20.09.2018
PL EN
24.11.2015 aktualizacja 24.11.2015

Psycholog na krańcu świata

Trochę nietypowa to książka. Jej autorzy - trójka psychologów - docierają służbowo na krańce świata, by badać różnice między kulturami. Wiedzą jednak, że bardziej niż wyniki badań ludzi interesuje to, jak dojechać w najdalsze zakątki "dzikich" krajów, co można tam zjeść i jak porozumiewać się z tubylcami.

"Najciekawsze historie zdarzają się właśnie w podróży" - zauważa jeden z autorów, dr hab. Piotr Sorokowski. Właśnie je znajdziemy w książce "Podróże psychologiczne przez kultury świata". Świat, który widzieli jej autorzy, bywa niezwykle groźny. Przede wszystkim jest jednak egzotyczny, barwny i często dla nas, ludzi Zachodu, zupełnie niezrozumiały.

Wspomnienia z pracy w Afryce, opisy prowadzenia zajęć czy anegdoty na temat studentów mówią o społeczeństwie Czarnego Lądu więcej, niż niejeden wykład. Obserwowany przez prof. Pawła Boskiego świat zmienia się szybko, o czym świadczą nowoczesne technologie, wkraczające pod afrykańskie strzechy. "Dziś Afrykanie posługują się telefonami komórkowymi masowo (choć w systemie pre-paid), korzystają z Internetu i Skype\'a" - pisze. Podczas pobytu w Afryce, co krok można jednak odczuć, jak bardzo porządek świata jest tam wyznaczany przez hierarchiczność.

Każde naruszenie porządku społecznego ma swoją cenę. Przekonała się o tym np. Angelica - czarnoskóra, ambitna studentka pochodząca z Ameryki. Próba poprowadzenia przez nią zajęć (w zastępstwie za prof. Boskiego, mężczyznę wyższego rangą akademicką) skończyła się awanturą i zawieszeniem na uczelni. Dziewczyna zachowała się w sposób typowy dla kultury zachodniej; niewłaściwy na uczelni nigeryjskiej o orientacji muzułmańskiej.

Inny z filarów afrykańskiego świata, opisywanego przez prof. Boskiego, stanowi familizm. "W tym swoistym ulu ludzkim, jakim jest system rozbudowanej rodziny, można mieć dwóch ojców, dwie matki, pięćdziesięcioro rodzeństwa, zhierarchizowanych, jako senior i junior, i kogo tam jeszcze... Problem i paradoks tylko w tym, że rodzina taka, stanowiąc w życiu człowieka miecz i tarczę, jest jednocześnie wielkim hamulcowym rozwoju społecznego. Jej niewyobrażalna dla nas struktura i funkcjonowanie mają miejsce w krajach i obszarach niewyobrażalnej biedy" - zauważa psycholog.

W podróżach do Indii, Nepalu i Tybetu dr Joanna Różycka-Tran skupia się na filozofii buddyzmu tybetańskiego, a zwłaszcza na naukach nt. umysłu i świadomości. Elementy hinduistycznego światopoglądu konfrontuje z klasyką teorii psychologii zachodniej (np. Carla Gustawa Junga). Jej relacje dotyczące systemu wierzeń i praktyk religijnych przeplatane są wspomnieniami: z obiadu z górskimi orłami w Himalajach, ceremonii zaślubin, podniebnego pogrzebu, zwiedzania świątyń i spotkań z ludźmi.

Bardzo ciekawe są wspomnienia z Wietnamu: kraju wpływów z Zachodu (krzykliwego techno czy importowanej z Chin odzieży) i bogactwa tradycji; tłocznych, hałaśliwych miast, zabobonów, korupcji, uprzejmości, i wierności społecznym konwencjom. Dr Różycka-Tran zwraca uwagę na kolektywistyczną naturę Wietnamczyków: "tu liczy się grupa, nie jednostka. Indywidualizm nie jest mile widziany z bardzo prostego powodu: jednostka nie powinna wyróżniać się z grupy! Należy raczej jak najlepiej dostosować się do pozostałych lub wtopić w tło".

Wiele zjawisk, jakie można obserwować w kulturze Wietnamu, jest nie do pogodzenia z tzw. zdrowym rozsądkiem przeciętnego Europejczyka (tym bardziej psychologa naukowca) - pisze autorka. "Z drugiej jednak strony - nie można im zaprzeczyć" - zauważa. I przywołuje przeczące prawom natury osiągnięcia adeptów szkoły Thien Mon Dao - ludzi "biegających" po wodzie, zginających ciałem stalowe pręty czy podnoszących ciężkie obiekty przy pomocy... powieki!

Jeśli komukolwiek się wydaje, że podróż autem po Polsce bywa uciążliwa, po lekturze wspomnień z podróży do Boliwii czy Tanzanii autorstwa Piotra Sorokowskiego szybko uzna, że wie o świecie niewiele, a o blokadach drogowych to już naprawdę nic. Wrażenia tego nie zmaże nawet historia o boliwijskim taksówkarzu, który podczas rozmowy z polskimi pasażerami odkrył dowód na kulistość Ziemi.

Wszyscy troje autorzy książki sporo miejsca poświęcają zawieraniu małżeństw, m.in. tych aranżowanych. Z opisywanych przez nich doświadczeń przedstawicieli innych kultur wynika jednak, że wiązanie się z osobą wybrana przez rodziców nie musi stanowić życiowego dramatu. Wręcz przeciwnie - bywa początkiem dobrej, trwałej i głębokiej relacji.

Takie doświadczenie może się stać udziałem Bvavane i Merukuty z plemienia Datoga (zamieszkującego Tanzanię). Ich ceremonię ślubną oraz wesele, przy którym "nawet staropolskie weseliska zdają się skromnymi przyjęciami" Piotr Sorokowski opisuje prawdopodobnie, jako pierwszy biały człowiek. Uroczystość zaślubin trwa kilka dni, a jeden z jej najważniejszych rekwizytów stanowi... masło. Są i lamenty panny młodej skłaniające narzeczonego do ofiarowywania kolejnych krów, i budowa chat dla gości weselnych; tańce, śpiewy, jedzenie i opowieści do świtu.

Zupełnie inny charakter mają wspomnienia z Kenii, z terenów położonych blisko granicy z Somalią. Opisując próby dotarcia do jednej z wiosek Piotr Sorokowski przedstawia świat ludzi żyjących w cieniu islamistycznej organizacji terrorystycznej Al-Shabaab, która - mimo działań ze strony władz - z roku na rok rośnie w siłę i organizuje kolejne zamachy. To walka, w której nie ma wygranych.

Książka "Podróże psychologiczne przez kultury świata" ukazała się nakładem poznańskiego wydawnictwa Sorus przy wsparciu Uniwersytetu SWPS.

Prof. dr hab. Paweł Boski z Katedry Psychologii Międzykulturowej na Uniwersytecie SWPS ma na swoim zawodowym koncie m.in. cztery dekady kontaktów z Afryką Subsaharyjską (w tym siedem lat pracy w Nigerii). Dr Joanna Różycka-Tran z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Gdańskiego swoją pracę naukową łączy z pasją podróżowania. Odbyła wiele wypraw w rejonie Himalajów, również ze studentami (Wietnam). Dr hab. Piotr Sorokowski z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego prowadził badania terenowe w Afryce, Amazonii, Nowej Gwinei i na Wyspach Cooka. (PAP)

zan/ mki/

Copyright © Fundacja PAP 2018