24.11.2017
PL EN
04.09.2013 aktualizacja 04.09.2013

Wybredna czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej

Naukowcy z Massachusetts Institute of Technology we współpracy z Uniwersytetem Massachusetts zdołali odpowiedzieć na pytania, dlaczego czarna dziura znajdująca się w centrum naszej galaktyki jest, jak na swój rozmiar, zaskakująco mało aktywna – poinformowało Biuro Prasowe MIT.

Czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej, nazwana Sagittarius A*, jest cztery miliony razy bardziej masywna od Słońca. Naukowców od dawna zastanawiało, dlaczego wciąga do swojego wnętrza mniej otaczającej ją materii, niż można by się spodziewać. Astronomom udało się znaleźć odpowiedź dzięki wykorzystaniu trzech milionów sekund zarejestrowanych obserwacji jądra naszej galaktyki, dokonanych w Chandra X-Ray Observatory.

Zespół badaczy odkrył, że duża część promieniowania otaczającego czarną dziurę pochodzi z materii, która jest wystrzeliwana na boki, zanim dotrze w granice oddziaływania olbrzymiej grawitacji Sagittariusa A*. „Czarna dziura nie ma nawet szansy na zmielenie tej materii i przetworzenie jej na energię” – powiedział Joey Neilsen, który uczestniczył w badaniach. „Wszystko to po prostu ucieka, zanim czarna dziura zdąży to zniszczyć” – dodał.

Niska aktywność wokół centrum Drogi Mlecznej, docierająca do nas w postaci słabego promieniowania, przykuwała uwagę naukowców od długiego czasu. Niektórzy skłaniali się ku teorii, że spora część materii nigdy nie dociera do czarnej dziury, inni twierdzili, że „posiłki” czarnych dziur po prostu nie wytwarzają tak dużego promieniowania, żebyśmy mogli je w pełni ocenić.

”Uważamy, że większość energii - albo jej duża część - jest zużywana na wypychanie gazu z dala od czarnej dziury, co nie pozwala mu wpaść do środka” – wyjaśnił Mike Nowak, naukowiec z MIT. (PAP)

stm/ mrt/

Partners

Copyright © Fundacja PAP 2017