Strona główna Aktualności
Uczelnie

Wiceprezes Urzędu Patentowego: badaczowi trudno o patent bez rzecznika!

24.01.2017 Uczelnie, Innowacje

Fot. Fotolia

Osobom, które mają innowacyjny pomysł, przyda się pomoc rzecznika patentowego. Bez znajomości systemu ochrony własności przemysłowej, intelektualnej, można popełnić błędy w procesie komercjalizacji wynalazku i ponieść straty - zwraca uwagę zastępca prezesa Urzędu Patentowego RP Andrzej Pyrża.

PAP: Załóżmy, że badacz wpadł na przełomowy pomysł. Już nawet o nim napisał w publikacji, która ukazała się w prestiżowym czasopiśmie naukowym. Jednak ciągle jeszcze nie zgłosił swojego rozwiązania do urzędu patentowego... Co pan na to?

 

Andrzej Pyrża, zastępca prezesa Urzędu Patentowego RP: Jeśli w publikacji ujawnione są szczegóły techniczne, to już raczej nie ma co patentować. Bo praca ekspertów urzędu patentowego polega m.in. na tym, żeby sprawdzić, czy patentowane rozwiązanie jest nowością w skali światowej. A więc czy pomysł nie został udostępniony gdzieś wcześniej do wiadomości publicznej. To warunek przyznania patentu. Jeśli chce się wiec patentować wynalazek, nie można zdradzać w publikacji szczegółów rozwiązania.

 

PAP: A skąd naukowiec ma wiedzieć, co może w publikacji zdradzić, a czego nie?

 

A.P.: Trzeba się skontaktować z rzecznikiem patentowym. Wiele uczelni korzysta ze wsparcia takich specjalistów. Rzecznik popatrzy całościowo na rozwiązanie i podpowie, czy w ogóle warto starać się o patent. Albo jak można rozwiązanie chronić i co zaakcentować we wniosku patentowym.

 

A trzeba podkreślić, że zawód rzecznika patentowego jest zawodem zaufania publicznego. Absolutnie nie może on ujawnić tego, czego się dowie od wynalazcy.

 

Według mnie bez doradcy wynalazca nie powinien się poruszać po świecie wdrożeń. Kiedy nam się zepsuje w domu uszczelka, możemy ją wymienić sami albo wezwać hydraulika. A patent to coś o wiele bardziej poważnego niż zepsuta uszczelka. Dlatego uważam, że akurat tutaj powinno się korzystać z pomocy specjalistów. To strata czasu, żeby naukowiec zajmował się tym sam.

 

Bez znajomości systemu ochrony własności przemysłowej, intelektualnej, można popełnić błędy i ponieść wiele strat.

 

PAP: Myśli pan o jakichś konkretnych stratach?

 

A.P.: Nadal w przypadku 30 proc. zgłoszeń wynalazków UP RP odmawia udzielenia patentu. Okazuje się bowiem, że nie są to rozwiązania nowe. Takie zgłoszenia otrzymujemy w podobnych proporcjach i ze świata nauki, i ze świata wielkiego przemysłu... A skoro rozwiązanie można było wyczytać w literaturze, to po co marnowane były środki na badania i patentowanie? Dlatego właśnie warto w porę udać się po poradę do rzecznika patentowego. On lepiej wie, jak sprawdzić, czy dane rozwiązanie mogło być już gdzieś opatentowane.

 

Jest jeszcze inna kwestia. Jeśli chodzi o współpracę między biznesem a nauką, to ciągle nie działa ona optymalnie. Przemysł wdraża nawet 80 proc. rozwiązań, które sam zgłasza do urzędu patentowego. Natomiast na rynek trafia zaledwie 10 proc. rozwiązań opatentowanych przez sektor nauki. Może kiedy nie ma zapotrzebowania przemysłu na jakieś rozwiązanie, to właściwie nie mają sensu próby "wduszania" tam własnego dorobku intelektualnego? To stracony czas.

 

PAP: Czy w dobie Unii Europejskiej i globalnego rynku warto patentować rzeczy tylko w Polsce?

