22.08.2019
PL EN
10.10.2015 aktualizacja 10.10.2015

Naukowcy pokazali, jak wirusy przemieszają się wewnątrz żywego organizmu

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Dzięki badaniom naukowców z Uniwersytetu Yale na własne oczy możemy przekonać się jak retrowirusy rozprzestrzeniają się w węzłach chłonnych myszy. Dalsze badania mogą pomóc w walce z retrowirusami i przyczynić się do ostatecznego zwycięstwa m.in. nad HIV.

Wirusy, mimo że niezwykle małe, mogą skutecznie wędrować po naszym organizmie zakażając kolejne komórki. W jaki sposób rozprzestrzeniają się wewnątrz zaatakowanego organizmu? Dotychczas nie znaliśmy odpowiedzi na to pytanie, ale najnowsze wyniki badań naukowców pracujących na uniwersytecie Yale pozwalają zobaczyć jak wirusy podróżują. Korzystając z nowoczesnych technik obrazowania mikroskopowego badacze nagrali filmiki, na których widać cząsteczki retrowirusów przemieszczające się w organizmie żywej myszy. Okazuje się, że aby skutecznie rozprzestrzenić się wewnątrz zaatakowanego organizmu wirusy muszą przebyć całkiem skomplikowaną drogę.

Dobrze widać ją na tym filmie.

„Wygląda to zupełnie inaczej niż dotychczas myśleliśmy” - przyznaje dr Walther Mothes, jeden z autorów badania opublikowanego niedawno w prestiżowym Science.

Pierwszym przystankiem są węzły chłonne. Na powyższym filmie oznaczony na zielono wirus przybywa do węzłów (zaznaczone na niebiesko), gdzie przyczepia się do makrofagów - wyspecjalizowanych komórek naszego układu odpornościowego. Do przeprowadzenia tej części planu wirusy wykorzystują lepkie cząsteczki białka zwanego CD169/Siglec-1, które ulokowane są na powierzchni makrofagów niczym antena.

Kolejnym krokiem jest infiltracja węzła. Wirusy wykorzystują do tego inny typ komórek – tzw. limfocyty B-1. Na kolejnym filmiku widać, jak zaznaczone na czerwono, ruchliwe komórki B-1 przemieszczają się do warstwy obładowanych wirusami makrofagów (na zielono). Gdy limfocyty B-1 znajdą się wystarczająco blisko makrofagów, wirusy przyczepiają się do ich ogonów. Wykorzystując B-1, jako środek transportu cząsteczki wirusa są dosłownie zaciągane do wnętrza węzłów chłonnych. W przeciągu dwóch dni rozprzestrzenią się między innymi komórkami.

Na powyższych filmikach widać cząsteczki wirusa MLV (wirus mysiej białaczki), który należy do rodziny retrowirusów. Najbardziej znanym przedstawicielem tej rodziny jest wirus HIV. Badacze większość swoich doświadczeń przeprowadzili na MLV, jednak do pierwszych eksperymentów wykorzystali również i HIV. I tak wspomniane wcześniej lepkie białko CD169/Siglec-1 okazuje się być wykorzystywane przez oba typy wirusów do zaczepienia się na powierzchni makrofagów. Dr Mothes sugeruje, że jeśli naukowcy znajdą sposób na zablokowanie jego działania, to można będzie zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa i zakażaniu otaczających tkanek.

Wciąż jeszcze wiele jest niewiadomych, ale dalsze badania z wykorzystaniem technik opracowanych przez grupę dr Mothesa mogą pomóc w walce z retrowirusami i przyczynić się do ostatecznego zwycięstwa również i nad HIV.

PAP - Nauka w Polsce, Magdalena Richter

ekr/ mki/

Tekst jest jednym z efektów programu Rzecznicy nauki, zorganizowanego przez Centrum Nauki Kopernik i Fundację British Council. Program umożliwia nawiązanie współpracy pomiędzy popularyzującymi wiedzę naukowcami a dziennikarzami zajmującymi się sprawami nauki.

Copyright © Fundacja PAP 2019