17.12.2017
PL EN
31.07.2015 aktualizacja 31.07.2015

Polak poszukuje zaginionego obozu rzymskiego w Armenii

Czy w pobliżu współczesnego miasta Artakszat polski student znajdzie Widok z canabae (osiedla przyobozowego) na kościół Khor Virap znajdujący się na terenie pierwotnej Artaksaty. Źródło: Wikipedia Czy w pobliżu współczesnego miasta Artakszat polski student znajdzie Widok z canabae (osiedla przyobozowego) na kościół Khor Virap znajdujący się na terenie pierwotnej Artaksaty. Źródło: Wikipedia

Czy pod współczesną wsią Pokr Vedi w zachodniej Armenii znajduje się obóz Legionu IV Scytyjskiego? Oskar Kubrak, student Instytutu Archeologii UW, wysunął przypuszczenie, że tak. W ramach przyznanego przez MNiSW Diamentowego Grantu rusza w teren w listopadzie, by zweryfikować swoje domysły.

Współczesna Armenia weszła w skład Cesarstwa Rzymskiego tylko czasowo w II wieku n.e. Stało się to na skutek wojen cesarza Trajana z Partami. Jednym ze świadectw obecności legionistów jest fragment inskrybowanego frontonu – elementu architektonicznego przedniej części świątyni, który archeolodzy odkryli na terenie współczesnej wsi Pokr Vedi w 1967 roku.

Napis datowany na 116 r. n.e. wykonano w stylu scriptura monumentalis, co świadczy o jego oficjalnym i monumentalnym charakterze. Inskrypcja pierwotnie znajdowała się na frontonie świątyni, która mogła być postawiona, jak wskazuje napis, przez Legion IV Scytyjski dla cesarza Trajana. To właśnie ten zabytek dał asumpt do rozpoczęcia badań przez młodego archeologa z UW – Oskara Kubraka. Opiekunem naukowym projektu jest prof. Tadeusz Sarnowski.

„Co ciekawe, odkrycia dokonano w odległości zaledwie ok. 2 km od zachowanych murów Artaksaty – starożytnej stolicy Armenii – opowiada Kubrak. – Dystans od obwarowań stolicy ówczesnej Armenii do miejsca znalezienia inskrypcji nie wydaje się być przypadkowy. Teren ten stanowił tzw. osiedle przyobozowe (canabae). Takie osiedla miały długość jednej mili galijskiej (2,22 km) lub mili rzymskiej (1,48 km) licząc od centrum fortu. Był on w przeszłości kontrolowany przez wojsko i miał status ziemi publicznej (ager publicus), za którą dopiero mogły powstawać inne konstrukcje budowlane. Ze zdjęć satelitarnych ustaliłem, że centrum współczesnej wsi Pokr Vedi znajduje się dokładnie w odległości jednej mili galijskiej od współcześnie zachowanych murów Artaksaty. Potwierdza to moje przypuszczenia dotyczące lokalizacji domniemanego fortu rzymskiego”.

W miejscu znalezienia fragmentu frontonu z inskrypcją z II wieku nigdy nie przeprowadzono badań archeologicznych. Na przeanalizowanych przez Kubraka dostępnych zdjęciach lotniczych również nie widać zarysów starożytnych konstrukcji. Dlatego jednym z pierwszych działań w ramach projektu archeologa mają być badania powierzchniowe, polegające na wyszukiwaniu zabytków zalegających na powierzchni ziemi. Dodatkowo wykonane zostaną precyzyjne pomiary geodezyjne za pomocą GPS-RTK. Przeprowadzone będą również badania geofizyczne metodą elektrooporową oraz magnetyczną – te ostatnie umożliwią wykrycie konstrukcji zalegających pod powierzchnią grunt bez wbicia łopaty w ziemię. Kubrak planuje też tzw. sondaże archeologiczne – wykopy o niewielkich wymiarach, w miejscach szczególnie obiecujących.

Kilkukrotnie w ciągu najbliższych trzech lat wykonane będą też zdjęcia z lotu ptaka – w zależności od pory roku, skrywające się pod powierzchnią ziemi relikty, czasem wyraźnie ukazują swoje zarysy, a czasem pozostają zupełnie niewidoczne. Dzięki wyróżnikom wegetacyjnym, czyli odróżniającym się kolorystycznie zbożom lub trawom archeolodzy lokalizują obiekty zalegające pod powierzchnią gruntu.

Z bieżącymi wynikami kilkuletniego projektu będzie można zapoznać się na oficjalnej stronie internetowej projektu, która zostanie uruchomiona w tym roku. Archeolog planuje pierwszy wyjazd do Armenii w listopadzie br. Podczas pobytu w Erewaniu przeprowadzi kwerendę biblioteczno-muzealną oraz wstępny rekonesans terenowy.

PAP - Nauka w Polsce

szz/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017