Strona główna Aktualności
Uczelnie

Ekspert: fatalne wyniki Polski w walce o prestiżowe granty z UE

13.05.2015 Uczelnie, Granty i stypendia

Fot. Fotolia

W ubiegłym programie ramowym Polacy wywalczyli tylko 14 spośród 4,5 tys. prestiżowych grantów ERC, a w tym programie - jeszcze żadnego. To fatalny wynik na tle innych krajów - uważa ekspert dr Wiesław Studencki.

POLSKA WYPADA BLADO

 

"W ciągu siedmiu lat działania unijnego 7. Programu Ramowego (2007-2013) naukowcy pracujący w Polsce dostali jedynie 14 spośród 4,5 tys. grantów przyznanych przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych (European Research Council, ERC). W bieżącym programie ramowym Horyzont 2020 nie wywalczyliśmy jeszcze żadnego grantu z ERC. Ten wynik na tle innych krajów jest katastrofalnie niski" - mówi w rozmowie z PAP dr Wiesław Studencki, który w Krajowym Punkcie Kontaktowym Programów Badawczych UE zajmuje się projektami ERC. Polacy w konkursach ERC zdobyli zaledwie 19,4 mln euro, co stanowi niecałe 0,3 proc. budżetu tych programów. "To tragedia, jeśli przyjąć, że w naszym kraju pracuje 60-70 tys. badaczy" - komentuje rozmówca PAP. Wymienia, że o wiele lepsi od Polski są np. Węgrzy czy Austriacy. "Hiszpania - z którą Polska się często porównuje, z ponad 200 grantami, ma wynik 15 razy lepszy" - przyznaje Studencki.

 

Podsumowuje, że wszystkich wniosków, które spłynęły do ERC z Polski w 7. PR było ok. 700, a granty przyznano jedynie 14 projektom, co oznacza, że środki trafiły tylko do 2 proc. polskich autorów zgłoszeń. "Ten współczynnik sukcesu jest mniejszy niż w większości innych krajów" - przyznaje rozmówca PAP.

 

JEST O CO WALCZYĆ

 

Granty indywidualne ERC - jak podkreśla się m.in. w dokumentach KPK PB - traktowane są jako najbardziej prestiżowe projekty badawcze finansowane w ramach programów ramowych UE. ERC przyznaje środki na trzy główne rodzaje projektów trwających do 5 lat. Starting Grant (maksymalnie 2 mln euro) przeznaczony jest dla osób od 2 do 7 lat po doktoracie, Consolidator Grant (maksymalnie 2,75 mln euro) - skierowany przeznaczony jest dla naukowców od 7 do 12 lat po doktoracie, a o Advanced Grants (maksymalnie 3,5 mln euro) walczyć mogą niezależni naukowcy o ugruntowanym dorobku, prowadzący własne badania. Dodatkowo naukowcy, którzy zdobyli już któryś z grantów ERC mogą ubiegać się o grant Proof of Concept (maks. 150 tys. euro) na rozwinięcie swojego pomysłu na potrzeby rynku.

 

"Polacy nie są zainteresowani tymi grantami i to jest zagadkowe. Z jakiegoś powodu nasi najlepsi uczeni nie aplikowali w tych konkursach" - mówi Studencki. Tymczasem, jego zdaniem, prowadzenie grantu powinno być dla naukowca bardzo atrakcyjne. "Lider projektu ma prawnie zapewnioną pełną decyzyjność, jeśli chodzi o skład zespołu, kwestie naukowe i możliwość wydawania pieniędzy. Zagwarantowane są mechanizmy, które sprawią, że władze jednostki nie będą ingerowały w bieg projektu. To ważne, bo przecież często projekt jest prowadzony przez bardzo młodego naukowca, który dostaje duże pieniądze" - zaznacza rozmówca PAP.

 

GRANTY Z ERC A OCENA PARAMETRYCZNA

 

Dr Studencki przypomina, że przyczyny, dla których Polska tak słabo wypada w konkursach ERC starali się zidentyfikować polscy eksperci podczas spotkania zorganizowanego w IPPT PAN w ubiegłym roku. Ich zdaniem - mówi Studencki - problemem może być np. polski system oceny parametrycznej jednostek naukowych. W ocenie instytutów niewystarczająco docenia się bowiem udział naukowców z danego instytutu w projektach międzynarodowych. Rozmówca PAP przypomina, że 8 lat temu była próba wprowadzenia w ocenie parametrycznej wysokiej punktacji za granty ERC, ale pod presją środowiska do zmiany tej nie doszło. Teraz - przy okazji prac nad nowymi zasadami ewaluacji jednostek - te plany powracają.

 

Jeśli jednostki byłyby rozliczane z udziału ich pracowników w prestiżowych projektach, być może skuteczniej mobilizowałyby najlepszych naukowców do składania wniosków o granty. "W końcu dziekani i dyrektorzy wiedzą, kto jest najwyżej ceniony w środowisku międzynarodowym" - zwraca uwagę Studencki. Jednostki dzięki zmianom w systemie ewaluacji byłyby też bardziej skłonne, by oferować badaczom wsparcie administracyjne, potrzebne np. przy dopełnianiu formalności w programach unijnych.

