24.03.2019
PL EN
18.01.2017 aktualizacja 18.01.2017

Wikimedia Polska: świadomość istnienia domeny publicznej - nadal słaba

Każdego roku setki dzieł trafiają do domeny publicznej. Oznacza to, że można z nich korzystać nieodpłatnie w dowolnym w celu. Związana z tym świadomość Polaków jest jednak wciąż słaba - ocenia stowarzyszenie Wikimedia Polska.

W domenie publicznej znajduje się twórczość wszelkiego typu - począwszy od tekstów, przez obrazy, fotografie czy muzykę. Utwory trafiają do tego zbioru w dwóch przypadkach: na terenie Unii Europejskiej (w tym - w Polsce) - kiedy upłynie 70 lat od śmierci ich twórcy, poczynając od końca roku kalendarzowego (dlatego właśnie dzień domeny publicznej obchodzony jest 1 stycznia) lub gdy jego twórca zrzeknie się majątkowych praw autorskich.

"W związku z tym taka twórczość może być swobodnie udostępniana w sposób legalny, a nawet adoptowana. Co najważniejsze, nie musimy za to uiszczać nikomu żadnych opłat" - opowiada PAP Natalia Szafran-Kozakowska ze stowarzyszenia Wikimedia Polska.

Dzieła znajdujące się w domenie publicznej najłatwiej znaleźć w internecie, wśród zasobów Wikipedii. Każdy z zamieszczonych tam plików multimedialnych (np. fotografii, obrazów czy audio) oznaczony jest pod spodem odpowiednim opisem (licencją). W wielu przypadkach jest to właśnie "domena publiczna". Zbiór ponad 50 tys. książek, które można nieodpłatnie pobrać w różnych formatach, znajduje się z kolei na stronach Project Gutenberg. Ogromne zbiory, w dużej części w domenie publicznej, udostępnia też Biblioteka Narodowa na portalu Polona. Podobnych zasobów jest w internecie wiele. Zawsze należy jednak sprawdzać opis licencji przed wykorzystaniem lub pobraniem interesującego dzieła - zwracają uwagę eksperci.

Liczba twórców, których dzieła w 2016 r. stały się publiczną własnością, przekracza 1100 osób - wynika ze spisu przygotowanego przez dr. Wojciecha Sachwanowicza z Biblioteki Uniwersyteckiej w Toruniu na podstawie kartoteki NUKAT.

"Kręci się w głowie od obfitości nazwisk" - komentuje Szafran-Kozakowska. Wśród twórców, których dzieła znalazły się w +wolnym dostępie+ są: malarz Józef Mehoffer, powieściopisarka Gertruda Stein, malarz i fotograf - Laszlo Moholy-Nagy czy jeden z pionierów gatunku science-fiction, pisarz Herbert George Wells - autor powieści "Wojna światów" i "Wehikuł czasu". Ze względu na to, że majątkowe prawa autorskie dotyczą również tłumaczeń - w domenie publicznej znajduje się w języku polskim tylko druga z wymienionych powieści - zaznacza Szafran-Kozakowska.

Za najcenniejszą wartość związaną z istnieniem domeny publicznej Szafran-Kozakowska uważa możliwość reinterpretacji twórczości, jej swobodnej adaptacji (np. w postaci filmów czy sztuk teatralnych) czy wykorzystania w klipach video. Ważne jest to - podkreśliła - że wykorzystanie twórczości w różnorodnej formie (tekstów, obrazów czy fotografii) nie wymaga pytania nikogo o zgodę czy uiszczania opłat.

"Często domena publiczna rozumiana jest instynktownie - przecież zdajemy sobie sprawę, że nie będziemy nikogo pytać o zgodę na możliwość wystawienia w teatrze renesansowej +Odprawy posłów greckich+. Jednak w przypadku późniejszych dzieł ludzie mają często trudność z oceną, czy (autorom) przysługują prawa majątkowe" - zauważa Szafran-Kozakowska.

Jej zdaniem świadomość istnienia domeny publicznej w Polsce rośnie - i tak powinno być, bo żyjemy w czasach, w których bardzo łatwo stajemy się twórcami lub udostępniamy innym osobom w internecie twórczość, często zapożyczoną - z sieci pobieranych jest też coraz więcej filmów, grafik, zdjęć, utworów literackich, stanowiących zasoby kultury.

"Dlatego tym bardziej ważna jest świadomość dotycząca praw autorskich" - dodaje. Ale - jak zaznacza - internauci często gubią się i nie jest dla nich jasne, skąd mogą legalnie pobierać materiały.

Szafran-Kozakowska podkreśla znaczenie edukacji szkolnej. I ubolewa, że o prawach autorskich mówi się w szkole za mało, również dlatego, że sami nauczyciele nie wiedzą zbyt wiele na ten temat.

"Dzień domeny publicznej jest paradoksalnym wydarzeniem. Z jednej strony celebrujemy twórczość artystów, którzy przeszli do domeny publicznej; to, że jest nadal ona żywa i można z niej nadal korzystać na różne sposoby. Ale jest to też dzień, w którym uświadamiany sobie, że tych osób nie ma już wśród nas" - zauważa.

W ostatnich latach do wolnych zasobów weszło szczególnie dużo materiałów, których twórcami były osoby, które zginęły w czasie trwania II wojny światowej.

Jak podkreśla Szafran-Kozakowska, udostępnianie zasobów jest kluczowe dla kultury - umożliwia jej istnienie i rozwój. Przykładowo - co roku od 1 stycznia Wikipedia wzbogaca się o nowe pliki graficzne, które ilustrują hasła dotyczące malarzy.

Dzień domeny publicznej obchodzony jest 1 stycznia, ale związane z tym wydarzenia popularyzatorskie - warsztaty i spotkania, dotyczące dostępu i wykorzystania dzieł znajdujących się w domenie publicznej - odbędą się w piątek 20 stycznia w Krakowie (w Bunkrze Sztuki i Muzeum Narodowym). Wśród organizatorów imprez są Koalicja Otwartej Edukacji i stowarzyszenie Wikimedia Polska.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019