16.12.2017
PL EN
26.09.2016 aktualizacja 26.09.2016

Ekspert: tylko jeden obcokrajowiec zrealizuje w Polsce swój grant ERC

W Wlk. Brytanii czy Niemczech połowę prestiżowych grantów Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych otrzymują obcokrajowcy. W Polsce dopiero jeden naukowiec z zagranicy będzie realizował swój grant ERC. Badania poprowadzi na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W rozstrzygniętej pod koniec sierpnia kolejnej edycji konkursu Starting Grant Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (European Research Council - ERC) granty otrzymało 325 naukowców 42 narodowości, którzy będą prowadzili badania w 23 krajach Europy. Na ich badania przeznaczono łącznie ponad 485 milionów euro. Najwięcej grantów będzie realizowanych w Niemczech - 61, w Wielkiej Brytanii - 59 grantów oraz we Francji - 46 grantów. Do Polski trafiły trzy takie granty. Ten wynik - choć skromny - i tak jest osiągnięciem, bo ostatnio trzy granty ERC polska nauka uzyskała w 2010 roku.

W 2016 roku - oprócz trzech Starting Grants - Polska ma na swoim koncie jeszcze jeden sukces. Mamy pierwszego w naszej historii badacza z zagranicy, który swój grant ERC będzie realizował w naszym kraju: na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. "To jednak kropla w morzu potrzeb" - ocenia w rozmowie z PAP dr Wiesław Studencki, który w Krajowym Punkcie Kontaktowym Programów Badawczych UE zajmuje się projektami ERC. W Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii, Austrii zdarza się, że prawie połowę grantów zdobywają, pracujący w tych krajach obcokrajowcy.

"W pewnych aspektach jesteśmy świetnym miejscem do prowadzenia badań również dla zagranicznych naukowców - mówi dr Studencki. - W ostatnich latach z funduszy UE kupiliśmy ogromne ilości aparatury badawczej, więc trzeba by ją zacząć udostępniać. Trochę mnie dziwi, że nie było dotąd zachęty, aby instytuty, które zainwestowały w aparaturę najwięcej, w Horyzoncie 2020 angażowały się w projekty infrastrukturalne, aby przyciągać do siebie naukowców z zagranicy".

Jednak mimo świetnej w wielu ośrodkach infrastruktury badawczej, kuleją warunki wynagradzania naukowców i inne mniej naukowe aspekty, co utrudnia badaczom z zagranicy podjęcie pracy w Polsce. "Naukowiec musi mieć ułatwione sprawy administracyjno-formalne, socjalne i finansowe: kwestię wynajęcia mieszkania, posłania dziecka do szkoły. Także szybkiego zakupu aparatury. Z tym u nas są jeszcze problemy" - podkreśla dr Studencki.

Zdaniem eksperta KPK - mimo trzech tegorocznych grantów ERC dla polskich naukowców - na razie nie ma oznak, aby liczba grantów ERC dla naszych naukowców radykalnie wzrosła. "Wniosków z Polski o granty ERC wciąż spływa bardzo mało. O jedne z najlepszych grantów na świecie, które cieszą się ogromnym powodzeniem i prestiżem, Polacy jakoś nie bardzo chcą się ubiegać. Na razie wciąż nie ma też mechanizmu, który potrafiłby zwiększyć zainteresowanie tymi grantami" - mówi dr Studencki.

Tymczasem - jak tłumaczy - wbrew pokutującemu przeświadczeniu, że granty ERC są niemal nieosiągalne dla Polaków, są one dla naszych naukowców naprawdę do zdobycia. Bezzasadne są też obawy o biurokratyczną, brukselską machinę towarzyszącą procesowi aplikowania. "Obydwa poglądy są fałszywe. W Polsce jest wielu naukowców, którzy mają potencjał, aby taki wniosek przygotować. Poza tym - w powszechnym poczuciu dotychczasowych laureatów - to najprostszy z konkursów grantowych, jakie oferuje UE" - podkreśla rozmówca PAP.

