Strona główna Aktualności
Technologie

Wspólna akcja kilku samolotów bezzałogowych sprawdzona na PW

31.08.2015 Technologie

Źródło: WUT OpUSS Team

Przeprowadzenie akcji, w której uczestniczy na raz kilka różnych bezzałogowych obiektów latających sterowanych automatycznie to spore wyzwanie. Udało się to jednak na Politechnice Warszawskiej, gdzie opracowano system łączący systemy bezzałogowe.

Wyobraźmy sobie, że w jakimś trudno dostępnym dla ludzi miejscu doszło do wypadku lotniczego. Teraz trzeba szybko znaleźć wrak i osoby, które ocalały. Do dyspozycji jest kilka samolotów bezzałogowych. Każdy z nich spisze się w innego typu zadaniach: któryś z nich może wzlecieć wyżej i szybciej znaleźć wrak, inny - podlecieć nisko na miejsce wypadku i poszukiwać zaginionych. Naukowcy z PW postanowili zoptymalizować i zautomatyzować proces wykonania zadań tego typu. Udało im się to w ramach projektu "Optymalizacja bezzałogowego systemu systemów" (Optimization of Unmanned System of Systems, OpUSS) realizowanego dzięki firmie Lockheed Martin.

 

"Misja, którą my realizowaliśmy była misją typu: +znajdź, zidentyfikuj, podążaj+. Najpierw przeszukać trzeba było zadany obszar, by znaleźć konkretny obiekt, a potem obiekt ten monitorować" - opowiedział w rozmowie z PAP uczestnik projektu Antoni Kopyt z Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa PW.

 

Wyjaśnił, że operator na początku misji wybiera bezzałogowe obiekty latające, z których chce korzystać. Każda z maszyn wyposażona jest w kamerę, która przekazuje obraz operatorowi. Za pomocą algorytmów samolotom wyznaczane są trajektoria lotu. Obraz z kamer trafia do operatora, który sam musi zdecydować, czy udało się odnaleźć cel i - przy wspomaganiu danych z systemu - zdecydować, który samolot najlepiej spisze się w śledzeniu czy monitorowaniu obiektu. Antoni Kopyt wyjaśnił, że unikalne w projekcie jest to, że wszystkie platformy są sterowane przez jednego operatora, który zarządza całym systemem floty z jednego komputera. W dodatku informacje między poszczególnymi platformami nie są wymieniane. "Istotnym aspektem było napisanie takiego software'u, który wszystkie informacje byłby w stanie skoordynować i nimi zarządzać" - powiedział Kopyt.

 

Zespół z PW nie tylko zaprojektował algorytm, ale i sprawdził jego działanie w terenie. W akcji wykorzystano trzy różne niewielkie samoloty bezzałogowe. Ich zadaniem było odnalezienie na zadanym terenie konkretnego obiekt. "W naszym przypadku to był samochód z krzyżem na dachu" - opowiada Kopyt. Kiedy samochód został już znaleziony, wytypowano jeden z samolotów - mały śmigłowiec, który podążał za obiektem, a reszta samolotów mogła wrócić do bazy.

 

"Demonstracja przeprowadzona była przy udziale trzech statków powietrznych, ale system może działać z większą ich liczbą" - zaznaczył Kopyt i dodaje, że ograniczenia wynikają jedynie z możliwości komputerów.

 

"Proces optymalizacji jest trudny - każdy z obiektów cechuje się czymś innym - każdy lata na innej wysokości, z innymi prędkościami. Do tego dochodzą kamery, które wykrywały obiekt, różne wysokości latania, a to sprawiało, ze wygenerowanie trajektorii poszukiwania było trudne" - powiedział Kopyt.

 

Projekt udało się zrealizować dzięki współpracy PW i firmy Lockheed Martin. Prof. Janusz Narkiewicz, kierownik Zakładu Automatyki i Osprzętu Lotniczego MEL PW na konferencji podsumowującej wyniki projektu zaznaczył: "To nie jest jeszcze może gotowy produkt, ale to klocki LEGO, z których możemy wybrać to, co będzie nam potrzebne".

 

Dotychczasowe efekty prac zespołu były już prezentowane podczas prestiżowej konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Aeronautyki i Astronautyki (AIAA) w Dallas, w czerwcu tego roku. AIAA opublikowała też trzy prace naukowe związane z polskim projektem.

 

PAP - Nauka w Polsce

 

lt/ mki/

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Klasyka fizyki dla smyka i laika Klasyka fizyki dla smyka i laika

"Pan Tompkins" to książki, na których wychowały się już zastępy fizyków. Obecnie z jego przygodami mogą się zapoznać kolejne pokolenia. I choć autor - George Gamow - nie żyje od pół wieku, książka została uzupełniona o nowe wątki i tematy, podejmowane w fizyce w ostatnich latach.

Więcej

Myśl na dziś

Dobrze zrozumiana nauka chroni człowieka przed pychą, gdyż ukazuje mu jego granice.
Albert Schweitzer

Nasz blog

Przełamując efekt Matyldy Przełamując efekt Matyldy

Maria Skłodowska-Curie czy Katherine G. Johnson to kobiety nauki, które odniosły sukces, przełamały społeczną nieufność, zdobyły zasłużone laury, a ostatnio "upomniało się" o nie kino. Jednak tych, których wybitne dokonania naukowe długo pozostawały w cieniu i wciąż są mało znane jest wiele. Cecilia Payne-Gaposchkin, Jocelyn Bell Burnell czy Trottula, to tylko niektóre z nich.

Więcej

Tagi

-->