26.06.2019
PL EN
06.02.2017 aktualizacja 06.02.2017

Najmniejszy morświn na świecie na skraju wymarcia

Meksykańska populacja morświna kalifornijskiego jest coraz bliższa wymarcia. Mimo prób ograniczenia kłusownictwa dziesiątkującego populację, pozostało zaledwie 30 osobników tego najmniejszego gatunku morświna.

"Już wcześniej dramatyczna sytuacja jeszcze się pogorszyła" - alarmuje raport działającego na rzecz morświnów kalifornijskich International Committee for the Recovery of the Vaquita (CIRVA), cytowany przez agencję AFP.

"Przy takim tempie zmniejszania się populacji morświn wyginie do 2022 roku, i to pomimo zakazu stosowania sieci skrzelowych i prób jego egzekwowania" - głosi raport.

Z analizy danych akustycznych z Zatoki Kalifornijskiej u północno-zachodniego wybrzeża Meksyku wynika, że w listopadzie zeszłego roku pozostało jedynie 30 morświnów kalifornijskich. Poprzednie badania prowadzone między wrześniem a grudniem 2015 r. dowodziły, że żyje 60 osobników. Jeszcze w 2014 r. było ich 100, a w 2012 r. - 200.

Przedstawiciele władz twierdzą, że morświny giną od lat w sieciach skrzelowych, które z założenia mają służyć nielegalnym połowom innego zagrożonego gatunku, dużych ryb - totoab.

Morświn kalifornijski, zwany "pandą mórz" z powodu ciemnych obwódek wokół oczu, to 1,5-metrowy rzadko widywany waleń. Jest gatunkiem endemicznym.

W ramach działań mających na celu ochronę gatunku naukowcy planują w najbliższym czasie złapanie kilku osobników i umieszczenie ich w zagrodzie z Zatoce Kalifornijskiej, gdzie będą mogły się rozmnożyć. Sprzeciwiają się temu ekolodzy twierdząc, że takiego procesu morświny mogą nie przeżyć. (PAP)

mrt/ zan/

Copyright © Fundacja PAP 2019