17.12.2017
PL EN
05.02.2016 aktualizacja 05.02.2016

NZS chce wrócić do idei Polsko-Ukraińskiego Uniwersytetu Europejskiego

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Niezależne Zrzeszenie Studentów liczy na powrót do pomysłu powołania Polsko-Ukraińskiego Uniwersytetu Europejskiego. Resort nauki zastrzega, że nie wiadomo kiedy umowa w tej sprawie mogłaby zostać wynegocjowana.

Pomysł utworzenia Polsko-Ukraińskiego Uniwersytetu Europejskiego sięga lat 90. XX wieku. W 2000 roku powołano Europejskie Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów. Kolegium to - zgodnie z wolą ówczesnych władz Polski i Ukrainy - miało przekształcić się w Uniwersytet. W 2008 roku premier Donald Tusk i premier Julia Tymoszenko podpisali deklarację w sprawie powstania uczelni. Rok później sporządzono umowę międzynarodową, ale z powodu zmian politycznych na Ukrainie do dnia dzisiejszego nie została ona podpisana.

Dlatego przedstawiciele Niezależnego Zrzeszenia Studentów zwrócili się do premier Beaty Szydło oraz wicepremiera i ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina z apelem o powrót do idei utworzenia uczelni. "Na Ukrainie doszła do władzy grupa przyjazna zbliżeniu do Polski i Europy. To dobry czas, żeby wrócić do tego pomysłu" - mówi wiceprzewodniczący NZS Mateusz Kalinowski.

"Biorąc pod uwagę stanowisko strony ukraińskiej i konsultacje przeprowadzone w tej sprawie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i Ambasadą w Kijowie, w ocenie ministerstwa nie jest obecnie możliwe określenie ram czasowych zakończenia negocjacji umowy, a w konsekwencji także powołania Europejskiego Uniwersytetu Wschodniego" - poinformowało PAP Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Resort nauki - w odpowiedzi na pytanie PAP - przypomina, że prace nad projektem Umowy o utworzeniu Europejskiego Uniwersytetu Wschodniego zamrożono w 2011 roku. Stało się tak, ponieważ w 2010 r. zmieniony rząd ukraiński przedstawił nowy projekt umowy, wprowadzający "trudne do zaakceptowania rozwiązania".

Jak wyjaśniło ministerstwo nauki, proponowane zmiany przewidywały m.in.: brak jakichkolwiek gwarancji finansowania przez strony, brak odrębnego majątku Uniwersytetu - nieruchomości miały być przekazane uczelni wyłącznie do zarządzania, zwiększenie wpływu rządów stron na działanie Uniwersytetu i pozbawienie jego organów samodzielności w działaniu, wyraźny rozdział polskich i ukraińskich jednostek Uniwersytetu, ograniczenia dotyczące zatrudniania nauczycieli akademickich i pracowników naukowych - usunięcie umów regulowanych przez kodeks pracy i pozostawienie wyłącznie umów cywilnoprawnych.

"Strona polska ustosunkowała się do ukraińskich propozycji w piśmie z dnia 16 sierpnia 2010 r., przesyłając polski kontrprojekt umowy wraz z protokołem rozbieżności i proponując odrzucenie większości zmian wprowadzonych przez stronę ukraińską. Do tej pory nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi w tej sprawie" - poinformowało PAP MNiSW.

W lutym 2011 r. strona ukraińska przekazała informację o możliwości zorganizowania spotkania negocjacyjnego grupy ekspertów. "Nadal jednak nie ustosunkowała się do polskich propozycji, ani nie przedstawiła konkretnych kwestii, które miałyby być omawiane podczas proponowanego spotkania" - czytamy w informacji resortu nauki.

Jak przypomina NZS, założenia wypracowane parę lat temu przez urzędników i naukowców - wspólnie ze stroną ukraińską - zakładały, że Polsko-Ukraiński Uniwersytet Europejski miałby dwie siedziby: jedną w Lublinie, drugą najprawdopodobniej we Lwowie. Studia odbywałyby się na poziomie od licencjatu do studiów doktoranckich. Planowano utworzenie na Uniwersytecie trzech wydziałów, a docelowo studia miały być prowadzone na dziewięciu kierunkach.

Senat uczelni koncentrowałby się wyłącznie na kwestiach dotyczących kształcenia, czyli na ustalaniu standardów dydaktycznych czy nowych kierunkach studiów. Uczelnią zarządzałaby rada powiernicza, w której składzie znaleźliby się przedstawiciele obu krajów założycielskich. Mieli oni powoływać prezydenta uniwersytetu, który przede wszystkim byłby sprawnym menedżerem.

Uniwersytet - według wypracowanych założeń - miał być uczelnią publiczną, finansowaną z budżetów Polski i Ukrainy. 20 proc. studentów miało pochodzić spoza Polski i Ukrainy, głównie z innych krajów objętych projektem Partnerstwa Wschodniego. Maksymalnie na uczelni miało studiować nie więcej niż cztery tysiące osób.

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ ula/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017