15.10.2018
PL EN
19.12.2015 aktualizacja 19.12.2015

Prof. Brożek: neurobiologia może rzucić nowe światło na nauki prawne

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Co się stanie, jeśli nowoczesne koncepcje dotyczące ludzkiego zachowania - wypracowane dzięki neurobiologii i naukom kognitywnym - spróbujemy zastosować we współczesnych systemach prawnych? Zastanawia się nad tym w swoich badaniach prof. Bartosz Brożek.

Prof. Bartosz Brożek z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie bada relacje między neurobiologią i prawem bada Dostał na to grant MISTRZ z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

W POSZUKIWANIU CZĘŚCI WSPÓLNEJ

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że prawo i neurobiologia to dziedziny nauki, które nie mają ze sobą wiele wspólnego. Prof. Bartosz Brożek zauważa jednak pewne elementy wspólne: "Prawo dotyczy ludzkich działań. Można wręcz powiedzieć, że ostatecznym jego celem jest regulacja interakcji między ludźmi. Podobnie nauki kognitywne - i one zmierzają do odpowiedzi na pytania dotyczące naszych zachowań, także działań wspólnych". Naukowiec zwraca uwagę, że obie dyscypliny patrzą jednak na ludzkie zachowanie z innych perspektyw. "Prawo mówi nam, jak powinniśmy się zachowywać, a nauki kognitywne - jak faktycznie się zachowujemy i dlaczego właśnie w taki sposób" - mówi.

PRZESTARZAŁA WIZJA CZŁOWIEKA W PRAWIE?

Zdaniem prof. Brożka prawo musi zakładać pewną koncepcję tego, jak działa człowiek: co go motywuje, co wpływa na podejmowane przez niego decyzje czy w jaki sposób decyzje te są podejmowane. "Bez takiego założenia nie wiedzielibyśmy, jak tworzyć skuteczne instytucje prawne. Problem w tym, że jeśli przyjrzymy się owej wizji natury ludzkiej zakładanej przez współczesne prawo, okaże się, że opiera się ona na wielu anachronizmach, tezach, które psychologowie zarzucili już kilkadziesiąt lat temu" - przekonuje naukowiec. Jego zdaniem warto przyjrzeć się na nowo niektórym założeniom współczesnych systemów prawnych i zastanowić się, co się stanie, jeśli zastąpimy je nowoczesną koncepcją ludzkiego zachowania - wypracowaną dzięki naukom kognitywnym.

PONOSZĄ NAS EMOCJE, A NIE ROZUM

W ramach projektu prof. Brożek chce przyjrzeć się podstawowym instytucjom prawnym, m.in. konstrukcji przestępstwa w kodeksie karnym czy teorii oświadczeń woli w prawie cywilnym. "Współczesne prawo cywilne oparte jest w dużej mierze na założeniu, że człowiek - co do zasady - działa racjonalnie, a emocje odgrywają w jego decyzjach niewielką rolę. Tymczasem obraz podejmowania decyzji rysowany przez nauki kognitywne jest zgoła odmienny: zwykle działamy w oparciu o nieświadome, bazujące na emocjach decyzje. Stąd pytanie: jaki kształt przyjęłoby prawo cywilne, gdyby unowocześnić jego założenia?" - zastanawia się badacz.

Naukowcy z jego zespołu zastanowią się też, czy rozwój nauk kognitywnych pomoże w odpowiedzi na pytanie, czym jest prawo. "Mamy nadzieję, że spojrzenie na ten problem z punktu widzenia nauk kognitywnych, a także teorii ewolucji, rzuci nieco światła na tę starą kontrowersję" - mówi Brożek. Badacz chce też się zająć w swojej pracy wykorzystaniem technik obrazowania mózgu w procesie sądowym.

PRAWNIK TO TEŻ CZŁOWIEK

Prof. Brożek przyznaje, że jest już sporo badań, które będzie analizował w swojej pracy. To m.in. eksperymenty i teorie dotyczące tego, jak ludzie podejmują decyzje w kontekstach społecznych. Prof. Brożek wspomina też o badaniach poświęconych bezpośrednio podejmowaniu decyzji w kontekstach prawnych. "Np. w Stanach Zjednoczonych badano, w jaki sposób decyzje podejmują sędziowie. Okazało się, że ci z nich (w sądach pierwszej instancji), którzy mają bezpośredni kontakt z oskarżonym i poszkodowanym, opierają swoje wyroki raczej na reakcjach emocjonalnych, podczas gdy sędziom apelacyjnym, którzy orzekają w oparciu o dokumenty, łatwiej przychodzi przeprowadzenie odpowiednich rozumowań i podjęcie decyzji na ich podstawie" - podaje naukowiec. Zespół prof. Brożka chce z kolei zbadać, jak wykształcenie prawnicze - czyli wiedza ekspercka - wpływa na decyzje prawne i moralne. "Warto zbadać, czym różnią się w swych decyzjach sędziowie czy adwokaci od >>zwykłego śmiertelnika<<" - mówi prawnik.

SŁOWNIK PRAWNICZO-NEUROBIOLOGICZNY

Jako główną przeszkodę w swoim projekcie naukowiec wymienia to, że prawo i neuronauki posługują się różnymi słownikami. "Nawet jeśli prawnik i psycholog używają tego samego słowa - np. >>wina<< albo >>decyzja<< - mają na myśli różne rzeczy. Dla projektu kluczowe jest zatem opracowanie odpowiedniej metody przekładu pojęć prawnych na neuronaukowe" - wskazuje.

PAP - Nauka w Polsce, Ludwika Tomala

lt/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018