16.12.2017
PL EN
29.06.2015 aktualizacja 29.06.2015

Koralowce nie takie bezbronne wobec ocieplenia

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Niektóre koralowce już dziś posiadają zmiany w genach, pozwalające im przetrwać w coraz cieplejszych oceanach. Ludzie mogą jednak pomóc w rozprzestrzenieniu tych zmian - twierdzą naukowcy w "Science".

Budujące rafy koralowce z gatunku Acropora millepora mogą przekazywać kolejnym pokoleniom zdolność do tolerowania podwyższonych temperatur. Zdolność tę przekazują w materiale genetycznym - informują eksperci z University of Texas w Austin (UTA), Australian Institute of Marine Science i Oregon State University.

Ich odkrycie pozwala sądzić, że przynajmniej niektórym gatunkom koralowców łatwiej jest się przystosować do ocieplenia, niż sądzono.

Groves Dixon z UTA i jego współpracownicy badali koralowce A. millepora pochodzące z dwóch różnych miejsc w oceanie w pobliżu Australii: cieplejszej Zatoki Princess Charlotte (znajdującej się na północnym skraju Australii, bliżej równika) i nieco chłodniejszych wód wokół wyspy Orpheus, leżącej 480 km dalej na południe (czyli dalej od równika). Różnica średnich temperatur wody w obu miejscach wynosi aż 2 st. C.

Larwy tych koralowców naukowcy umieszczali w coraz cieplejszej wodzie. U tych, które przetrwały, analizowali materiał genetyczny.

Bardziej odporne na ciepło koralowce z cieplejszej Zatoki Princess Charlotte wytwarzały larwy, które lepiej znosiły stres związany z ocieplaniem ich zbiornika. W porównaniu z larwami koralowców z południa (czyli wód chłodniejszych) ich szansa na przeżycie była 10 razy większa - donoszą badacze.

Dixon i jego zespół wykazali też, że kiedy koralowce z cieplejszych wód Zatoki Princess Charlotte skrzyżowano z koralowcami z chłodniejszych wód Orpheus - tolerancję na ciepło potrafiły one przekazać kolejnym pokoleniom.

Naukowcy ustalili, jakie procesy biologiczne odpowiadają za tolerancję ciepła. Ich zdaniem lepsza tolerancja ciepła może się u koralowców pojawiać dość szybko dzięki obecnej u nich zmienności genetycznej. Chodzi o naturalne różnice w kodzie genetycznym, które mogą odpowiadać za różnice między poszczególnymi osobnikami z jednego gatunku (np. pod względem koloru oczu, grupy krwi czy odporności na zmiany temperatury).

"Koralowce nie muszą czekać, aż pojawią się u nich nowe mutacje. Zapobieganie wymieraniu korali można rozpocząć czymś tak prostym, jak wymiana polipów, dzięki czemu rozprzestrzenią się obecne dziś warianty genetyczne" - mówi biolog z University of Texas w Austin, Mikhail Matz. Dodał, że larwy koralowców mogą się rozprzestrzeniać w oceanie w sposób naturalny, choć ludzie też mogą im w tym pomóc.

Dotychczas eksperci ostrzegali, że rafy koralowe na całym świecie są bardzo zagrożone z powodu ocieplenia wierzchnich wód oceanów. Ocieplenie wód jest przyczyną choroby koralowców zwanej "blaknięciem". W dotkniętych nią koloniach obumierają symbiotyczne algi, zapewniające koralowcom źródło energii i pokarmu. W efekcie obumierają także koralowce. Niektóre z nich lepiej tolerują wyższe temperatury. Dotychczas naukowcy nie wiedzieli, dlaczego tak się dzieje. (PAP)

zan/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017