Strona główna Aktualności

Dawid Myśliwiec: dzięki fanom "Naukowego Bełkotu" nie nagrywam już komórką

19.11.2015 Popularyzacja nauki, Popularyzator nauki, Popularyzator Nauki 2015

Na zdjęciu Dawid Mysliwiec. Źródło: www.facebook.com/UwagaNaukowyBelkot

Ponad 60 tysięcy stałych subskrybentów ma jego kanał na Youtubie "Uwaga! Naukowy Bełkot". Na razie Dawid Myśliwiec nakręcił ponad 70 filmików, a dzięki fanom ma już profesjonalny sprzęt - swoich filmów nie musi już kręcić komórką i montować na starym laptopie.

Dawid Myśliwiec znalazł się w trójce finalistów w konkursie Popularyzator Nauki 2015, w kategorii Popularyzatorzy Indywidualni - Naukowcy.

 

Dawid Myśliwiec, doktorant z Wydziału Chemii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, na początku popularyzował naukę podczas spotkań na Lubelskim Festiwalu Nauki. W sumie w ramach wszystkich edycji lubelskiego Festiwalu Nauki jego wykłady wysłuchało ponad 8 tysięcy słuchaczy.

 

"Dwa lata temu jakiś chłopak podszedł do mnie po wykładzie na Lubelskim Festiwalu Nauki i powiedział, że już któryś raz jest na moim wystąpieniu. I że żałuje, że prezentacje są tylko raz do roku i że nie są dostępne online. Wtedy na poważnie pomyślałem, że gdyby pojawił się sprzęt, który umożliwiłby mi nagranie filmów w odpowiedniej jakości, to bym się za to zabrał" - mówi w rozmowie z PAP Dawid Myśliwiec.

 

Po kilku miesiącach, kiedy popularyzator miał już telefon komórkowy, którym mógł nagrywać filmy niezłej jakości, uruchomił na YouTubie kanał "Uwaga! Naukowy Bełkot". Teraz, po roku działania, jest to jeden z najpopularniejszych polskich kanałów popularyzujących naukę na YouTubie. Można tam już obejrzeć ponad 70 filmów, które obejrzano już ponad 4,5 miliona razy i który subskrybuje 60 tysięcy osób.

 

"Podczas wykładów nie miałem problemu, żeby mówić do ludzi. Potem dopiero okazało się, że mówienie do kamery to zupełnie co innego" - powiedział popularyzator. Zaznacza, że właściwie każdy filmik przygotowuje od początku do końca sam. "Czasem najwyżej potrzebuję ręki, która się wynurzy zza kadru i coś mi poda. A research naukowy, przeprowadzanie wywiadów, montaż, nagranie, kontrola oświetlenia - wszystko robię sam" - powiedział.

 

Finalista zaznacza, że filmiki nagrywał komórką przez pierwsze osiem miesięcy. "Mogłem wziąć kredyt na lepszy sprzęt, albo zorganizować zbiórkę internetową" - mówi youtuber i zaznacza, że wybrał tę drugą drogę. To był dobry pomysł - internauci chętnie pomogli mu zebrać pieniądze. "Ktoś mi potem napisał, że pieniądze, które przeznaczył na ten cel to zdecydowanie lepiej wydane pieniądze niż na abonament RTV" - przypomina sobie Myśliwiec.

 

Popularyzator opowiada, że dawniej montował filmy z komórki na starszym laptopie i zostawiał pracujący komputer na noc, żeby w tym czasie filmy się renderowały. Czasem rano okazywało się, że komputer się przegrzał i wyłączył. "Myślałem, że z nowym sprzętem będę poświęcał mniej czasu na robienie filmów. Ale czasu poświęcam ciągle tyle samo, tylko że mogę sobie pozwolić na lepszą jakość animacji, dźwięku" - opowiada.

 

Myśliwiec wymienia, że najbardziej zadowolony jest m.in. ze swojego filmu o chiralności. Chiralność to temat, który osobiście go w chemii najbardziej pasjonuje. Najbardziej dumny jest też z filmu, w którym przedstawia osiem argumentów przeciwników szczepionek. "W ciągu tygodnia musiałem przewertować 350 stron publikacji naukowych. To był research okupiony moim największym wysiłkiem" - komentuje. Jest też zadowolony z filmów o śnie - do tego filmu research trwał najdłużej.

 

"Na pewno mitem jest, że YouTuberzy zarabiają kosmiczne sumy. Ale jeśli to się będzie dalej rozwijać w takim tempie, w jakim to się teraz rozwija, to może uzbieram pieniądze na fajne wakacje" - ocenił Myśliwiec.

 

Twórca kanału "Uwaga! Naukowy Bełkot" ma nadzieję, że może dzięki swoim działaniom kiedyś dołoży cegiełkę do jakiegoś polskiego Nobla. "A kto wie? Może ktoś pójdzie na chemię czy fizykę, bo usłyszy w Internecie wykład o chiralności w internecie?" - opowiada.

 

Są też i inne skutki tego, że jest się znanym popularyzatorem nauki. "Na pikniku naukowym podszedł do mnie ochroniarz i powiedział, że zawsze w niedzielę sobie parzy kawę oglądając mój program" - wspomina Myśliwiec i przyznaje, że takie korzyści są niewymierne.

 

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

 

lt/ mki/

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 202
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Historia o królestwie antynaukowości Historia o królestwie antynaukowości

"W królestwie Monszatana. GMO, gluten i szczepionki" Marcina Rotkiewicza już w samym tytule obiecuje ciekawą opowieść o trzech kontrowersyjnych tematach: żywności modyfikowanej genetycznie, diecie bezglutenowej i ruchach antyszczepionkowych. I tej opowieści dostarcza - ale głównie na jeden z tych tematów.

Więcej

Myśl na dziś

Bądźmy ludźmi, choćby tak długo, póki nauka nie odkryje, że jesteśmy, czym innym.
Stanisław Jerzy Lec

Nasz blog

Planetarne zoo Planetarne zoo

Ciemne jak smoła, lekkie jak styropian czy pokryte szafirowymi chmurami – takie bywają badane w ostatnim czasie pozasłoneczne planety. Niektóre z nich mogą się okazać bardzo przydatne dla nauki.

Więcej

Tagi