28.02.2020
PL EN
09.10.2014 aktualizacja 09.10.2014

Wiliam E. Moerner – człowiek renesansu

Prof. William E. Moerner, laureat Nagrody Nobla 2014 z chemii, zawsze był osobą ambitną i wszechstronną. Zapał do nauki i samorozwoju zaprowadził go na naukowy szczyt. Prywatnie W.E. - jak nazywa go rodzina - to żartowniś i dusza towarzystwa.

W środę w Sztokholmie ogłoszono nazwiska zdobywców tegorocznej Nagrody Nobla z chemii. Laur zdobyli dwaj Amerykanie: William E. Moerner i Eric Betzig oraz Niemiec Stefan W. Hell za opracowanie wysokiej rozdzielczości mikroskopii fluorescencyjnej, która pozwala na bardzo dokładną obserwację pojedynczych cząsteczek.

"Jestem niesamowicie podekscytowany i szczęśliwy, że zostałem wytypowany wraz z Ericiem Betzigiem i Stefanem Hellem" – powiedział Moerner, gdy dowiedział się o decyzji Komitetu Noblowskiego. Wiadomość przekazała mu telefonicznie żona Sharon, gdy przebywał na konferencji w Brazylii.

Wiliam Esco Moerner urodził się 24 czerwca 1953 r. w Kalifornii (USA), lecz dorastał w Teksasie, gdzie uczęszczał do publicznego liceum im. Thomasa Jeffersona. Był bardzo aktywnym młodzieńcem - należał do społeczności skautów i wielu kółek zainteresowań, m.in. klubu matematycznego, chemicznego, fizycznego, rosyjskiego, czy teatralnego. Z zapałem rozwijał umiejętności oratorskie. Był też członkiem ekipy amatorskiego radia i zespołu muzycznego.

„Kapela stanowiła dla mnie centralną część życia, bo rozniecała moją miłość do muzyki i dawała szansę na poznanie wspaniałych przyjaciół, z którymi mogłem chadzać na liczne mecze futbolowe” – powiedział w trakcie wywiadu udzielonego w 2013 r. dla Stowarzyszenia Absolwentów Liceum im. Thomasa Jeffersona. „Wielu, wielu ludzi wpłynęło na koleje mojego losu – np. moje dziewczyny – ale na rozmowę o tym będzie jeszcze czas i miejsce innym razem” – dodał żartobliwie.

Wszechstronne zainteresowania zaprowadziły go na Uniwersytet Waszyngtoński w St. Louis. Tam uzyskał stopień licencjata z fizyki, inżynierii elektrycznej i matematyki. Naukę kontynuował na Uniwersytecie Cornella, gdzie został magistrem (w 1978 r.), a następnie doktorem (w 1982 r.) fizyki. Kusząca oferta pracy z IBM zmusiła go do przeprowadzki do Kalifornii. Z firmą był związany przez 13 lat. W międzyczasie zdobył też tytuł profesora chemii na Uniwersytecie Stanforda, gdzie pracuje do dzisiaj.

W 1989 r. Moerner - pracujący wówczas dla firmy IBM - jako pierwszy dokonał pomiaru absorpcji światła przez pojedynczą cząsteczkę. To osiągnięcie zainspirowało Erica Betziga (również laureata Nobla 2014 z chemii) do opracowania teoretycznych podstaw mikroskopii opartej na łączeniu obrazów fluorescencyjnych emitowanych przez cząsteczki świecące w różnych kolorach. W 1997 r. Moerner zastosował do obrazowania świecące na zielono białko GFP, występujące naturalnie u meduz. Udało mu się uzyskać taką odmianę tego białka, które daje się "włączać" i "wyłączać". Okazało się, że zamiast wielu kolorów, które chciał stosować Betzig, wystarczą cząsteczki świecące w różnym czasie, pod wpływem wielu słabych impulsów lasera.

William E. Moerner jest członkiem Narodowej Akademii Nauk, laureatem wielu nagród i autorem licznych publikacji. Sprawdzonym przepisem na sukces chętnie dzieli się z młodzieżą.

"Zgłębiaj swoje pasje i żyj pełnią życia – potrzeba doświadczenia i wytrwałości, aby stać się w czymś naprawdę dobrym, ale jest to warte wysiłku. To, co robisz teraz będzie stanowiło podstawę reszty twojego życia, więc nie bój się ciężkiej pracy, czy bycia nazwanym dziwakiem" - radził podczas wspomnianego zjazdu absolwentów. (PAP)

ooo/ agt/ je/

Copyright © Fundacja PAP 2020