22.11.2017
PL EN
10.02.2017 aktualizacja 10.02.2017

Badania w synchrotronie Solaris ruszą w 2018 r.

Badania w synchrotronie Solaris w Krakowie, najnowocześniejszym tego typu urządzeniu w tej części Europy, ruszą w 2018 r., a nie jak wcześniej planowano – w połowie tego roku. Termin przesunięto, by jeszcze lepiej przygotować to miejsce do badań.

Jak poinformował w czwartek dyrektor Solarisa prof. Marek Stankiewicz, jednostka w połowie tego roku uruchomi nabór wniosków o dostęp do badań w Krakowie. Jesienią międzynarodowy zespół ekspertów zadecyduje, które grupy badawcze będą pracować w Solarisie. Pierwsze badania wybrane zespoły rozpoczną na początku 2018 r.

Profesor zaznaczył, że technologia w Solarisie jest unikalna i skomplikowana, dlatego musi być jak najlepiej przygotowana.

„Zdecydowaliśmy się przesunąć termin oddania aparatury Solaris w ręce badaczy, ponieważ zależy nam na niezawodności tejże aparatury oraz na komforcie jej użytkowników. Zapewnienie jednego i drugiego stanowi ogromne wyzwanie, biorąc pod uwagę fakt, że sprzęt dla synchrotronu produkowany jest na zamówienie, przy zastosowaniu najnowszych technologii i na bieżąco testowanych innowacyjnych pomysłów. Jest tylko kilku wykonawców na świecie, którzy podejmują się produkcji komponentów takich infrastruktur” – powiedział PAP prof. Stankiewicz.

Linie badawcze i stacje pomiarowe muszą w przyszłości niezawodnie pracować 24 godziny na dobę przez wiele miesięcy. Ponadto wielu badaczy, którzy będą przyjeżdżać do Krakowa, nie ma doświadczenia w obsłudze tak wysokiej klasy sprzętu.

„Musimy zadbać, aby infrastruktura była doskonale zestrojona, wykalibrowana i oprogramowana oraz aby jej obsługa była możliwie prosta i intuicyjna” – zaznaczył dyrektor.

Synchrotron (akcelerator elektronów), określany przez profesora „małym słońcem na ziemi”, wytwarza promieniowanie elektromagnetyczne, czyli światło synchrotronowe o wyjątkowych parametrach.

Aby naukowcy mogli dokonywać pomiarów – mówił dyrektor – promieniowanie to musi zostać wyprowadzone do linii badawczych, a następnie stacji końcowych (eksperymentalnych). Te kilkudziesięciometrowe, otaczające synchrotron infrastruktury są projektowane i budowane specjalnie dla potrzeb Solarisa. Każda dostarcza promieniowania o innych parametrach i umożliwia analizy innymi technikami pomiarowymi.

„Są to wyjątkowo skomplikowane systemy, gdzie spotyka się technika ultrawysokiej próżni, niezwykle precyzyjne mechanizmy, optyka rentgenowska, zaawansowane analizatory, detektory, układy akwizycji danych oraz systemy sterowania” – opisywał profesor.

Na dwóch testowanych liniach są prowadzone pomiary z udziałem doświadczonych użytkowników; pomagają oni dopracować parametry aparatury i prowadzą eksperymenty na własne ryzyko, w warunkach jeszcze nie do końca zdefiniowanych.

Synchrotron Solaris znajduje się wewnątrz budynku Narodowego Centrum Promieniowania Synchrotronowego Solaris i jest sercem tego Centrum. Akcelerator został uruchomiony we wrześniu 2015 r. Od tego czasu zespół ponad 40 osób przygotowuje to miejsce do pracy tak, by naukowcy mogli rozpocząć tu unikatowe pomiary z różnych dziedzin: fizyki, chemii, medycyny, geologii. Badania posłużą do opracowania nowych technologicznie materiałów, np. ogniw fotowoltaicznych, detektorów.

Koszt pięcioletniej budowy Solarisa (budynku, synchrotronu oraz dwóch linii badawczych) wyniósł ok. 200 mln zł, środki pochodziły z Unii Europejskiej. Utrzymanie Centrum kosztuje 14 mln zł rocznie. Jednostka należy do Uniwersytetu Jagiellońskiego, jest finansowana z budżetu państwa.

Na świecie jest ok. 60 synchrotronów, przy czym połowa z nich jest przestarzała. Urządzenia znajdują się głównie w Ameryce Północnej, na Dalekim Wschodzie i Europie Zachodniej.

PAP - Nauka w Polsce

bko/ mrt/

Partnerzy

Copyright © Fundacja PAP 2017