24.11.2017
PL EN
12.12.2016 aktualizacja 12.12.2016

Depilacja miejsc intymnych zwiększa ryzyko zakażeń

Częste usuwanie bądź skracanie włosów łonowych wiąże się z podwyższonym ryzykiem zapadania na choroby przenoszone drogą płciową – przestrzegają naukowcy na łamach czasopisma „Sexually Transmitted Infections”.

W ostatnich czasach wraz ze zmianą standardów dotyczących atrakcyjności kobiet i mężczyzn rozpowszechniła się praktyka związana z depilacją miejsc intymnych. Zwolennicy usuwania lub przystrzygania owłosienia łonowego zachwalają takie rozwiązanie, podkreślając jego znaczenie dla utrzymania higieny i pobudzania wrażeń estetycznych.

Niestety naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego (USA) ustalili, że tego typu pielęgnacja okolic intymnych koreluje z o 80 proc. większym ryzykiem zakażenia opryszczką, wirusem brodawczaka ludzkiego, kiłą, mięczakiem zakaźnym, rzeżączką, chlamydiozą lub wirusem HIV. Osoby depilujące włosy łonowe nie muszą się za to obawiać wszawicy.

Zdaniem badaczy podwyższone ryzyko wystąpienia chorób przenoszonych drogą płciową może wynikać z faktu, że amatorzy gładkiej skóry prowadzą zazwyczaj bogatsze życie seksualne (czyli mają więcej okazji do zakażenia), a pojawiające się u nich po depilacji podrażnienia i ranki tylko ułatwiają bakteriom i wirusom przedostanie się do krwiobiegu.

W badaniu (http://sti.bmj.com/content/early/2016/10/31/sextrans-2016-052687#aff-1) uczestniczyło ponad 14 tys. osób w wieku od 18 do 65 lat, które wypełniały ankiety dotyczące nawyków związanych z pielęgnacją miejsc intymnych i uprawianiem seksu, a także udzielały informacji na temat posiadanych (obecnie lub w przeszłości) chorób przenoszonych drogą płciową.

Spośród ankietowanych 74 proc. przyznało się do usuwania bądź skracania włosów łonowych, przy czym 17 proc. z nich zostało zaklasyfikowanych do grupy ekstremalnej – całkowita depilacja co najmniej 11 razy w ciągu roku – a 22 proc. do grupy o dużej częstotliwości – codzienne lub cotygodniowe skracanie włosów. Jedna na dziesięć osób wpisywała się w obie kategorie.

Najczęściej stosowanym narzędziem przez mężczyzn okazała się maszynka elektryczna (42 proc.). Kobiety preferowały z kolei zwykłą maszynkę do golenia (61 proc.).

13 proc. badanych choć raz w życiu cierpiało na co najmniej jedną z chorób przenoszonych drogą płciową. (PAP)

ooo/ mrt/

Partners

Copyright © Fundacja PAP 2017