 

A.P.: Polska jest wielkim rynkiem. Ale pytanie czy wynalazca chce się ograniczyć do rynku polskiego, czy rozszerzyć działania na cały świat. Na gruncie naszych przepisów udzielenie patentu oznacza uzyskanie monopolu przez określony czas. Patent to gwarancja, że jeśli wdrożę rozwiązanie tutaj, to nie będę naruszał cudzych praw. Jeśli jednak mam patent tylko w Polsce, to nie mam monopolu na to rozwiązanie za granicą.

 

PAP: Kiedy patentujemy, musimy być świadomi, że nasze rozwiązanie stanie się publiczne...

 

A.P.: Tak, po 18 miesiącach od daty zgłoszenia patentowego rozwiązanie jest udostępniane - przedstawiane do wiadomości publicznej. Każdy może się z nim zapoznać. I może wtedy np. każdy może spróbować udowodnić, że to rozwiązanie nie jest nowe. Albo, że kto inny ma prawo do patentu. Ale jednocześnie to ogłoszenie do wiadomości publicznej jest ostrzeżeniem: danego rozwiązania nie można tu wdrożyć bez zgody zgłaszającego, bo naruszy się prawo.

 

PAP: Czy jeśli mam patent tylko w Polsce, to ktoś może do niego zajrzeć, skopiować to rozwiązanie i opatentować je w innym kraju?

 

A.P.: Nie! Patent uzyskuje tylko rozwiązanie, które jest nowością na skalę światową. Ale załóżmy, że ktoś wpadł na pomysł, że weźmie rozwiązanie australijskie, które nie było nigdy patentowane w Polsce i zgłosi to jako projekt racjonalizatorski - to trochę mniej niż wynalazek. Ale to zły pomysł! Nawet projekt racjonalizatorski musi być rozwiązaniem własnym. A nie skopiowanym od kogoś. A to, że jest skopiowane - widać. Bo dostało już w tej Australii patent.

 

PAP: No, ale kiedy ktoś zobaczy na stronie urzędu patentowego, na czym polega moje rozwiązanie, może je zmodyfikować i zrobić swoje...

 

A.P.: Na to nie ma rady. Zawsze konkurencja będzie starała się obejść ograniczenia i wymyślić rozwiązanie własne - o ile tylko może na nim dobrze zarobić. Na tym polega postęp techniczny. Ale stąd jest ten termin 18 miesięcy od daty zgłoszenia. On daje wynalazcy przewagę - czas, kiedy konkurencja zostaje w tyle. Jeśli chce szybko wdrożyć rozwiązanie, musi od twórcy kupić prawo do korzystania z jego dorobku. Albo może też zatrudnić innych wynalazców, którzy spróbują obejść to rozwiązanie nie naruszając patentu. To uczciwe podejście.

 

Rozmawiała Ludwika Tomala

  

PAP - Nauka w Polsce

  

lt/jjj

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Tajemnice grzybów - dla niewtajemniczonych Tajemnice grzybów - dla niewtajemniczonych

Czy wiedzieliście, że grzyby można spotkać nawet na pustyniach czy w oceanach? Albo wykorzystać jako... planistów ruchu? Każdy, kto czuje się gotów na wprowadzenie do swojego życia tych i innych ciekawostek okołogrzybowych, powinien sięgnąć po książkę "Tajemnicze życie grzybów".

Więcej

Myśl na dziś

Dobrze zrozumiana nauka chroni człowieka przed pychą, gdyż ukazuje mu jego granice.
Albert Schweitzer

Nasz blog

Tabletka Matuzalema Tabletka Matuzalema

Naukowcy coraz lepiej poznają biologiczne podstawy starzenia; udaje im się nawet wydłużyć życie niektórych organizmów. Według autorów tych dokonań może to zaowocować nowymi terapiami i zwiększeniem liczby przeżywanych w zdrowiu lat. Według innych badań już dziś wiele w tym względzie można zdziałać dietą.

Więcej

Tagi