18.11.2017
PL EN
06.02.2017 aktualizacja 06.02.2017

Kliknięcie, które robi różnicę

Informacje o końcu telewizji są absolutnie przedwczesne. Tablety, komputery, smartfony nie stanowią wobec niej większej konkurencji. Dlaczego? Bo jesteśmy leniwi, a od korzystania z nich wciąż dzieli nas kilka kliknięć.

Obrazki z życia wzięte.

Pierwszy: szatnia na basenie. Głowy większości osób, niezależnie od wieku, same kierują się ku zawieszonemu wysoko telewizorkowi. Też się na tym łapię, choć zmiana butów również absorbuje. Gapię się bezmyślnie: gadająca głowa, chwila muzyki. Bez jednego ruchu, bez wysiłku stałem się częścią społeczności osób oglądających telewizję.

Drugi: dom, wspólny posiłek z rodziną i... telewizorem, który od kilku godzin łagodnie szumi w tle i zachęca do spoglądania. Gdzie kierujecie głowy najczęściej? Na talerz? Na osobę, z którą spędzacie właśnie czas? A może jednak gdzieś indziej?

Coś mruga, gada i kusi obrazkami. Co najważniejsze - nie wymaga od nas nawet kliknięcia: już gra, już świeci, już zajmuje czas. Gapimy się - i tracimy czas.

Od spojrzenia w otchłań smartfona czy tabletu dzieli nas kliknięcie, a czasem kilka: a to podaj PIN, a to wykreśl wzorek, żeby się aparat odblokował. To już jest jednak wysiłek, niezbędny, by dobrać się do dobrodziejstw, jakie te urządzenia oferują.

Dlatego pozwalam sobie na małą poradę dla producentów smartfonów: jeśli zależy wam na przebiciu telewizorów - urządzenia, które oferujecie, muszą być stale włączone i używane bez przerwy. Powoli właśnie tak zaczyna się już dziać - aplikacje bombardują nas na przykład "ważnymi" komunikatami (w postaci "breaking news"), wśród których jest np. informacja o nowym psie celebryty.

Ale to wciąż mało.

Krokiem w stronę permanentnej, codziennej integracji człowieka ze smartfonem miał być (chyba jednak nieudany) projekt Google Glass. Chodzi o okulary umożliwiające skorzystanie z tzw. rozszerzonej rzeczywistości powiązane z usługami Google. Zakończyła się faza beta testów i nie ma jasnego komunikatu dotyczącego tego, co nastąpi dalej. Produkt wzbudził zresztą spore kontrowersje związane m.in. z tym, że w okularach zamontowana była kamera. Miałem na nosie przez chwilę Google Glass. Nawet po tak krótkim czasie oczy, które odbierały wyświetlane komunikaty - dawały znać, że nie są z takiej rozrywki zadowolone.

Pozostaje nam telewizja - jedno kliknięcie i zabawi nas cały dzień. Wystarczy się tylko zapatrzeć i nie wychodzić z domu. Smartfon co chwilę wygasza się, blokuje, i - o zgrozo! - potrzebuje coraz więcej energii. To ostatnie jest - zdaje się - jednym z największych wyzwań dla przedsiębiorców i nauki zarazem - ludzkość nadal nie potrafi przechowywać energii elektrycznej w sposób skuteczny. Dotyczy to również niemal ciągle rozładowujących się smartfonów. Gdy uda się rozwiązać ten problem - można zacząć myśleć o ataku wymierzonym w telewizję.

Telewizor jest więc nadal królem ognisk domowych. Nie ma konkurencji. A wszystko z powodu różnicy, polegającej na jednym kliknięciu - lub jego braku. Telewizja ma się bardzo dobrze, bo... jesteśmy leniwi i wygodni. Po prostu.

Szymon Zdziebłowski

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017