17.12.2017
PL EN
18.12.2015 aktualizacja 18.12.2015

Wrocławski projekt DREAM zakwalifikowany do programu REXUS/BEXUS

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Studenci z Politechniki Wrocławskiej, realizujący projekt DREAM, zakwalifikowali się do programu REXUS/BEXUS i mają szansę wysłać swój eksperyment w kosmos. "Czeka nas dużo ciężkiej pracy i poświęceń, ale czego się nie robi w imię marzeń"- mówią studenci.

Program REXUS/BEXUS prowadzi Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) we współpracy ze Szwedzką Krajową Radą ds. Przestrzeni Kosmicznej (SNSB) i Niemiecką Agencją Kosmiczną. REXUS/BEXUS to skrót od angielskiego Rocket/Balloon Experiments for University Students, czyli w swobodnym tłumaczeniu: eksperymenty rakietowe i balonowe dla studentów szkół wyższych. Na pokładzie rakiety czy balonu można wysłać eksperyment na wysokość 80-90 kilometrów.

"Jesteśmy na pokładzie! Właśnie dotarła do nas informacja z Europejskiej Agencji Kosmicznej, że projekt DREAM zakwalifikował się do programu REXUS/BEXUS i leci na pokładzie dwudziestego pierwszego REXUSA!" - poinformowali w piątek na Facebooku członkowie projektu DREAM. "Czeka nas dużo ciężkiej pracy i poświęceń, ale czego się nie robi w imię marzeń"- dodają studenci.

W eksperymencie DREAM (DRilling Experiment for Asteroid Mining) chcą oni zbadać proces wiercenia w warunkach mikrograwitacji i ciśnienia panującego w przestrzeni kosmicznej. "Platformą, która może umożliwić takie testy jest rakieta z programu REXUS/BEXUS" - mówiła PAP Dorota Budzyń z Politechniki Wrocławskiej.

Przede wszystkim zbudują aparaturę, która jest w stanie pracować w ciężkich warunkach kosmicznych. "Chcemy sprawdzić, jak zachowuje się podczas wiercenia samo skonstruowane przez nas urządzenie: jak rozkłada się temperatura w próżni, jakie będą naprężenia przy braku grawitacji, ale też jak zachowa się sama próbka. Będziemy też badali, co się dzieje z pyłem, który wydobywa się podczas wiercenia. Wyłapie go specjalna komora pomiarowa. Na pokładzie będzie też kamera, która umożliwi nam dostrzeżenie wszystkich najmniejszych pyłków" - opisuje rozmówczyni PAP.

Część eksperymentu będzie przeprowadzona w warunkach ziemskich. Uzyskane w kosmosie wyniki młodzi naukowcy chcą porównywać z tym, co zmierzą właśnie podczas wiercenia na Ziemi. "Po powrocie weźmiemy naszą wywierconą w kosmosie próbkę, wiertło i je też zbadamy. Zakładamy, że np. małe pyłki, które powstały w czasie wiercenia, mogą być poprzypalane w inny sposób, niż te na Ziemi. Będziemy szukali takich właśnie różnic" - wyjaśnia Budzyń.

Choć studenci zakwalifikowali się do programu, to jeszcze długo nie będą mieli pewności, że ich eksperyment poleci w kosmos. Program składa się bowiem z kilku etapów. Po każdym z nich można odpaść, dlatego proces projektowania i pracy nad eksperymentem będzie trwał półtora roku. Jeśli wszystkie kolejne etapy programu przejdą śpiewająco, to w marcu 2017 roku eksperyment DREAM zostanie wyniesiony na wysokość prawie 100 km na pokładzie rakiety.

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ mki/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017