We wniosku o grant ERC przedstawia się pomysł na projekt naukowy; oczywiście - jak przyznaje ekspert - pomysł musi być znakomity. "Pisania nie jest dużo. Do pierwszego etapu pisze się 5-stronicowy tekst, opisujący pomysł i jego dłuższą 15-stronicową wersję. Do tego dołącza się CV i opis dorobku badawczego - nie więcej niż cztery strony. W sumie jest to nie więcej niż 28 stron, a to nie jest dużo" - opisuje dr Studencki.

Naukowcy, którym uda się przejść do kolejnego etapu, muszą zaprezentować swój projekt przed gronem kilkunastu ekspertów w Brukseli. Najpierw jest prezentacja, a potem dyskusja z ekspertami. "Całość trwa 20 minut i ani minuty dłużej" - mówi dr Studencki. Na tym etapie mniej więcej co drugi wniosek otrzymuje finansowanie.

Co powoduje, że naukowcy z Wielkiej Brytanii czy Niemiec tak świetnie radzą sobie w zdobywaniu europejskich grantów, w tym grantów ERC? Zdaniem dr. Studenckiego to nie tylko siła tamtejszej nauki, ale rozmaite rozwiązania systemowe. "Duże uczelnie nie wypuszczają na świat wszystkich wniosków o granty. Mają wewnętrzny, merytoryczny filtr. Jeśli pomysł na grant jest słaby, to nie wychodzi poza mury uczelni. W ten sposób dbają one o swoją renomę, aby mimowolnie nie wytworzyła się atmosfera, że z jakiegoś ośrodka spływa - kiepska naukowo - drobnica. U nas jest to nie do zrobienia, bo zaraz podniósłby się protest o gwałcenie swobody badań naukowych" - tłumaczy.

Poza tym instytucje naukowe w Wielkiej Brytanii mają w swojej strategii wpisane pozyskiwanie najlepszych grantów unijnych. "To określa całość innych działań uczelni. Efekt jest taki, że naukowiec pomoc w przygotowaniu wniosku otrzymuje na poziomie instytutu, wydziału i uczelni. Sam zajmuje się tylko nauką" - wyjaśnia rozmówca PAP.

W Polsce pod tym względem też sporo się zmienia. Naukowiec, który chce się starać o grant ERC, może zgłosić się po pomoc np. do KPK lub do jednego z Regionalnych Punktów Kontaktowych, których specjaliści doradzą i pomogą w wypełnieniu administracyjnej części wniosku. Od kilku lat w poszczególnych instytucjach powstają już biura, które pomagają w przygotowywaniu wniosków grantowych. Niedawno do ich grona dołączyło Biuro Doskonałości Naukowej PAN. "W Polsce jest też ponad 50 osób, które oceniają wnioski ERC. Ich też można prosić o opinię, czy przedstawiany pomysł jest przełomowy czy też nie. Zawsze są bardzo chętni do pomocy" - mówi dr Studencki.

ERC przyznaje środki na trzy główne rodzaje projektów trwających do 5 lat. Starting Grant (maksymalnie 2 mln euro) przeznaczony jest dla osób od 2 do 7 lat po doktoracie, Consolidator Grant (maksymalnie 2,75 mln euro) - skierowany jest do naukowców od 7 do 12 lat po doktoracie, a o Advanced Grants (maksymalnie 3,5 mln euro) walczyć mogą niezależni naukowcy o ugruntowanym dorobku, prowadzący własne badania. Dodatkowo naukowcy, którzy zdobyli już któryś z grantów ERC mogą ubiegać się o grant Proof of Concept (maks. 150 tys. euro) na rozwinięcie swojego pomysłu na potrzeby rynku.

Naukowcy zainteresowani grantami ERC będą mogli wziąć udział w konferencji organizowanej przez KPK 30 września w Instytucie Biologii Doświadczalnej PAN w Warszawie. Przedstawione zostaną szczegóły procedury oceny wniosków, programy wspomagające przygotowanie i realizację projektów. Laureaci grantów ERC omówią realizowane już projekty badawcze.

PAP - Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska

ekr/ agt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017