13.12.2018
PL EN
31.10.2014 aktualizacja 31.10.2014

Gimnazjalista też może badać kosmos

Widok z balonu. Fot. materiały prasowe Widok z balonu. Fot. materiały prasowe

Dwóch gimnazjalistów z podwarszawskiego Legionowa wysłało balon wyposażony w zestaw kamer w przestrzeń kosmiczną. Zbudowania przez nich kapsuła - jako pierwsza misja amatorska - nagrała film 3D w jakości HD ukazujący Ziemię widzianą z kosmosu.

Szesnastoletni Mateusz Zaremba i piętnastoletni Adam Kita są uczniami gimnazjum w Legionowie. Mimo swojego młodego wieku już interesują ich zagadnienia związane z eksploracją kosmosu, robotyką i projektowaniem urządzeń. Ich zdolności i pasję zauważyli pracownicy Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, którzy zaprosili ich do współpracy.

Gimnazjaliści prowadzili do tej pory wiele pokazów z zakresu konstruowania makiet pojazdów kosmicznych, wykorzystania druku 3D oraz budowania robotów. Swój ostatni pomysł – amatorską sesję Ziemi z kosmosu – postanowili zrealizować w ramach pomocy niepełnosprawnemu koledze, któremu zamarzyło się „posiadanie kawałka kosmosu”. Misja zyskała miano Focus One.  

Mateusz i Adam sami zrealizowali cały projekt – przygotowali wszystkie szczegóły, zaprojektowali i zbudowali sprzęt, zgromadzili fundusze, zdobyli wymagane zgody i dokumenty, skompletowali urządzenia i przeprowadzili wszystkie testy.

Balon wzniósł się na wysokość ponad 14 km i w linii prostej przeleciały około 50 km. Lot trwał ponad 2 godziny. Lądowanie odbyło się z przygodami, bo o godzinie 12.05 balon osiadł na środku Narwi. "Ostatni sygnał od kapsuły w powietrzu dotarł około 150 m.n.p.m, dokładnie na środku Narwi. Było to gdzieś pomiędzy Różanem i Rząśnikiem. Ekipa ruszyła w tamtą stronę, bojąc się, że sprzęt popłynie razem z nurtem" - opowiada Mateusz Zaremba.

W ostatniej chwili, tuż przed zakrętem rzeki, udało się zlokalizować dryfującą kapsułę. Chłopcy ścigali ją biegnąc wzdłuż rzeki. Następnie przesłali lokalizację drugiej grupie poszukiwawczej z Pułtuska. Nie było łatwo, gdyż kapsuła znajdowała się 2,5-3 m od brzegu, ale w końcu udało się ją szczęśliwie wyłowić.

Wszystkie zgromadzone podczas lotu materiały są teraz poddawane czasochłonnej obróbce. Efekty będzie można poznać za jakiś czas w kanałach społecznościowych projektu.

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ mrt/

Copyright © Fundacja PAP 2018