Strona główna Aktualności

Kliknięcie, które robi różnicę

06.02.2017 Blog

Fot. Fotolia

Informacje o końcu telewizji są absolutnie przedwczesne. Tablety, komputery, smartfony nie stanowią wobec niej większej konkurencji. Dlaczego? Bo jesteśmy leniwi, a od korzystania z nich wciąż dzieli nas kilka kliknięć.

Obrazki z życia wzięte.

 

Pierwszy: szatnia na basenie. Głowy większości osób, niezależnie od wieku, same kierują się ku zawieszonemu wysoko telewizorkowi. Też się na tym łapię, choć zmiana butów również absorbuje. Gapię się bezmyślnie: gadająca głowa, chwila muzyki. Bez jednego ruchu, bez wysiłku stałem się częścią społeczności osób oglądających telewizję.

 

Drugi: dom, wspólny posiłek z rodziną i... telewizorem, który od kilku godzin łagodnie szumi w tle i zachęca do spoglądania. Gdzie kierujecie głowy najczęściej? Na talerz? Na osobę, z którą spędzacie właśnie czas? A może jednak gdzieś indziej?

 

Coś mruga, gada i kusi obrazkami. Co najważniejsze - nie wymaga od nas nawet kliknięcia: już gra, już świeci, już zajmuje czas. Gapimy się - i tracimy czas.

 

Od spojrzenia w otchłań smartfona czy tabletu dzieli nas kliknięcie, a czasem kilka: a to podaj PIN, a to wykreśl wzorek, żeby się aparat odblokował. To już jest jednak wysiłek, niezbędny, by dobrać się do dobrodziejstw, jakie te urządzenia oferują.

 

Dlatego pozwalam sobie na małą poradę dla producentów smartfonów: jeśli zależy wam na przebiciu telewizorów - urządzenia, które oferujecie, muszą być stale włączone i używane bez przerwy. Powoli właśnie tak zaczyna się już dziać - aplikacje bombardują nas na przykład "ważnymi" komunikatami (w postaci "breaking news"), wśród których jest np. informacja o nowym psie celebryty.

 

Ale to wciąż mało.

 

Krokiem w stronę permanentnej, codziennej integracji człowieka ze smartfonem miał być (chyba jednak nieudany) projekt Google Glass. Chodzi o okulary umożliwiające skorzystanie z tzw. rozszerzonej rzeczywistości powiązane z usługami Google. Zakończyła się faza beta testów i nie ma jasnego komunikatu dotyczącego tego, co nastąpi dalej. Produkt wzbudził zresztą spore kontrowersje związane m.in. z tym, że w okularach zamontowana była kamera. Miałem na nosie przez chwilę Google Glass. Nawet po tak krótkim czasie oczy, które odbierały wyświetlane komunikaty - dawały znać, że nie są z takiej rozrywki zadowolone.

 

Pozostaje nam telewizja - jedno kliknięcie i zabawi nas cały dzień. Wystarczy się tylko zapatrzeć i nie wychodzić z domu. Smartfon co chwilę wygasza się, blokuje, i - o zgrozo! - potrzebuje coraz więcej energii. To ostatnie jest - zdaje się - jednym z największych wyzwań dla przedsiębiorców i nauki zarazem - ludzkość nadal nie potrafi przechowywać energii elektrycznej w sposób skuteczny. Dotyczy to również niemal ciągle rozładowujących się smartfonów. Gdy uda się rozwiązać ten problem - można zacząć myśleć o ataku wymierzonym w telewizję.

 

Telewizor jest więc nadal królem ognisk domowych. Nie ma konkurencji. A wszystko z powodu różnicy, polegającej na jednym kliknięciu - lub jego braku. Telewizja ma się bardzo dobrze, bo... jesteśmy leniwi i wygodni. Po prostu.

 

Szymon Zdziebłowski

Podziel się
Ocena: 0 głosów

Logowanie



Nie pamiętam hasła

Rejestracja

Komentarze: 0
Skomentuj Zobacz wszystkie  

Uwaga Redakcje!

Wszelkie materiały PAP (w szczególności depesze, zdjęcia, grafiki, pliki video) zamieszczone w serwisie "Nauka w Polsce" chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych.

 

PAP S.A. zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - www.naukawpolsce.pap.pl. W przypadku portali społecznościowych prosimy o umieszczenie jedynie tytułu i leadu naszej depeszy z linkiem prowadzącym do treści artykułu na naszej stronie, podobnie jak to jest na naszym profilu facebookowym. 

 

Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów video.

 

Informacje tekstowe z kategorii "Świat" można pozyskać odpłatnie abonując Serwis Nauka i Zdrowie PAP. Serwis ten zawiera ponadto wiele innych najnowszych doniesień naukowych z zagranicy oraz materiałów dotyczących szeroko rozumianej problematyki zdrowotnej. 

 

Informacje na temat warunków umowy można uzyskać w Dziale Sprzedaży i Obsługi Klienta PAP, tel.: (+48 22) 509 22 25, e-mail:  pap@pap.pl

 

Informacje o przedruku artykułów z Serwisu Nauka w Polsce, prośby o patronaty medialne, informacje o prowadzonych badaniach, organizowanych konferencjach itd., prosimy przesyłać na adres: naukawpolsce@pap.pl

 

 

Najpopularniejsze materiały

więcej

Książka

Polskie tłumaczenie jednego z najważniejszych źródeł o historii Egiptu Polskie tłumaczenie jednego z najważniejszych źródeł o historii Egiptu

Do odczytania hieroglifów w 1822 r. jego zapiski stanowiły jedno z najważniejszych źródeł na temat historii faraonów Egiptu. Ukazało się pierwsze polskie tłumaczenie tekstów pozostawionych przez Manethona - kapłana egipskiego, który żył ponad 2 tys. lat temu.

Więcej

Myśl na dziś

Jeśli starszawy, uznany naukowiec mówi, że coś jest możliwe, niemal z pewnością ma rację, lecz jeśli mówi, że to jest niemożliwe, najprawdopodobniej się myli.
Arthur Charles Clarke

Nasz blog

Rektorzy, naukowcy! Doceńcie rolę popularyzacji! Rektorzy, naukowcy! Doceńcie rolę popularyzacji!

Rola komunikacji naukowej na polskich uczelniach wciąż nie jest dostatecznie doceniona. Ani przez naukowców, ani przez władze uczelni. Zdawałoby się, że prezentowanie osiągnięć naukowców to zadanie biur prasowych. Te jednak często mają ustalone zupełnie inne priorytety.

Więcej

Tagi