16.08.2018
PL EN
27.02.2016 aktualizacja 27.02.2016

Badacze UW pomogą ocalić od zapomnienia język wilamowski

Fot. Fotolia Fot. Fotolia

Jest pierwszym językiem dla zaledwie około 30 osób - mieszkańców miasteczka Wilamowice. Choć powstał w połowie XIII wieku, to dziś grozi mu wymarcie. Badacze z Uniwersytetu Warszawskiego rozpoczęli projekt, który ma ocalić od zapomnienia język wilamowski.

Badacze z Wydziału „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego rozpoczęli prace w ramach trzyletniego projektu "Humanistyka Zaangażowana w Europie: budowanie potencjału dla partycypacyjnych badań dziedzictwa językowo-kulturowego", opierającego się na współpracy Uniwersytetu Warszawskiego z Uniwersytetem w Lejdzie i Uniwersytetem Londyńskim. W ramach programu Twinning Komisji Europejskiej uczelnie te dostały dofinansowanie wysokości 1 mln euro.

Jednym z kilku zadań projektu jest ocalenie od zapomnienia m.in. języka wilamowskiego. "To jeden z najbardziej zagrożonych etnolektów w Europie. Jako pierwszym językiem posługuje się nim około 30 osób mieszkających w Wilamowicach na południu Polski. Dziś co trzecie dziecko w Wilamowicach uczy się rodzimego języka na fakultatywnych zajęciach w szkole" - informuje Uniwersytet Warszawski.

Dzięki zaangażowaniu naukowców i społeczności lokalnej język, którego historia sięga XIII wieku, ma szansę przetrwać. W ramach programu Twinning Komisji Europejskiej badacze z UW otrzymali 1 mln euro dofinansowania. Dzięki temu przez trzy lata zorganizują m.in. warsztaty, cztery szkoły letnie i wyjazdy badawcze do Londynu, Wilamowic, Lejdy i Meksyku oraz europejski tydzień różnorodności językowej i kulturowej, który planowany jest na listopad 2017 r.

Już w lutym na Wydziale „Artes Liberales” UW rozpoczął się pierwszy uniwersytecki kurs języka wilamowskiego. Przedstawiciele wydziału „Artes Liberales” i Stowarzyszenie „Wilamowianie” przygotowały też spektakl "Hobbit. Hejn an cyryk", czyli przekład powieści Tolkiena zagrany w całości w języku wilamowskim. W rolach głównych wystąpili młodzi mieszkańcy Wilamowic, którzy uczą się języka przodków.

Język wilamowski pojawił wraz z osadnikami z zachodu Europy, którzy w połowie XIII wieku założyli Wilamowice. Najbliższy jest mu niemiecki, jidysz i luksemburski. Nie jest dialektem języka polskiego ani niemieckiego. Wśród mieszczan był obecny do 1945 r. W Wilamowicach panowała naturalna trójjęzyczność. W rodzinie i społeczności rozmawiano po wilamowsku. Polski był językiem szkoły, Kościoła i w kontaktach z sąsiednimi miejscowościami. Przed 1918 r. w urzędach mówiono po niemiecku. Po wkroczeniu Armii Czerwonej za posługiwanie się językiem wilamowskim zsyłano w głąb Związku Sowieckiego, zajmowano majątki i karano. Obowiązywał też zakaz noszenia strojów wilamowskich. Język wilamowski zaczął odradzać się po 1989 r. Od połowy lat 90. działa Stowarzyszenie "Wilamowianie", który go krzewi.

Wilamowice (w języku wilamowskim: Wymysou) to miasto i gmina w powiecie bielskim, położona na styku historycznych ziem Małopolski i Śląska Cieszyńskiego. W mieście mieszka ok. 3 tys. mieszkańców, czyli ok. 18 proc. populacji gminy.

Trzyletni program ma wzmocnić potencjał naukowy i innowacyjny Wydziału „Artes Liberales”. Zakres działań programu dotyczy badań dziedzictwa kulturowo-językowego, badań partycypacyjnych oraz rewitalizacji językowej w społecznościach indiańskich Meksyku, na wyspach Guernesy i Man oraz w Wilamowicach. W ramach programu powstanie integralna strategia nauczania języków mniejszościowych, powstaną m.in. podręczniki, materiały do wykorzystania, publikacje wskazujące dobre praktyki. Dzięki uzyskanym wynikom stworzone zostaną narzędzia, które znajdą praktyczne zastosowanie dla używających zagrożonych języków lokalnych społeczności.

Koordynatorem projektu jest dr hab. Justyna Olko. W 2012 r. badaczka dostała grant European Research Council na prace nad zagrożonym językiem nahuatl, którym posługują się potomkowie Azteków.

PAP - Nauka w Polsce

ekr/ agt/

Copyright © Fundacja PAP 2018