18.06.2019
PL EN
06.09.2015 aktualizacja 06.09.2015

Enigmatyczna krzyżacka warownia zdradza swoje tajemnice

Widok ogólny wykopów ekplorowanych we wschodniej części domu konwentu. Fot. B. Wasik Widok ogólny wykopów ekplorowanych we wschodniej części domu konwentu. Fot. B. Wasik

Do dzisiaj po zamku krzyżackim w Kowalewie Pomorskim (woj. kujawsko-pomorskie) zachowały się jedynie fragmenty murów przedzamczy i filar arkady gdaniska, czyli średniowiecznej toalety. Nowe światło na dzieje warowni rzucają wykopaliska toruńskich archeologów.

Naukowcy z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu pojawili się w Kowalewie Pomorskim w 2013 roku. To wtedy odbyły się pierwsze szeroko zakrojone badania archeologiczno-architektonicze.

"Tegoroczne prace skoncentrowaliśmy na rozpoznaniu wschodniej części zamku wysokiego oraz – po raz pierwszy na większą skalę – jednego z trzech przedzamczy" – wyjaśnia dr hab. Marcin Wiewióra, kierownik ekspedycji z Zakładu Archeologii Architektury UMK.

Zamek w Kowalewie Pomorskim jest jedną z tych krzyżackich warowni na ziemi chełmińskiej, która stanowi zagadkę dla badaczy. Jedyny wizerunek zamku pochodzi z XVII wieku i jest nieczytelny.

"Informacje historyczne na temat tej warowni są równie skromne. Komturia krzyżacka miała powstać tu między 1272 a 1275 rokiem. Historycy przypuszczali, że rozpoczęcie budowy murowanego zamku nastąpiło wkrótce potem. Już teraz wiemy, dzięki naszym wykopaliskom, że nie jest to prawda" – opowiada PAP dr hab. Wiewióra. Do zmiany poglądów skłoniło archeologów między innymi tegoroczne odkrycie w postaci cegły profilowanej, na której zachował się wyryty, dobrze czytelny, rysunek sklepienia gwiaździstego. Zdaniem naukowców tego typu rozwiązania architektoniczne pojawiają się na terenie Prus dopiero w I ćwierci XIV wieku. Po trzech latach prac terenowych powoli rekonstruowany jest również plan zamku wysokiego.

Zamek składał się z dwóch przedzamczy, na północ od których położony był dom konwentu, czyli zamek wysoki otoczony parchamem (pasem ziemi między zamkiem właściwym a murem zewnętrznym). Ten natomiast łączył się z trzecim przedzamczem, usytuowanym na zachód od zamku. Całość otaczały fosy, a od północy nieistniejące dziś jezioro. Na przedzamczu zachodnim archeolodzy znaleźli prawdopodobnie relikty budynków wzniesionych techniką szachulcową i ślady murowanej zabudowy gospodarczej.

"Dzięki pracy zespołu badawczego udało nam odtworzyć techniki budowlane i zrozumieć zamysł średniowiecznych inżynierów. Okazało się, że zamek powstał na niestabilnym, piaszczystym podłożu. W związku z tym budowniczowie zmuszeni byli do stosowania szerokich rowów fundamentowych pod mury oraz dodatkowej niwelacji terenu dużą ilością ziemi pochodzącej zapewne z wykonanych rowów" – opowiada naukowiec.

Historia nie była łaskawa dla warowni. Już podczas wojen Władysława Łokietka z Krzyżakami zamek w Kowalewie był oblegany i uszkodzony. Podobnie było kilkaset lat później podczas wojny trzydziestoletniej, kiedy wojska Związku Pruskiego zdobyły zamek. Źródła historyczne nie pozostawiają wątpliwości, że w XVII wieku warownia była już mocno zaniedbana. Zamek ucierpiał również podczas wojny ze Szwedami. W XVIII wieku obiekt użytkowali starostowie, ale zniszczenia zamku były tak wielkie, że w końcu go opuszczono. Całkowita rozbiórka zamku prowadzona była przez cały XIX wiek.

Tegoroczne prace zakończyły się w lipcu. Badacze mają nadzieję, że prace wykopaliskowe będą kontynuowane w przyszłym roku. Wtedy skoncentrują się na rozpoznaniu przedzamczy. Działania wpisują się w szerszy projekt, którego celem jest próba odpowiedzi na podstawowe pytania związane z początkami krzyżackiej murowanej architektury obronnej na ziemi chełmińskiej.

PAP - Nauka w Polsce

szz/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2019