19.09.2019
PL EN
27.11.2014 aktualizacja 27.11.2014

Z Krymu do Rumunii – polscy archeolodzy migrują w związku z sytuacją polityczną

Fort Tibiscum z lotu ptaka. Fot. M. Pisz Fort Tibiscum z lotu ptaka. Fot. M. Pisz

Rzymski fort i miasto Tibiscum w Rumunii - zamiast zaplecze kolonii greckiej Chersonez Taurydzki na Krymie - przebada zespół pod kierunkiem Michała Pisza, studenta Instytutu Archeologii UW, laureata programu MNiSW „Diamentowy Grant”. Powodem zmiany jest niestabilna sytuacja we wschodniej Ukrainie.

Środki na rozpoznanie metodami nieinwazyjnymi przyznano na przedsięwzięcie, które miało być zrealizowane na Krymie. Jednak dynamiczna sytuacja polityczna we wschodniej części Ukrainy zweryfikowała wcześniejsze ustalenia.

„Obecnie na tym obszarze zawiesiły działalność wszystkie misje zagraniczne. Krym jako terytorium okupowane nie może być areną prac naukowych z uwagi na zapisy konwencji genewskich” – wyjaśnia PAP Michał Pisz.

Naukowcy szybko zareagowali. Z pomocą opiekunów naukowych młodego badacza – prof. Tadeusza Sarnowskiego i dr Agnieszki Tomas z Zakładu Archeologii Prowincji Rzymskich IA UW, udało się nawiązać współpracę z kolegami rumuńskimi z Uniwersytetu Zachodniego w Timișoarze oraz Muzeum w Caransebeș.

Dzięki temu nad rzeką Timiș, na zapleczu rzymskiego fortu i miasta Tibiscum, w warunkach podobnych do krymskich, zrealizowane będą najważniejsze zakładane cele projektu. Archeolodzy zastosują najnowocześniejsze metody nieinwazyjne, czyli takie, które nie wymagają nawet wbicia łopaty w ziemię, a dzięki którym możliwe jest pozyskanie wielu informacji o przeszłości danego miejsca. Wśród nich znajdzie się geofizyka (metody magnetyczna i elektrooporowa). Wykorzystane zostaną też możliwości dronów, wykonujących fotografie zwykłe oraz termowizyjne.

„Metoda lotniczych zdjęć termowizyjnych nie jest jak dotąd w archeologii powszechna. Zaledwie kilka ośrodków badawczych na świecie prowadziło eksperymenty nad możliwościami jej wykorzystania. Dzięki temu projektowi, będę miał możliwość prowadzenia testów na konkretnym, wybranym obiekcie, czyli w powtarzalnych warunkach” – mówi Pisz.

Fotografie termowizyjne będą wykonywane o różnych porach dniach, roku i w różnych warunkach atmosferycznych. Dzięki poczynionym w czasie eksperymentu obserwacjom, archeolog chciałby wypracować schemat dla stosowania termowizji przy wykrywaniu pozostałości archeologicznych, przynajmniej dla warunków panujących w Tibiscum.Oprócz eksperymentów z termowizją i zdjęciami lotniczymi, wykonywanymi z dronów, ważnym elementem badań będzie próba odkrycia nowych oraz weryfikacja dotychczas znanych osad wokół Tibiscum.

„Wiele obiektów, takich jak wille rzymskie, jest znanych, jednak część z nich nie była nigdy szerzej rozpoznana. Mam nadzieję, że metoda geofizyczna okaże się w tym przypadku skuteczna i pozyskamy nowe informacje na temat zlokalizowanych, ale nieprzebadanych wykopaliskowo budowli” – dodaje Pisz.

Jednocześnie młody naukowiec będzie starał się w znaleźć i od razu rozpoznać nowe, nieznane dotąd konstrukcje. „Pierwszy rekonesans w terenie wskazuje, że są na to spore szanse” – przekonuje.

Wszystkie pozyskane dane są umieszczane w Systemie Informacji Przestrzennej (GIS). Baza danych będzie mogła być systematycznie powiększana o nowe informacje. W przyszłości posłuży do prowadzenia analiz związanych z zasiedleniem, czy rekonstruowaniem krajobrazu osadniczego.

Pierwszy, wstępny sezon prac terenowych zakończył się w październiku. Jego głównym celem było przeprowadzenie wstępnego rozpoznania terenu i przygotowanie planu podstawowych działań, które zostaną wykonane wiosną.

Najnowsze informacje dotyczące projektu będą pojawiać się na bieżąco na jego fanpage’u pod adresem https://www.facebook.com/tibiscumproject. Jak informują archeolodzy, wkrótce uruchomiona będzie również strona internetowa.

Przedsięwzięcie „Tibiscum (Rumunia) i jego terytorium wiejskie w okresie rzymskim” finansowane jest przez MNiSW ze środków budżetowych na naukę w latach 2014-2016. To projekt realizowany w ramach „Diamentowego Grantu” przyznawanego utalentowanym naukowcom, którzy już na studiach prowadzą badania. Resort przeznaczył na ten cel w ostatniej, trzeciej edycji konkursu 15 mln złotych. Od 2012 roku laureatami programu zostało już 300 wybitnych studentów.

PAP - Nauka w Polsce

szz/ krf/

Copyright © Fundacja PAP 2019