20.01.2019
PL EN
14.07.2016 aktualizacja 14.07.2016

Prof. Kleiber: wróćmy do idei Panteonu Wynalazców i Odkrywców Polskich

Warto wrócić do inicjatywy Panteonu Wynalazców i Odkrywców Polskich, i znaleźć w stolicy miejsce, w którym zostaliby uhonorowani wybitni odkrywcy i wynalazcy - zauważa prof. Michał Kleiber w rozmowie z PAP.

Dla przypomnienia i promocji dorobku naukowego wybitnych naukowców w 2011 r. utworzono Panteon Wynalazców i Odkrywców Polskich. Symbolami Panteonu są Mikołaj Kopernik, Maria Skłodowska-Curie, Ignacy Łukasiewicz i Stanisław Staszic. Wśród pierwszych osób, jakie wybrała kapituła złożona z Polaków mieszkających w kraju i zagranicą, był Paweł Baran - naukowiec uznawany za twórcę podstaw Internetu, który opracował teoretyczne podstawy komunikacji w sieciach i pakietowej transmisji informacji. Drugą osobistością Panteonu został ojciec elektroniki krzemowej Jan Czochralski. Jego metodę stosuje się dziś na masową skalę do produkcji mikroprocesorów.

"To była piękna inicjatywa, cieszyliśmy się, że nazwiska wielkich Polaków staną się znane nam wszystkim. Ale nie udało się stworzyć w Warszawie miejsca, które symbolizowałoby dokonania polskich naukowców. To mogłyby być na przykład tablice pamiątkowe naprzeciwko Pałacu Staszica koło pomnika Kopernika albo aleja gwiazd w płytach chodnikowych na Krakowskim Przedmieściu" - sugeruje prof. Kleiber, przewodniczący kapituły Panteonu.

Wskazuje też na inne, podobne inicjatywy - począwszy od tych w Hollywood, poprzez aleję gwiazd filmu w Międzyzdrojach po aleję gwiazd sportu na deptaku we Władysławowie.

Prof. Kleiber przekonuje, że warto wrócić do idei panteonu. "Wielu Polaków zapisało się w historii nauki i techniki światowej swoimi wybitnymi osiągnięciami. Promowanie takich wzorców jest ważne dla naszej tożsamości narodowej. Te osoby powinny służyć nam za wzór tego, że +Polak potrafi+. Powinniśmy szczycić się nimi i stawiać im pomniki" - uważa prof. Michał Kleiber.

Kapituła pod przewodnictwem prof. Michała Kleibera chce uhonorować w panteonie również hutnika Tadeusza Sędzimira - autora technologii, na której opiera się obecnie działalność większości hut na świecie (w Polsce, po sprywatyzowaniu, huta Sędzimira przestała nosić jego nazwisko). Wskazano też pioniera spawalnictwa i nowatorskich konstrukcji inżynierskich profesora Stefana Bryłę, twórcę polskiej radioelektroniki profesora Janusza Groszkowskiego, wynalazcę ręcznego wykrywacza min Mine Detector Polish Mark I (który był na wyposażeniu armii brytyjskiej od II wojny światowej do końca XX wieku ratując życie i zdrowie głównie cywilów) profesora Józefa Stanisława Kosackiego odkrywcę polskiej miedzi oraz dr. Jana Wyżykowskiego.

Prof. Kleiber zauważa, że część polskich naukowców jest lepiej rozpoznawalna za granicą, niż w naszym kraju. Do niedawna tak było wlaśnie z Janem Czochralskim. Jako dowód rozmówca PAP wspomina 2006 r. - spotkanie, na którym u prezydenta Lecha Kaczyńskiego gościł szef firmy Intel i wybitny teleinformatyk, dr Craig Barrett.

Przebieg ówczesnych rozmów zaskoczył organizatorów. "Goszczę dzisiaj w ojczyźnie człowieka, któremu moja firma i ja tak wiele zawdzięczamy" – mówił o Czochralskim dr Barret, poprawnie wymawiając jego nazwisko, choć to niełatwe dla Amerykanina. Wybitne osiągnięcia uznanego na świecie twórcy elektroniki krzemowej miał przedstawić jeden z polskich specjalistów tej branży, ale okazało się to niepotrzebne. Dr Barrett sam w ciągu 10 minut na wstępie spotkania scharakteryzował dorobek Jana Czochralskiego. Podkreślił, że firma Intel na początku działalności opierała się właśnie na technologii stworzonej przez wybitnego Polaka.

Zdaniem prof. Kleibera w Polsce zbyt mało mówi się o wybitnych uczonych. Nawet Maria Skłodowska-Curie została w Warszawie uhonorowana jedynie niewielkim popiersiem przed Instytutem Radowym na Wawelskiej i ostatnio skromnym pomnikiem na Nowym Mieście.

"Panteon jest potrzebny także po to, żeby młodzi ludzie, a w tym szczególnie kobiety, mogli zobaczyć, ze ścieżka zawodowa inżyniera może być fascynująca i satysfakcjonująca materialnie" - potwierdził w rozmowie z PAP prof. Moncarz z Uniwersytetu Stanforda.

Jego zdaniem panteon mogłyby tworzyć wirtualne albo tradycyjne statuetki uczonych wokół Pomnika Kopernika w Warszawie. "To tam przechodzą tysiące młodych ludzi, tam przyjeźdżają delegacje odwiedzające Pałac Prezydencki. Wiemy, że trzeba złożyć kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza, pojechać do Auschwitz. Ale chciałbym, żeby goście odwiedzający mój kraj zatrzymali się również na Krakowskim Przedmieściu i zobaczyli, że potęga Polski to ów intelektualny majątek, który Polska ma w ludziach i którym się dzieliła ze światem przez setki lat" - mówi.

Zasugerował, że w ideę Panteonu mógłby zaangażować się prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. "Jako kraj będziemy bardzo dobrzy tylko tak długo, dopóki młodzi utalentowani ludzie będą wybierać ścieżkę naukowo-technologiczną, pracując na polskich uczelniach i w polskich innowacyjnych firmach. Jeśli będą oni służyć jako wsparcie usługowe firm zagranicznych, to stracimy ogromny potencjał" - podsumowuje rozmówca PAP.

PAP - Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk

kol/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019