Strona główna Aktualności

Architekci, artyści, zabójcy, grabarze – wystawa o owadach

29.04.2016 Popularyzacja nauki

Fot. Fotolia

Piękne, dziwne, odrażające – takie owady będzie można od soboty oglądać w Muzeum w Gliwicach na poświęconej im wystawie pt. „Architekci, artyści, zabójcy i grabarze. W świecie owadów Jean’a Henri Fabre’a”.

Zwiedzający będą się przyglądać owadom oczyma Fabre'a (1823 – 1915) - francuskiego humanisty i przyrodnika, światowej sławy entomologa, prekursora badań nad zachowaniami (etologią) owadów. Trafią m.in. do zaimprowizowanego gabinetu entomologa z przełomu XIX i XX w., kiedy to żył i pracował francuski naukowiec. Znajdą tam ryciny pochodzące ze starych opracowań popularnonaukowych i publikacji specjalistycznych, a także współczesne preparaty owadów, nawiązujące formą do tych realizowanych ponad sto lat temu.

 

„Jak ważną role w krzewieniu i popularyzacji nauki odegrał Fabre świadczą dziesiątki wydań dzieł tego autora. Jednym z elementów ekspozycji jest prezentacja jego książek w języku polskim i niemieckim oraz opracowań, które powstały pod ich wpływem” – powiedział kurator wystawy Roland Dobosz z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu.

 

Ekspozycja będzie również wyjątkową okazją do przypomnienia postaci Caspara Schwenkfelda (1563-1609) - badacza historii naturalnej, który już przed czterystu laty budował fundamenty pod rozwój wiedzy o przyrodzie Śląska. Na wystawie, po raz pierwszy w Polsce, zostanie zaprezentowane oryginalne dzieło Schwenkfelda, wydane w 1603 r. "Theriotropheum Silesiae".

 

„Było ono wzorem dla wielu późniejszych monografii regionalnych w siedemnasto- i osiemnastowiecznej Europie. Ten starodruk, cytowany przez najwybitniejszych uczonych epoki linneuszowskiej, jest prezentowany w oryginale przed publicznością muzealną po raz pierwszy w Polsce. Niewielka, wydana w 1603 r. w Legnicy książka zdecydowała o tym, że Śląsk w XVII w. był najlepiej przyrodniczo poznanym regionem Europy i świata. Nie zachował się, niestety, żaden wizerunek tego niezwykłego, nazwanego przez potomnych Śląskim Pliniuszem badacza. Na szczęście po ponad czterystu latach, w bibliotekach Polski i Europy, przetrwały nieliczne egzemplarze tego prekursorskiego dzieła” - podkreślił Roland Dobosz.

 

W 15 gablotach entomologicznych zaprezentowana zostanie różnorodność barw, wzorów i kształtów motyli i chrząszczy. Na widzów będą też czekać żywe owady, np. patyczaki czy straszyk nowogwinejski. Będzie można zobaczyć sceny z życia owadów odżywiających się padliną czy odchodami, poznać owady jako niedościgłych architektów. Zaprezentowane zostanie m.in. największe odnalezione w Polsce gniazdo osy. Jak zaznaczył Dobosz, to nie tylko doskonała konstrukcja budowlana, ale również perfekcyjnie klimatyzowana wielotysięczna kolonia, w której zapewnione są optymalne warunki termiczne rozwoju jaj i larw.

 

Zobaczymy również gniazda z komorami wentylacyjnymi budowane przez największe europejskie osy społeczne – szerszenie. Życie owadów społecznych oraz wytwory ich „cywilizacji” fascynowało nie tylko Fabre'a. Na wystawie prezentowane są eksponaty z gniazd żądłówek wykonane przez pracowników Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu prawie 100 lat temu.

 

Wystawę honorowym patronatem objęło Polskie Towarzystwo Przyrodników im. Kopernika – najstarsze polskie stowarzyszenie przyrodnicze założone we Lwowie 17 stycznia 1875.

 

PAP - Nauka w Polsce

 

lun/ pz/

Tagi: owady , wystawa
Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

"Bagdad. Miasto pokoju, miasto krwi" - różne oblicza irackiego miasta "Bagdad. Miasto pokoju, miasto krwi" - różne oblicza irackiego miasta

Intelektualny i naukowy motor świata, a przy tym miasto, które imponowało przepięknymi i mądrze zorganizowanymi rozwiązaniami architektonicznymi... Opinię godną starożytnej Aleksandrii czy mitycznej Atlantydy miał ponad tysiąc lat temu Bagdad, dziś kojarzony z chaosem i zamachami.

Więcej

Myśl na dziś

Nauka w szkołach powinna być prowadzona w taki sposób, aby uczniowie uważali ją za cenny dar, a nie za ciężki obowiązek
Albert Einstein

Nasz blog

Rektorzy, naukowcy! Doceńcie rolę popularyzacji! Rektorzy, naukowcy! Doceńcie rolę popularyzacji!

Rola komunikacji naukowej na polskich uczelniach wciąż nie jest dostatecznie doceniona. Ani przez naukowców, ani przez władze uczelni. Zdawałoby się, że prezentowanie osiągnięć naukowców to zadanie biur prasowych. Te jednak często mają ustalone zupełnie inne priorytety.

Więcej

Tagi

-->