11.12.2018
PL EN
24.06.2015 aktualizacja 24.06.2015

Goryle nie rozpoznają swoich dzieci

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Dla goryli górskich bycie biologicznym ojcem nie ma większego znaczenia. Młodymi opiekuje się zwykle samiec, który zajmuje dominującą pozycję w stadzie – czytamy na łamach „Animal Behaviour”.

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, Ogrodu Zoologicznego Lincoln Park w Chicago (USA) oraz Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maxa Plancka w Lipsku (Niemcy) doszli do wniosku, że w kwestii opieki nad potomstwem dla goryli górskich (Gorilla beringei beringei) hierarchia jest znacznie ważniejsza od więzów krwi.

Badacze obserwowali interakcje zachodzące pomiędzy samcami a młodymi gorylami w populacji goryli górskich żyjących w Parku Narodowym Wulkanów w Rwandzie. Na podstawie 1500 godzin nagrań ustalili, że nie istnieją dowody wskazujące na to, że goryle rozpoznają swoje własne dzieci lub biologicznych ojców.

Analiza czasu spędzonego na opiece, zabawie lub dłuższym przebywaniu w pobliżu młodych pokazała, że najbardziej zainteresowane losem swoich podopiecznych były goryle zajmujące dominującą pozycję w stadzie. Samce alfa troszczyły się i nawiązywały bliskie relacje ze wszystkimi młodymi gorylami w grupie bez względu na to, czy były ich biologicznymi ojcami, czy też nie.

"Kiedy myślimy o ludzkich samcach alfa, do głowy przychodzi nam szereg związanych z tym faktem norm kulturowych obejmujących agresję czy niechęć do opieki nad dzieckiem. U goryli sprawy mają się zupełnie inaczej. Chociaż dominujące samce są zwykle największymi osobnikami w grupie, w stosunku do młodych pozostają łagodne i troskliwe" – mówi koordynatorka badania dr Stacy Rosenbaum.

Według naukowców zachowanie goryli górskich świadczy o tym, że struktura, w jakiej żyją – stado złożone z kilku samców, kilku samic i młodych – wykształciła się w toku ewolucji stosunkowo niedawno. Badacze przypuszczają, że zwierzęta tworzyły wcześniej grupy składające się z kilku samic i tylko jednego samca. W takim układzie umiejętność rozpoznawania swojego potomstwa nie była potrzebna, bo istniało niewielkie ryzyko, że młode należały do innego goryla.

"Poprzez obserwację zachowania goryli możemy dowiedzieć się więcej o historii ewolucyjnej człowieka. Naszym celem jest zrozumienie ogólnego przebiegu ewolucji naczelnych, a małpy człekokształtne są dla nas szczególnie interesujące ze względu na bliskie pokrewieństwo z człowiekiem" – dodaje Rosenbaum.

Autorzy badania pobrali od badanych goryli próbki moczu i odchodów i planują w najbliższym czasie przeanalizować, czy zachowanie zwierząt ma związek z poziomem poszczególnych hormonów. (PAP)

ooo/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018