik survivalowy dla uczestników "nasiadówek".

Więcej

Tagi

-->