21.11.2017
PL EN
02.09.2016 aktualizacja 02.09.2016

Dron pomógł odkryć ślady po dawnej działalności człowieka na Orkadach

Za pomocą drona naukowiec z Polski odkrył nieznane relikty po dawnej działalności człowieka. Stworzył też mapy trudno dostępnych stanowisk archeologicznych na głównej wyspie archipelagu Orkadów - Mainland, w północnej Szkocji.

"Celem moich prac było wykonanie map trzech potencjalnych stanowisk archeologicznych na Orkadach. Dzięki pomiarom w dwóch przypadkach udało się potwierdzić, że faktycznie są to stanowiska archeologiczne - do tej pory szkoccy badacze nie mieli takiej pewności" - mówi PAP doktorant w Instytucie Prahistorii UAM w Poznaniu, Kasper Hanus. Wyjazd i badania były możliwe dzięki środkom przyznanym przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej w ramach stypendium START.

Lokalne służby zajmujące się ochroną i zarządzaniem dziedzictwem na Orkadach nie posiadają na swoim wyposażeniu dronów. Dlatego nawiązały współpracę z polskim naukowcem, i wytypowały kilka miejsc do nalotów i przetestowania drona w pracy w trudnych warunkach atmosferycznych. Domniemane stanowiska archeologiczne zlokalizowane są na wysuniętych, wąskich cyplach, których pionowe klify są bardzo niebezpieczne dla osób wykonujących badania powierzchniowe - po setkach lat ocean coraz głębiej wdziera się w wybrzeże.

W ten sposób udało się zarejestrować nieznane do tej pory ślady po dawnej działalności człowieka. W przypadku stanowiska Burwick, dzięki zdjęciom wykonanym z drona, udało się zaobserwować fragment pozostałości wału, który zabezpieczał półwysep od reszty lądu. Natomiast w Harwick archeolog zlokalizował kopiec, który w jego opinii może być pozostałością zabudowy z okresu późnej prahistorii.

"Tym samym, dzięki użyciu zdjęć lotniczych wykonywanych z niskiego pułapu, udało się odnaleźć w krajobrazie potencjalne pozostałości po dawnej działalności człowieka" - dodaje Hanus.

Trzecim miejscem badań było Brough of Deerness, gdzie zachowały się relikty po średniowiecznej kaplicy. W czasie wcześniejszych wykopalisk odkryto tam też zabudowania z VI-IX w. W czasie tegorocznych nalotów na zdjęciach wykonanych z drona udało się dojrzeć ponad 15 zarysów konstrukcji, które do tej pory nie były badane - kolor i wysokość trawy, która rośnie na dawnych kamiennych murach odróżnia się od otoczenia, co jest wyraźnie widoczne z lotu ptaka.

"Drony są idealnymi urządzeniami do rozpoznawania trudno dostępnych obszarów, tak jak w tym przypadku - głęboko wciętych w ocean wysokich, stromych cypli. Największym wyzwaniem było sterowaniem urządzeniem, gdyż wiatr w tym rejonie bywa bardzo porywisty" - podsumował Hanus.

PAP - Nauka w Polsce

szz/ zan/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017