 

GRANT A WZROST WYNAGRODZENIA

 

Kolejnym zagadnieniem, nad którym - zdaniem ekspertów - warto się pochylić, są wynagrodzenia. Jeszcze w 7. Programie Ramowym za udział w projektach można było mieć w Polsce podwyższone wynagrodzenie (co było wyjątkiem w UE). Tymczasem w Horyzoncie 2020 za udział w projekcie nie przysługuje już żadna podwyżka (jest co prawda tzw. bonus - 8 tys. euro rocznie, ale możliwości wypłaty tych środków są bardzo ograniczone). "Jedyna droga jest taka, by dyrekcje czy władze uczelni wprowadziły regulamin wynagradzania sprzyjający konkurencji - by nagradzały dobrych naukowców, którzy granty zdobyli lub na granty mają duże szanse. To wymaga odwagi - przy płaskim systemie wynagrodzeń może budzić sprzeciwy. Ale są instytucje, które taką zasadę wprowadziły" - mówi dr Studencki i jako przykład podaje Międzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie. "Tam taki system działa - instytut dostał dwa duże granty z ERC i jeden mniejszy - Proof of Concept" - podaje.

 

Mobilizacją dla jednostek badawczych ma być planowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego program "Premia na Horyzoncie". W ramach niego - jak zapowiadano w ubiegłym roku - instytucjom naukowym, którym uda się wywalczyć grant w ramach Horyzontu 2020, przyznawane mają być w nagrodę dodatkowe środki. Według zapowiedzi resortu program ma się pojawić jeszcze w tym roku.

 

NA WOLNA RĘKĘ

 

Inną z przeszkód polskiego systemu - którą zauważyli eksperci - są sprawy obyczajowe. "Młodzi naukowcy są mało samodzielni, co wynika z tego, że w Polsce jest patronalny system budowania kariery - nie ma zwyczaju, by dawać młodym naukowcom wolną rękę" - zaznacza Studencki. Przyznaje, że normą powinno być to, że doktoranci i doktorzy wyjeżdżają za granicę, by zdobywać tam szlify. "Pytanie czy są mechanizmy, które sprzyjają tego typu procesom. Np. czy na uczelniach wymaga się, by młodzi naukowcy odbywali staże w ośrodkach poza krajem?" - zastanawia się Studencki.

 

Młodzi naukowcy z innych krajów mają często na koncie pracę w znanych laboratoriach i świetne publikacje” – zauważa rozmówca PAP. Przyznaje, że takie wyjazdy przyspieszają karierę naukową i - co za tym idzie – zwiększają również szansę na uzyskanie grantu w konkursach. Zaznacza, że takie międzynarodowe doświadczenie mają wszyscy polscy laureaci grantów z ERC.

 

Ekspert z KPK zaznacza, że jednym z miękkich wymogów Starting Grants i Consolidator Grants jest to, że w ocenie wniosków promowane są osoby, które mają pierwsze samodzielne publikacje, bez udziału promotora. Tymczasem w Polsce nie jest o to tak łatwo - dość powszechna jest maniera dopisywania się opiekunów i szefów młodego naukowca do jego publikacji.

 

Innym z problemów jest to, że wielu młodych badaczy nie wierzy w swoje możliwości. Polscy naukowcy, zwłaszcza z małych ośrodków akademickich, chociaż reprezentować mogą bardzo dobry poziom naukowy, są często zbyt nieśmiali. "Panuje przekonanie, że granty ERC są nieosiągalne. A to powoduje niechęć do składania wniosków" - oznajmia Studencki.

 

ERC to założona w 2007 r. ponadnarodowa organizacja zajmująca się stymulowaniem, wspieraniem i finansowaniem badań naukowych w Europie. "O ile reszta programu ramowego jest zarządzana przez Komisję Europejską lub przez jej agencje, to w przypadku ERC decyzję podejmuje Rada Naukowa, w której skład wchodzi 22 uczonych" - wyjaśnia dr Studencki. W ciągu pierwszych siedmiu lat działania ERC na granty przeznaczono 7,5 mld euro, w latach 2014-2020 wydzielono na nie ok. 13 mld euro. Finansowane są zarówno badania podstawowe, jak i stosowane.

 

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

 

lt/ agt/

Podziel się
Ocena: 1 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 4
Skomentuj Zobacz wszystkie   Dyskutuj na forum

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Skrawki z pradziejów Nowej Huty Skrawki z pradziejów Nowej Huty

Czym jest "archeologiczne UFO"? Dlaczego średniowieczne arabskie monety znajdowane w Polsce można określić mianem "euro"? Jak wyglądały domy pierwszych Słowian? - na te i wiele innych pytań odpowiada książka "Prastara Nowa Huta" autorstwa archeologa, dr. Jacka Górskiego.

Więcej

Myśl na dziś

Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu żyć. Wiedza daje mu wolność, ale unieszczęśliwia.
Erich Maria Remarque

Nasz blog

"Inferno": Herzog szuka ludzkiego odbicia w głębi wulkanów "Inferno": Herzog szuka ludzkiego odbicia w głębi wulkanów

Szkoda, żeby "Inferno" przeszedł bez echa. To nie jest zwykły film dokumentalny o wulkanach. To dokument Wernera Herzoga. Można być więc pewnym, że kiedy Herzog zagląda w głąb wulkanu, to znajdzie w nim nie tylko lawę, ale i odbicia tych, którzy zaglądają tam razem z nim,

Więcej

Tagi

-->