17.09.2019
PL EN
18.12.2013 aktualizacja 18.12.2013

Instytut nieco nietypowy

Jak chronić żywność, leczyć grypę i precyzyjnie ciąć RNA? Jak walczyć z chorobami neurodegeneracyjnymi? To niektóre z pytań, jakie zadają sobie badacze Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej (MIBMiK). W odpowiedzi opracowują wynalazki, które chronią patentami. Ośrodek Transferu Technologii BioTech-IP ma już znaczące sukcesy.

Do niewielkiego i młodego jak na polskie warunki instytutu, kierowanego przez prof. Jacka Kuźnickiego, trafiło wyjątkowo dużo funduszy. To jedyna europejska placówka, która dwukrotnie zdobyła finansowanie z programu REGPOT (ma on wyrównywać potencjał badawczy regionów europejskich). To również „wylęgarnia” młodych talentów - badaczy zdobywających pieniądze z puli Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (European Research Council - ERC). Na czym polega ta tajemnica?

„Nastawiamy się na tworzenie jak najlepszej nauki (big science) - nie przyczynkowej, ale takiej, która ma rozwiązać ważne problemy. Udaje nam się to. W międzynarodowych konkursach wyłaniamy najlepszych liderów projektów badawczych, identyfikujemy potencjalne gwiazdy, którym stwarzamy optymalne warunki do pracy naukowej i rozwoju ich kariery” - tłumaczy PAP prof. Kuźnicki, zdobywca tegorocznej „Kryształowej Brukselki” (więcej na ten temat w serwisie Nauka w Polsce tutaj)

Obecnie w instytucie pracuje 9 zespołów badawczych. Wszystkich dotąd było 15. Ich publikacje pojawiają się w najlepszych czasopismach.

„Tylko wyniki będące efektem bardzo dobrej nauki podstawowej mogą przynieść zastosowania praktyczne. Nie skupiamy się jednak wyłącznie na badaniach podstawowych. Od kilku lat dążymy do tego, aby wyniki, które mają potencjał aplikacyjny były chronione patentami. Po sprawdzeniu, czy mają one wartość rynkową, zmierzamy w kierunku wprowadzenia odkrycia w szlak aplikacji” - mówi prof. Kuźnicki.

Jednym z przejawów tej działalności było utworzenie 3 lata temu Ośrodka Transferu Technologii BioTech-IP, który wspiera naukowców w identyfikacji wyników mających wartość rynkową, przygotowuje wnioski patentowe, pomaga w uzyskaniu finansowania na ochronę własności intelektualnej, współpracuje z rzecznikami patentowymi, a następnie z firmami, które mogą sfinansować kolejne etapy wdrożeń. To działa. W ostatnich dwóch latach zgłoszono 8 patentów.

Kilka lat temu w Laboratorium Biologii Strukturalnej prof. Matthiasa Bochtlera została określona struktura pewnego białka. Okazało się, że ma ono zdolności bardzo efektywnego niszczenia komórek bakteryjnych, a co za tym idzie duży potencjał aplikacyjny m.in. w przemyśle spożywczym. Dzięki swoim unikalnym cechom może konkurować z podobnym białkiem dotychczas stosowanym, co wzbudziło zainteresowanie firm biotechnologicznych. Szybko opatentowano to odkrycie, a dr Izabela Sabała uzyskała finansowanie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju na dalsze prace badawczo-rozwojowe nad tym wynalazkiem.

Ciekawe wyniki pojawiły się także jako efekt działań grupy prof. Janusza Bujnickiego, która przeprowadziła badania jednego z białek niezbędnych do funkcjonowania wirusa grypy. Badacze zidentyfikowali komputerowo (metodami bioinformatycznymi), a następnie potwierdzili doświadczalnie aktywność takich cząsteczek chemicznych, które mogą blokować działanie białka wirusowego. W ten sposób można uniemożliwić namnażanie się wirusa grypy w komórkach. Obecnie trwają prace nad zapewnieniem ochrony patentowej tego wynalazku, co umożliwi przejście do kolejnych etapów badań w kierunku stworzenia nowych leków przeciwko grypie.

Innym projektem, który może mieć zastosowanie w praktyce są badania nad enzymami, które tną cząsteczki RNA. W DNA zakodowana jest informacja genetyczna, ale również cząsteczki kwasów RNA pełnią ważną rolę w kształtowaniu się cech organizmów. Uczeni, którzy odkrywają te tajemnice, potrzebują coraz lepszych narzędzi do pracy z RNA. Zespół prof. Janusza Bujnickiego stworzył nowoczesne narzędzia, które potrafią specyficznie rozcinać cząsteczki RNA w określonym miejscu. W tej chwili jego wynalazek nie ma jeszcze przełożenia na praktykę naszego codziennego życia. Na razie stanie się narzędziem pracy w laboratoriach, ale kiedyś być może przyczyni się do powstawania nowych leków, gdyż uważa się, że niektóre cząsteczki RNA mogą wyciszać, np. zmutowane geny wywołujące choroby.

Prof. Jacek Kuźnicki współpracował z prof. Jochenem Hermsem z German Center for Neurodegenerative Diseases w ramach projektu dotyczącego choroby Alzheimera. Rodzinna postać tej choroby pojawia się na skutek mutacji w jednym z białek, co powoduje bardzo wczesne pojawienie się pierwszych objawów otępienia, tj. nawet w czwartej dekadzie życia. Zidentyfikowali oni związki chemiczne, będące potencjalnym pierwowzorem leku, które naprawiają zaburzenia wapniowe wynikające z mutacji w tym białku.

Dyrektor MIBMiK zaznacza, że za sukcesami utalentowanych, młodych ludzi, którym udostępniono dobrze wyposażone laboratoria, dano niezależność i przyzwoite pensje na poziomie wynagrodzeń profesorskich, idą pieniądze na projekty. Badacze nie pozostają sami z przygotowywaniem i składaniem aplikacji w konkursach w Brukseli. Już 15 lat temu, kiedy powstał Instytut, założono ścisłą współpracę ekipy naukowej z zespołem administracyjnym. Asystenci znają języki i zasady funkcjonowania konkursów, reguły raportowania i kwestie budżetowe. Szefowie projektów mają zatem optymalne warunki, aby skupić się na działalności naukowej.

Jak podkreśla rozmówca PAP, wybór liderów jest dokonywany przez Międzynarodowy Komitet Doradczy. Ważne jest to, że decydują o tym osoby „z zewnątrz”, czyli spoza jednostki macierzystej, a nawet spoza krajowego środowiska naukowego. Tak wybrane „talenty” mają szansę stworzyć swoje pierwsze niezależne grupy badawcze. Są to osoby, które po zagranicznych stażach podoktorskich powróciły do Polski, podjęły trudne wyzwania i udowodniły, że „u siebie” mogą publikować na równie wysokim poziomie, jak wtedy, kiedy pracowali za granicą w bardzo dobrych placówkach badawczych.

„Jeden z celów instytutu, czyli tworzenie warunków dla młodych, zdolnych Polaków, został spełniony. Prowadzimy na małą skalę politykę odwracania kierunku „drenażu mózgów”. Liderzy przyciągają kolejne pokolenie, czyli doktorantów, zatrzymują ich i stwarzają w Polsce warunki do uprawiania nauki na światowym poziomie” - ocenia prof. Kuźnicki.

PAP – Nauka w Polsce, Karolina Olszewska

kol/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019