19.11.2019
PL EN
27.09.2016 aktualizacja 27.09.2016

"Harda", czyli historia średniowiecza z perspektywy kobiety?

Historię piszą zwycięzcy i... mężczyźni. Czy w powieści historycznej Elżbiety Cherezińskiej "Harda" udało się ten stereotyp odmienić? Czy książka przekonująco wprowadza w świat królestw Centralnej i Północnej Europy końca X w.?

W \"Hardej\" niewiele jest odcieni. Mieszko I to postać niemal kryształowa, arcymądra i przewidująca (\"Ojcze, miałeś rację! Każdemu ze swych dzieci wyznaczyłeś rolę i każde z nas wywiązało się z zadania\" - mówiła do władcy jedna z jego córek). Niemcy (pod postacią różnych plemion) - to samo zło. Tego negatywnego obrazu nie odmienia nawet druga żona Mieszka I - Oda, która oskarżana na łamach książki jest o to, że podtruwa małżonka. Poganie to osoby naiwne i wierzące w zabobony.

Historię piszą zwycięzcy. I mężczyźni. Cherezińska próbuje ten trend nieco odmienić. Jednak de facto pokazuje, że świat europejskiego średniowiecza był zdominowany przez mężczyzn. Takim, w którym kobiety wykonywały polecenia swych ojców. Gdy chciały wpływać na politykę swych królestw, musiały się mocno postarać. Klucz do zdobycia posłuchu u książąt i królów - to wedle książki - łoże.

Główną bohaterką książki jest tytułowa Harda, czyli Świętosława - córka Mieszka I, która zdobywa w sztuce polityki kolejne szlify, wspinając się w hierarchii Skandynawii. Ale jej losy nie są jedynym wątkiem w książce - jest ich tu bardzo wiele, bo możemy zapoznać się z dziejami innych dzieci Mieszka i dzięki temu poznać mapę wpływów polskiego księcia, które sięgają aż Skandynawii. To dość słabo znany fakt w dziejach naszego kraju, dlatego - mimo że historia ta nadal pełna jest znaków zapytania (a w powieści można przecież puścić wodze fanatazji) - nie ulega wątpliwości, że zbyt rzadko ten wątek pojawia się w powszechnej świadomości.

W powieści opisano też bardzo ważne wydarzenie w historii dziejów Polski - chrztu, który miał miejsce w 966 r. Opis tego sakramentu, który przyjął książę Mieszko I, nieco odbiega od tej proponowanej przez większość naukowców, ale wydaje się dość przekonująca - w nurtach Warty, na oczach rodziny i poddanych. Jednak zarysowana wizja błyskawicznej chrystianizacji całego obszaru Polski brzmi niewiarygodnie. Nie polepszają jej takie wypowiedzi Mieszka jak ta: \"Kiedyś ucztowano na kopcach, wzywając duchy zmarłych\" - takie zdanie możemy wypowiedzieć dziś, w XXI w. Wątpię, czy sam Mieszko aż tak zdystansowałby się do ledwie co porzuconej wiary.

Równie mało przekonująco brzmi relacja brata księcia, którzy rozprawił się z kapłanem dawnej wiary. \"Kruszwicki kapłan miał życzenie stać się ofiarą dla Świętowita. Gnieźnieński wybrał Peruna, ale, mimo iż go wzywał i wzywał, żaden grom z jasnego nieba nie chciał nadejść, więc... - Czcibor zrobił przeciągły ruch - ja się stałem jego gromem!\" Zupełnie jakby wiara przodków w mgnieniu oka straciła zupełnie na znaczeniu. Wierzyć się nie chce.

Współcześnie brzmią, jak wyjęte z katalogu, opisy niektórych czynności wewnątrz palatium Mieszka, np. ten opisujący wizytę małżonki Ody: \"Postawiła na stole dzban świeżego miodu i bukiet kwiatów, położyła czysty ręcznik, brudny wrzucając do kosza z bielizną\". Rażą też plastikowe dialogi, w których padają różne nazwy geograficzne, jak np. Śląsk zaodrzański, które po prostu nie miały prawa paść w tym okresie. Monotonne są też liczne rozmowy prowadzone w czasie licznych uczt i spotkań.

Z lektury powinny być zadowolone osoby, które pasjonuje świat średniowiecznej Skandynawii. Wydaje się, że autorka zadbała o wiarygodność szczegółów dotyczących zwyczajów czy architektury. Dobrym zabiegiem jest też zamieszczenie w książce drzew genealogicznych rodzin królewskich w poszczególnych krajach, w których rozgrywają się wydarzenia w powieści - liczba bohaterów jest tak liczna w \"Hardej\", że łatwo można się pogubić.

Harda vel Świętosława rozpoczyna naprawdę kierować swoim losem dopiero pod koniec dość opasłego tomu. Wtedy też akcja nabiera tempa. Czy kolejna część dziejów Świętosławy będzie bardziej przekonywująca i równie dojrzała, jak królowa dalekiej północy? Bardzo na to liczę.

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2019