15.12.2019
PL EN
06.03.2014 aktualizacja 06.03.2014

Senat: redakcyjne poprawki do nowelizacji prawa przetargowego dla nauki

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Senat wprowadził w czwartek kilka redakcyjnych poprawek do noweli Prawa zamówień publicznych, dzięki któremu instytucje naukowe i uczelnie będą mogły organizować przetargi dopiero dla zakupów powyżej - odpowiednio - 130 tys. i 200 tys. euro. Teraz ustawa wróci do Sejmu.

Nowelizacja Prawa zamówień publicznych (Pzp) podnosi próg prowadzenia zamówień publicznych z 14 do 30 tys. euro, dla instytutów naukowych - do 130 tys. euro, a dla uczelni wyższych - 200 tys. euro. Obecnie przetargi rozpisuje się na wszystkie zakupy warte więcej niż 14 tys. euro, co w sektorze nauki znacznie spowalnia prowadzenie badań. Nowelizacja obejmuje też instytucje kultury i ma ułatwić m.in. zamawianie spektakli i koncertów.

Zmiany w prawie przetargowym dotyczą przede wszystkim sfery nauki. Mają ułatwić planowanie i szacowanie wartości zamówień na uczelniach o bardzo rozbudowanej strukturze. Zakładają m.in. możliwość zamówienia z wolnej ręki podczas kupna rzeczy wytwarzanych wyłącznie dla prac badawczych, eksperymentalnych, naukowych lub rozwojowych, które nie służą prowadzeniu przez zamawiającego produkcji seryjnej, której celem jest osiągnięcie rentowności rynkowej lub pokrycie kosztów badań lub rozwoju. Zaproponowano też możliwość zamówienia z wolnej ręki sprzętu wytwarzanego tylko przez jednego producenta.

Dotychczas wszczęcie procedur przetargowych opóźniał fakt, że naukowcy późno otrzymują pieniądze z grantów. W związku z tym nowelizacja zakłada m.in. możliwość unieważnienia już ogłoszonego przetargu, jeśli instytucja naukowa nie dostanie grantu na swoje badania. Dzięki temu formalności przetargowe będzie można rozpocząć równolegle z ubieganiem się o fundusze, co przyspieszy rozpoczęcie badań.

Autorzy zmian zastrzegli też, że Pzp nie będzie stosowane w przypadku zamówień, których przedmiotem są usługi, które nie są w całości opłacane przez zamawiającego, lub z których korzyści, a nie tak jak obecnie własność, nie przypadają wyłącznie zamawiającemu dla potrzeb jego własnej działalności.

Jeszcze w pracach sejmowych dodano do nowelizacji zapis, który pozwala nie podawać do publicznej wiadomości wysokości wynagrodzenia lub nazwiska artysty zaangażowanego bez konieczności postępowań przetargowych, np. podczas organizacji wystaw, koncertów, konkursów, festiwali czy widowisk. W intencji zwolenników takiego rozwiązania będzie ono chronić np. interesy artystów, którzy zgodzą się brać udział w przedsięwzięciach kulturalnych za niższą stawkę. Usunięcia tego zapisu chciał senator PiS Wiesław Dobkowski, argumentując, że zapis może ułatwiać korupcję. Senat nie poparł jednak tej propozycji. Zarekomendował do ustawy tylko kilka zmian redakcyjnych. (PAP)

zan/ son/

Copyright © Fundacja PAP 2019